<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151</id><updated>2011-11-28T00:14:25.724+01:00</updated><title type='text'>GringoZaor</title><subtitle type='html'>Blog o mojej podróży przez kraje Ameryki Południowej. Relacje, zdjęcia, filmy i nie tylko.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>65</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-622351199301802862</id><published>2009-03-20T09:28:00.016+01:00</published><updated>2009-03-20T13:53:34.909+01:00</updated><title type='text'>Final</title><content type='html'>Hmmm... długo zastanawiałem się jak mam napisać zakończenie. Może nie zakończenie, bo to smutno zabrzmi, ale może podsumowanie... nie to zbyt formalnie. Final, to jest odpowiednie słowo i miło się w naszym ojczystym idiomie kojarzy, bo oznacza niby koniec, ale zapewne szczęśliwy - główny bohater pokonuje zło, zwycięska drużyna jest mistrzem świata, ogólnie japa się cieszy.&lt;br /&gt;Aby umilić resztę czytanie, proponuję abyście kliknęli poniżej, aby wczytać "podkład muzyczny", który uświetni niniejszy wpis.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Garota de Ipanema, po hiszpańsku&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="445" height="364"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/DHNUDXG4J8M&amp;hl=en&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00&amp;border=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/DHNUDXG4J8M&amp;hl=en&amp;fs=1&amp;rel=0&amp;color1=0x234900&amp;color2=0x4e9e00&amp;border=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="445" height="364"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podczas drogi ukułem parę zdań-kluczy, które w rozmowach z innymi podróżującymi starałem się konfrontować. Gdzieś drugi raz w Bogocie, jeszcze jadąc z Didierem, kupując rano kawę od młodego chłopaka z termosami na ulicy, zwróciłem się do niego słowami: "Widzisz Didier, w Ameryce Południowej wszystko przychodzi do ciebie". Jako prawie stały mieszkaniec tego kontynentu (DD pracuje w Gujanie Francuskiej), przytaknął bez wahania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Wyciskarka owoców na kółkach. Gdzie jest Sanepid?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/ScOEvVC35cI/AAAAAAAAAYg/QFu7psGpUwg/s1600-h/PB010099.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/ScOEvVC35cI/AAAAAAAAAYg/QFu7psGpUwg/s400/PB010099.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5315237933865231810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co tu innego powiedzieć, jeśli zapach gorącej kawy drażni nozdrza właśnie wtedy, gdy masz na nią ochotę, jeśli jest się spragnionym, gdzieś po ulicy, zaznaczając swoją obecność dzwonieniem, jedzie wózek wypełniony pomarańczami. Wózkowy z przyjemnością wyciśnie z nich świeży sok i podając rzeknie - "do usług". Transport? Ależ "do usług", każda taksówka przejeżdżająca daje znak o swojej obecności lekkim trąbnięciem, autobusik miejski zatrzymuje się koło twoich nóg, a na autobus do następnego miasta czekałem maksymalnie 1 godzinę. W większości odjeżdżał JUŻ, ZARAZ, jakby właśnie czekał na mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Senor motorista, vamonos!&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/ScOFuVpVcmI/AAAAAAAAAYo/GmS3CZmAPhs/s1600-h/PB060266.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/ScOFuVpVcmI/AAAAAAAAAYo/GmS3CZmAPhs/s400/PB060266.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5315239016358310498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jasne że gwar i uliczny zamęt może być dla Europejczyka męczący, a nawet wkurzający. Kto się w niego nie wtopi, będzie faktycznie narzekał i wymyślał pojęcia typu "trzeci świat" (nawiasem mówiąc gdzie jest ten "drugi świat" zatem). Wtopić się, znaczy zaakceptować to co jest i korzystać z tego. Wszystko jest "do usług". Wtopiony, po jakimś czasie, załapałem specyficzny luz, rozluźnił mi się europejski (a może po prostu biały) kark, zacząłem rozmawiać z ludźmi i poznawać ich mentalność bliżej. Z hiszpańskim nie było na początku najlepiej, ale sam zauważałem dzienny progres. Chciało się jechać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Lew morski na Galapagos&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/ScOHosdzR6I/AAAAAAAAAYw/DSGUgZjAO_8/s1600-h/PC162017.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/ScOHosdzR6I/AAAAAAAAAYw/DSGUgZjAO_8/s400/PC162017.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5315241118427989922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Galapagos jest ucieczką na inną planetę. Planeta bez ludzi, zdominowana przez zwierzęta. Fregata "przelata" nad głową ścinając resztki włosów wystających z łysiny. "Muka, stary"! Lew morski mówi - "U-uu nie wstyd ci stać na dwóch płetwach? A pływasz gorzej niż wodorosty!". Zółw - "O znów płynie ta duża ryba, co nie umie nurkować i nie je wodorostów". Brak ludzi powoduje, że personifikuje się zwierzęta jak w dobranocce o Misiu Uszatku. Discovery Channel w trójwymiarze, ktoś powie, ale jest to znacznie więcej. Nie od parady w przewodniku napisano, że jest to "doświadczenie przyrodnicze na całe życie".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ameryka wszystkiego-dla-ciebie skończyła się wraz z przekroczeniem granicy boliwijsko-czylijskiej. Zjazd z altiplano był zjazdem symbolicznym, bardzo pięknym, ale dosłownie i w przenośni był do zjazd do "normalnej" rzeczywistości. Cenowo i obyczajowo, choć jeszcze tak dalece innej, poczułem się trochę jak w domu. Samochody zaczęły ustępować drogi pieszym (szok! na prawdę!), zrobiło się ciszej i spokojniej, ale kawa już nie biegła za mną po ulicy. Przynosił ją kelner, żądając napiwku w wysokości 5 kaw kolumbijskich. Nie wspominając o cenie filiżanki kawy, za którą w tej "tamtej" Ameryce dawano mi pokój z łazienką. Trzeba było się przyzwyczaić do nowych obyczajów, złapać "luz" na nowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Wielki mur graniczny Boliwia-Czile. Shengen?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/ScOIkFK3S_I/AAAAAAAAAY4/3NIdeK1zP_A/s1600-h/P1194312.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/ScOIkFK3S_I/AAAAAAAAAY4/3NIdeK1zP_A/s400/P1194312.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5315242138671729650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Azja jest kontynentem pracy, Ameryka Południowa jest kontynentem życia". Jaki przymiotnik pasuje do Europy? "Drożyzna"? Mówili niektórzy, tłumaczyłem im wtedy, że Europa nie kończy się na linii Odry i Nysy, a nawet jeśli niektórzy ogarniali granice UE, to nadal nie wiedzieli, że niektóre kraje są tańsze od Argentyny. Mówię oczywiście o naszych zachodnich sąsiadach, których wiedza geograficzna dramatycznie zaczyna upodabniać się do tych z USA. "Where are you from?", "I'm from Poland", "Ohhh, I love Amsterdam". Ręce opadają. Dobrze, że "Polonia" po hiszpańsku brzymi zupełnie inaczej niż "Holandia". Raz po takiej konwersacji, z rodowitą starszą parą gdzieś z Essex nie wytrzymałem. "No, we are not your neighbors, we are your cheap labor, comprende ?!" Konsternacja. Kraj, który produkuje najlepsze mapy świata, ustanawia podział na południki i równoleżniki, a tu takie faux pax. Można zawsze zwalić, że nie dosłyszeli. Wszyscy? Czy ja mam jakąś wadę wymowy?&lt;br /&gt;Ok, wróćmy do tematu, przecież miało być przyjemnie. Widzenie Europy z perspektywy Ameryki, przez Europejczyka (co jest ważne, bo autochtoni widzą to zgoła inaczej) jest właśnie takie. "Drożyzna", "dekadencja" (słowo bardzo pasuje), "ignorancja", choć przecież wydaje się, że cała Europa podróżuje i jest zjednoczona i otwarta. Staram się nie demonizować, ani nie dołować Europy, przecież to mój kontynent. Przede wszystkim nie generalizować. Ameryki tez nie można włożyć do jednego worka. Jak napisał kiedyś Kazik Staszewski - "są miejsca zajebiste i takiej gdzie kiła". Prawda to zaiste uniwersalna, choć dość dosadnie powiedziana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Ilha Grande, Brazylia&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/ScOLhK2RMII/AAAAAAAAAZA/-H5Ew4cSV8U/s1600-h/P2175194.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/ScOLhK2RMII/AAAAAAAAAZA/-H5Ew4cSV8U/s400/P2175194.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5315245387191234690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ceń swój czas. Jest czas na spanie, czas na pracę, jedzenie. Czas na smutek i zabawę. Ten rytm sprawia, że żyjesz harmonijnie i nie masz skłonności do wlatywania samolotami w budynki innych nacji. A inna nacja nie miesza ci w talerzu, albo nie czyni z twojego kraju seks-turystycznej destynacji.&lt;br /&gt;Podczas rozmów z Bartkiem często zastanawialiśmy się jaki jest fenomen Brazylii. Dlaczego tu puszcza ten "skurcz karku", tak wszechobecny u nas w kraju (widać go i czuć). Nie mają tu terrorystów, nie? No nie, raczej boją się bardziej walk gangów ulicznych. Raczej nie wysadzają w powietrze restauracji tylko dlatego, że siedzą tam ludzie, którzy inaczej wierzą w Boga. Czym jest to spowodowane?&lt;br /&gt;Po pierwsze doszliśmy do wniosku, że Brazylia, hmmm, siedzi cicho. Nie ma agentur i służb wywiadowczych, które robią szum na całym prawie świecie. Może mają, ale robią to dyskretnie? Nieee, oni wolą wyjść na plażę i się poopalać. Tu chyba leży całe sedno. Kultura słońca. Słońce powoduje uśmiech na twarzy, a upał relaksuje i raczej myśli się o cerveja gelada (zimnym piwie) niż o konstrukcji bomby. A jeszcze jak niedaleko przejdzie dziewczyna z Ipanemy, czy innej plaży, odziana w ledwie coś plus zwiewne pareo, w ogóle cały świat sprowadza się do falujących łuków.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Garota de Pelourinho&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/ScOMFxTbxyI/AAAAAAAAAZI/BmVQDrQ8ugk/s1600-h/P3015777.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/ScOMFxTbxyI/AAAAAAAAAZI/BmVQDrQ8ugk/s400/P3015777.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5315246015989401378" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obserwując koleżanki-podróżniczki stwierdzam, że dotyczy do płci pięknej również. Kultura słońca, a więc pokazywanie ciała, wymusza nie tylko na kobietach, aby lśniły. Faceci są także... hm... ładni. I już.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sto tysięcy pytań ciśnie ci się na język? Co mi się najbardziej podobało? Który kraj najlepszy? Miejsce, które zapadnie w pamięci? A gdzie najtaniej? A gdzie warto? Ojej, zakręciło się w głowie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Język, w tym przypadku hiszpański, jest kluczem, który otwiera prawie każde drzwi. Rozmawiając znów z kimś, doszliśmy do wniosku, że w Azji _zawsze_ jest się "turystą", ze względu na to, że "dzień dobry" i "dziękuję" to na prawdę dwa słowa, które można wypowiedzieć w danym języku, dajmy na to tajskim lub khmerskim. Komunikacja li tylko po angielsku sprawia, że rozmawiasz tylko z ludźmi, którzy go znają, co oznacza ludzi wyedukowanych, lub skierowanych na "obsługę" turysty. Smutne, że nie można zagadać do babci idącej po chodniku i spytać o drogę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Maestre Lua Rasta&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/ScOOGlRmpeI/AAAAAAAAAZg/lwHQ2kdjUkk/s1600-h/P3035801.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/ScOOGlRmpeI/AAAAAAAAAZg/lwHQ2kdjUkk/s400/P3035801.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5315248228963624418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Ameryce, władając najprostszym hiszpańskim, jest zupełnie inaczej. Z turysty zmienia się w... hm.. me faltan parablas... no nie wiem, przybysza. Niby obcy, nowy, ale w miarę rozmowy nabrać można wzajemnego zaufania. W Ameryce chodzi w większości o słowa, a oni uwielbiają rozmawiać. "Jak jest w Polsce? SSSSSsss, ale zimno, minus 5 stopni, powiadasz? Karamba. A u nas, widzisz, ciepło. To jakie sporty uprawiasz?"... To wszystko przy zamawianiu hamburgera. Można to polubić i za tym tęsknić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patryk, Polak, którego spotkałem w Mendozie powiedział - "nie używam przewodnika". "To jak wiesz gdzie pojechać?". "Proste, pytam ludzi. Używając przewodnika przestajesz pytać, tym samym nie uczysz się języka". Muskasz powierzchnie jakbyś puszczał kaczki na wodzie? Pytanie jest jak rzucenie kamienia w wodę, plum. Wiecie jaki można wtedy odkryć świat? Prawda uniwersalna, ale i uniwersalny strach. Bo jak oddychać pod wodą?&lt;br /&gt;Pierwszy raz zawsze jestem turystą. Obiad w czymś, czego nie można nazwać restauracją, skądinąd bardzo smaczny - zupa, rybcia, smażone plantany, ryż i surówka, kosztuje 20 tysięcy peso. Drugi raz, jestem już przybyszem, nowym w mieście. "Hola, como esta Usted?" Serwują rybę, przepraszają, że będą banany, bo plantany wyszły. 12 tysięcy peso. Ciekawe, czy przychodząc nazajutrz zapłaciłbym poniżej 10 tysięcy? Nie dane mi było sprawdzić, ale podejrzewam, że tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;O tej rybce mowa...&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/ScOMmHGhArI/AAAAAAAAAZQ/fKJhpd6riu0/s1600-h/PB010106.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/ScOMmHGhArI/AAAAAAAAAZQ/fKJhpd6riu0/s400/PB010106.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5315246571596612274" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Final. Tak, przejechałem swoją drogę, prawie tak, jak ją wcześniej zaplanowałem. Planowanie zawsze zawodzi, ale opuściłem niektóre miejsca z premedytacją, ponieważ nie jeden raz tylko zamierzam nogę na kontynencie zielonym postawić. Kto czytał, ten wie, jakie są to miejsca. Nie zapeszam jednak, bo robak podróżniczy na razie śpi spokojnie, nakarmiony ponad czteroma miesiącami wrażeń. Śpij spokojnie, bo dużo pracy przede mną.&lt;br /&gt;Miałem na koniec wrzucić jakieś statystyki, ile zdjęć, ile, krajów, ile kilometrów, ale cyfry i statystyki nie mają teraz znaczenia. Puść sobie jeszcze raz muzyczkę z samej góry i pooglądaj jeszcze raz zdjęcia...&lt;br /&gt;"America, nos vemos, hasta proxima!!"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;Autor&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/ScONZOvulOI/AAAAAAAAAZY/-1GM1TiXUZg/s1600-h/P3015798.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/ScONZOvulOI/AAAAAAAAAZY/-1GM1TiXUZg/s400/P3015798.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5315247449821844706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Post scriptum pra voce.&lt;br /&gt;Obrigado, drogi czytelniku. Można powiedzieć, że jechałeś razem ze mną. Wirtualnie, zza biurka z pracy, ale jednak z monitora wiało trochę ciepłem i pachniało bananem. Ile razy jedząc banana myślałaś/eś - hmmm ciekawe jak smakują te z Kolumbii? Włączasz TV w niedziele rano a tu kto? Cejrowski. Pomimo, że nie trawisz, jednak ten jeden odcinek o Peru warto oglądnąć.&lt;br /&gt;Dla tych moich przyjaciół, którzy komentowali i czytali na bieżąco należą się ode mnie niskie ukłony i specjalnie podziękowania. Jechaliście ze mną na prawdę. Bez Was nie byłoby takiej frajdy odkrywania "obcego" lądu. Każdy przybysz jest ambasadorem swojego kraju i kultury. Mam nadzieję, że spełniłem swoją ambasadorską misję.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-622351199301802862?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/622351199301802862/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=622351199301802862' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/622351199301802862'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/622351199301802862'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/03/final.html' title='Final'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/ScOEvVC35cI/AAAAAAAAAYg/QFu7psGpUwg/s72-c/PB010099.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-2729843955100861943</id><published>2009-03-05T19:23:00.003+01:00</published><updated>2009-03-05T19:45:10.196+01:00</updated><title type='text'>ya volví a la casa</title><content type='html'>Od paru godzin jestem w domu. Rozpakowuję się i takie tam. Wszystko przebiegło gładko i spokojnie, jakby się ktoś martwił. Coś tytułem zakończenia naskrobie w przeciągu paru dni, a teraz wypada mi napisać - OBRIGADO BRASIL, gracias por todos los otros paises!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-2729843955100861943?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/2729843955100861943/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=2729843955100861943' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2729843955100861943'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2729843955100861943'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/03/ya-volvi-la-casa.html' title='ya volví a la casa'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-2592545224070404240</id><published>2009-03-02T03:40:00.002+01:00</published><updated>2009-03-02T03:54:33.065+01:00</updated><title type='text'>Salvador da Bahia - ostatni przystanek</title><content type='html'>Dojechalem.&lt;br /&gt;Nie bedzie juz wiecej autobusow, przejazdow nocnych, dworcow, szukania noclegow i walesania sie z plecakiem po nieznanych miastach. Jestem w Salvadorze.&lt;br /&gt;Za 3 dni wylatuje do Polski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spedze ostatnie dni dosc intensywnie, nawet jesli intensywnie bede zalegal na plazy opalajac ostatnie biale czesci cielska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzis bylem na `poganskiej` ceremonii Candoble, w favelach gdzie bialy raczej sam pojawic sie nie powinien. Widzialem korzenie karnawalu, rytualne tance, bebny, ludzi wpadajacych w trans itp. Co bede robic jutro - jeszcze nie wiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czuje sie troche jak w Kolumbii w pierwszych dniach. Mnostwo ludzi wtedy wlasnie konczylo swoje wojaze i zazdroscili mi, ze ja dopiero zaczynam. Teraz wiekszosc ludzi, ktorych spotkalem w hostalu, dopiero przyleciala do Brazylii na wielomiesieczna przygode. Walcza z roznica czasu, goracem i przyzwyczajaja sie do nowego miejsca. Ciekawe, czy ja bede musial przyzwyczajac sie do domu, juz od najblizszego czwartku??&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-2592545224070404240?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/2592545224070404240/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=2592545224070404240' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2592545224070404240'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2592545224070404240'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/03/salvador-da-bahia-ostatni-przystanek.html' title='Salvador da Bahia - ostatni przystanek'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-2663486810004529401</id><published>2009-02-24T23:18:00.007+01:00</published><updated>2009-02-25T00:33:19.689+01:00</updated><title type='text'>Vira-Bahia, pura energia - szkoly samby</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaSAW_zk5JI/AAAAAAAAAXA/QtAOQDEVDFc/s1600-h/IMG_5807.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaSAW_zk5JI/AAAAAAAAAXA/QtAOQDEVDFc/s400/IMG_5807.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306507393522525330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Az sie buty rozeszly...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W glowie nawet nieprzecietnego czlowieka sie nie miesci, co sie dzialo na sambodromie przez ostatnie 3 noce. W glowie sie nie miesci sam sambodrom. I okolica rowniez, ktora jest zamieniona na wielkie lotnisko platform i morze ludzi dookola.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bylem na wystepach kazdej nocy, dwie pierwsze jeszcze z Bartkiem, ostatniej juz samemu. To co widzielismy razem i co ja widzialem dzis nasuwa jedna glowna mysl:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chce wystapic na sambodromie!! :-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jest to jakis dziecinny wybryk. Oprocz raihni, czyli krolowej szkoly, ktora widac na zdjeciach w prasie i TV, kazda szkola samby to okolo 3000 zwyczajnych ludzi, tworzacych plynaca rzeke kolorowych strojow. Kazda szkola posiada wiele skrzydel, czyli bloczkow ludzi tworzacych jakby jedna strefe. Najmlodsi nie moga miec wiecej jak 7-8 lat. Najstarsze babcie po 70-80, kreca sie w przyzdobionych przeroznie wielkich balowych sukniach. I daja rade!! Z piesnia szkoly na ustach!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomiedzy najmlodszymi i najstarszymi jest jeszcze kupa "zwyklych" tancerzy, ogromne platformy, z przeroznymi motywami. Rainha, czyli krolowa szkoly prowadzi zawsze orkiestre, skladajaca sie z okolo 200-300 bebniarzy. Jak przechodza, szal na trybunach jest niesamowity. Niektore szkoly wprowadzaja do orkiestr motywy choreografii. Wszystko akompaniowane jest przez "hymn" szkoly, wyspiewywana przez glownego spiewaka, chor dokoola, wszystkich tancerzy w szkole i kazdego na trybunach, kto zna slowa i umie spiewac. Efekt jest taki, ze nie slychac silnika krazacego nad sambodromem telewizyjnego helikoptera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ja wam tam bede dlugo pisal... Przez 3 dni poznalem troche szczegolow dotyczacych szkol, szczegolnie wczoraj, gdy wzialem broszurki z informacjami o poszczegolnych szkolach. Moznaby o tym pisac i pisac, ale przeciez najwazniejsze sa zdjecia :-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze niczym ukarza sie oficjalne winiki, podaje swoje subiektywne typy (nie widzialem wszystkich szkol): 1. Beija-Flor, 2. Viradouro, 3. Portela. Zobaczymy, czy cos utrafilem i czy Beija-Flor zdobedzie trzecie z rzedu zwyciestwo (udawalo sie im juz to wczesniej). Osobiscie kibicuje Viradouro, bo widzialem ich z bliska i dali niezly popis taneczno-muzyczny. Vamos a ver.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Platforma z daleka, Beija-Flor&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR5XSPu3QI/AAAAAAAAAVo/vgPpyaWKwhk/s1600-h/IMG_5318.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR5XSPu3QI/AAAAAAAAAVo/vgPpyaWKwhk/s400/IMG_5318.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306499701891063042" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grupa tancerzy&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR5XAq4w5I/AAAAAAAAAVg/OAwc3PovPDM/s1600-h/IMG_5269.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR5XAq4w5I/AAAAAAAAAVg/OAwc3PovPDM/s400/IMG_5269.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306499697173119890" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rainhia, chyba z Beija-Flor&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR5XOrHUpI/AAAAAAAAAVY/iunJaiR2wk0/s1600-h/IMG_5395.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR5XOrHUpI/AAAAAAAAAVY/iunJaiR2wk0/s400/IMG_5395.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306499700932170386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inna rainhia, backstage ;-))&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR5Wk6vMaI/AAAAAAAAAVQ/xk3fMXSFlzM/s1600-h/IMG_5293.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR5Wk6vMaI/AAAAAAAAAVQ/xk3fMXSFlzM/s400/IMG_5293.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306499689723408802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Platformy swieca sie, dymia, strzelaja konfeti i czasem maja fontanny lub baseny&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR5WrK6xKI/AAAAAAAAAVI/Iaa2ru9uFrs/s1600-h/IMG_5254.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR5WrK6xKI/AAAAAAAAAVI/Iaa2ru9uFrs/s400/IMG_5254.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306499691401888930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyl platformy na tle widzow&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR7oGCrTFI/AAAAAAAAAWQ/87ZImJNLIjw/s1600-h/IMG_5576.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR7oGCrTFI/AAAAAAAAAWQ/87ZImJNLIjw/s400/IMG_5576.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306502189696109650" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Laski na platformie&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR7n45W37I/AAAAAAAAAWI/Mypup23vX5o/s1600-h/IMG_5574.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR7n45W37I/AAAAAAAAAWI/Mypup23vX5o/s400/IMG_5574.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306502186167361458" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aaaa, przy okazji, bylem na Bochenku cukru (Pao do Azucar), piekne panoramy&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR7n54-NkI/AAAAAAAAAWA/MlEeR0_27ww/s1600-h/IMG_5518.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR7n54-NkI/AAAAAAAAAWA/MlEeR0_27ww/s400/IMG_5518.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306502186434180674" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tancerka w stroju opuszcza scene&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR7n4-sViI/AAAAAAAAAV4/rnY3CtRVij8/s1600-h/IMG_5407.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR7n4-sViI/AAAAAAAAAV4/rnY3CtRVij8/s400/IMG_5407.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306502186189739554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Platforma na tle luku sambodromowego&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR7nu2-eAI/AAAAAAAAAVw/njObLh6x984/s1600-h/IMG_5473.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR7nu2-eAI/AAAAAAAAAVw/njObLh6x984/s400/IMG_5473.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306502183473018882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rainhia&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR924IPDeI/AAAAAAAAAWo/QNa7U75B778/s1600-h/IMG_5645.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR924IPDeI/AAAAAAAAAWo/QNa7U75B778/s400/IMG_5645.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306504642682621410" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ptaszki (Portela)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR926GQZvI/AAAAAAAAAWg/NsHAVC3QdRE/s1600-h/IMG_5643.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR926GQZvI/AAAAAAAAAWg/NsHAVC3QdRE/s400/IMG_5643.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306504643211192050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wilki jakies... (Portela)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR92zswTAI/AAAAAAAAAWY/cbp0D966Okw/s1600-h/IMG_5636.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR92zswTAI/AAAAAAAAAWY/cbp0D966Okw/s400/IMG_5636.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306504641493617666" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Detal platformy&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaSAW4uJTEI/AAAAAAAAAXY/y211egAdQ8U/s1600-h/IMG_5921.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaSAW4uJTEI/AAAAAAAAAXY/y211egAdQ8U/s400/IMG_5921.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306507391620697154" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sa tez mniejsze platformy, miedzy ktorymi tancza pioropusze&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaSAW10PYnI/AAAAAAAAAXQ/KDMADGUSQeQ/s1600-h/IMG_5897.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaSAW10PYnI/AAAAAAAAAXQ/KDMADGUSQeQ/s400/IMG_5897.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306507390840955506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tancerki dla panow i akcja tysiaca aparatow. (Viradouro)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaSAW-vbbZI/AAAAAAAAAXI/oJ4z-9TITGg/s1600-h/IMG_5833.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaSAW-vbbZI/AAAAAAAAAXI/oJ4z-9TITGg/s400/IMG_5833.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306507393236692370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak posadzili jezdzca na tym koniu? Ano, przy pomocy dzwigu.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR93MZePAI/AAAAAAAAAW4/lS0tB90MB3o/s1600-h/IMG_5599.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR93MZePAI/AAAAAAAAAW4/lS0tB90MB3o/s400/IMG_5599.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306504648123628546" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wielkie figury na platformie (Viradouro)&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR93KrFFII/AAAAAAAAAWw/U1jg_AMbfcA/s1600-h/IMG_5741.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaR93KrFFII/AAAAAAAAAWw/U1jg_AMbfcA/s400/IMG_5741.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306504647660606594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tancerki mozna tez spotkac w metrze&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaSAXKmFguI/AAAAAAAAAXg/24NJtCCHmQw/s1600-h/P2235565.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaSAXKmFguI/AAAAAAAAAXg/24NJtCCHmQw/s400/P2235565.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306507396418732770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaSCMwf_P1I/AAAAAAAAAXo/B0a03V4mxGQ/s1600-h/IMG_5988.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaSCMwf_P1I/AAAAAAAAAXo/B0a03V4mxGQ/s400/IMG_5988.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5306509416638398290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I ja tam bylem, piwko i wode pilem, a co widzialem i slyszalem, pozostanie w mej pamieci na zawsze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Post scriptum: Mam setki zdjec i prawie 40minut filmow z sambodromu. lacznie prawie 10GB materialu. To co pokazuje na blogu to tylko rabek spodnicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zostaje w Rio do czwartku wlacznie. Jeszcze nie wiem, gdzie pojade dalej. Albo bezposrednio do Bahia, albo gdzies przycupne na plazy na weekend.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-2663486810004529401?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/2663486810004529401/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=2663486810004529401' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2663486810004529401'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2663486810004529401'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/02/vira-bahia-pura-energia-szkoly-samby.html' title='Vira-Bahia, pura energia - szkoly samby'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaSAW_zk5JI/AAAAAAAAAXA/QtAOQDEVDFc/s72-c/IMG_5807.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-1194837309381544</id><published>2009-02-22T20:21:00.002+01:00</published><updated>2009-02-22T20:35:07.313+01:00</updated><title type='text'>Celebracja zycia</title><content type='html'>&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaGozLhsVdI/AAAAAAAAAU0/CIrgn50Vh5U/s1600-h/P2215329.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaGozLhsVdI/AAAAAAAAAU0/CIrgn50Vh5U/s400/P2215329.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5305707433240057298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaGozMDRHVI/AAAAAAAAAUs/yntgjyfniIs/s1600-h/P2215331.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaGozMDRHVI/AAAAAAAAAUs/yntgjyfniIs/s400/P2215331.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5305707433380879698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaGoyzgb77I/AAAAAAAAAUk/kuWUhllU8Vc/s1600-h/P2215357.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaGoyzgb77I/AAAAAAAAAUk/kuWUhllU8Vc/s400/P2215357.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5305707426792337330" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaGoyXTZWuI/AAAAAAAAAUc/rnggvJqAkRI/s1600-h/P2215382.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaGoyXTZWuI/AAAAAAAAAUc/rnggvJqAkRI/s400/P2215382.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5305707419221449442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaGoyeVqYtI/AAAAAAAAAUU/ik_5iGq6LJE/s1600-h/P2215407.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaGoyeVqYtI/AAAAAAAAAUU/ik_5iGq6LJE/s400/P2215407.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5305707421110002386" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mlodzi, starzy, brzydcy, ladni, bogaci i biedni, normalni i geje.. Niewazne w co wierzysz i ile masz w portfelu, jesli chcesz celebrowac zycie - jedz do Rio.&lt;br /&gt;Recepta: czym glupiej, tym lepiej. Wloz na glowa czapke, zamek lub garnek, okulary w gwiazdki i stanik na owlosiony tors. Albo przyjdz w kapielowkach i z kolem ratunkowym z kaczuszka. Ufoludki wogole nie zrobilyby tu sensacji. Idz, tancz, jak sie zmeczysz stuknij piwko, lub caipirinhe.&lt;br /&gt;Taki jest ten karnawal na ulicach. Bylismy, nazywa sie to BLOCO, czylo parada uliczna. Jest ich w Rio pelno, nie tylko jedna, wiec nie sposob byc na kazdej. Gra orkiestra (bateria) perkusistow i ciezarowka pelna glosnikow dopelnia sfere muzyczna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakupilismy bilety na sambodrom na dzis, ale szwedrajac sie po miescie trafilismy na sambodrom juz wczoraj. Obydwu nam opadly koparki, a szczesliwie nie wzielem aparatu. Nacieszylismy sie widokiem parad nieoficjalnych i skonczylismy dzis o 8 rano :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-1194837309381544?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/1194837309381544/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=1194837309381544' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/1194837309381544'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/1194837309381544'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/02/celebracja-zycia.html' title='Celebracja zycia'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SaGozLhsVdI/AAAAAAAAAU0/CIrgn50Vh5U/s72-c/P2215329.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-6562375344291947349</id><published>2009-02-20T16:06:00.002+01:00</published><updated>2009-02-20T16:20:27.149+01:00</updated><title type='text'>Rio poczatek</title><content type='html'>Stojac wczoraj wieczorem po srodku Copacabany i rozgladajac sie do okola jeszcze do mnie nie docieralo, ze tu dotarlem. Plaza jak lotnisko, dluga na ponad 4km i prawie caly horyzont zaslaniaja wysokie budynki. W oddali widac gore cukru (Pao do Azucar).&lt;br /&gt;Dzis poszedlem jeszcze raz sprawdzic, czy ta plaza faktycznie mi sie nie przysnila. Zakupilem sloiczek dzemu, aby zgodnie z obietnica napelnic do piaskiem z Copacabany (po zjedzeniu dzemu oczywiscie).&lt;br /&gt;No dobra, na ziemie.&lt;br /&gt;Mieszkamy z Bartkiem 4 przecznice od plazy, hotelik okazal sie bardzo sympatyczny. Mamy wszystko co potrzeba, lacznie z kuchnia i lodowka, taki mini ferienwohnung. Bartek z okazji urodzin (hehe, najlepszego!! trojka z przodu!!) pojechal do TAM z nadzieja na przebukowanie biletu. Moze mu sie uda.&lt;br /&gt;Plan imprezowania jest dosc napiety, a internet hotelikowy jest caly czas okupowany, wiec odezwe sie dopiero za pare dni i postaram sie okwiecic wpis paroma zdjeciami.&lt;br /&gt;Wbrew pozorom, nie jest tu drogo, spozywka i pierdolki takie jak klapki, czapki i koszulki okazaly sie tansze niz na Ihla Grande. Rio polyka szal karnawalowy ze spokojem. Czy nam sie uda go tez polknac??&lt;br /&gt;Vamos a ver.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/KKsVhyiISY8&amp;hl=pt-br&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/KKsVhyiISY8&amp;hl=pt-br&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-6562375344291947349?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/6562375344291947349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=6562375344291947349' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/6562375344291947349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/6562375344291947349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/02/rio-poczatek.html' title='Rio poczatek'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-310107769103737157</id><published>2009-02-19T00:55:00.001+01:00</published><updated>2009-02-19T00:59:50.988+01:00</updated><title type='text'>Jak sie grandzi na Ihla Grande</title><content type='html'>Przed szalenstwem karnawalowym postanowilismy sie troche wyluzowac. Pojachalismy na wyspe Ihla Grande (czyta sie grandzi). Spokojna i cicha miescinka na wysepce jest punktem wypadpowym do wielu plaz, niektorych przepieknych jak dluga i szeroka plaza Los Mendes. Po drodze caipirinha pod palma. Nie musze pisac, ze woda czysta i ciepla, a piaszeczek piszczy pod stopami. Miodzio. Jutro niespiesznie ruszamy do Rio rozpoczynajac 6 dni (a wlasciwie nocy) szalenstwa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-310107769103737157?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/310107769103737157/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=310107769103737157' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/310107769103737157'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/310107769103737157'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/02/jak-sie-grandzi-na-ihla-grande.html' title='Jak sie grandzi na Ihla Grande'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-6388995022276657820</id><published>2009-02-14T20:19:00.005+01:00</published><updated>2009-02-14T20:42:37.031+01:00</updated><title type='text'>Zdjecia BA -&gt; Foz</title><content type='html'>Cierpliwosc poplaca, a wiec cieszcie sie zdjeciami. To taki walentynkowy prezencik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwszy kibic Boca Junior, La Boca, Buenos Aires&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcbaOmlIcI/AAAAAAAAATk/JRIUGJtD5QM/s1600-h/P2024671.JPG"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcbaOmlIcI/AAAAAAAAATk/JRIUGJtD5QM/s400/P2024671.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5302737223662510530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Parilla czyli wyzerka ile wlezie, BA tambien&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcbZ_b88GI/AAAAAAAAATc/RGdMeUpFSH4/s1600-h/P2054744.JPG"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcbZ_b88GI/AAAAAAAAATc/RGdMeUpFSH4/s400/P2054744.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5302737219591401570" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie laski Bartka. Ja nie wiem dlaczego nie mam takich zdjec ;)) BA&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcbZvRNzzI/AAAAAAAAATU/m0e7Tm0TCqM/s1600-h/P2074757.JPG"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcbZvRNzzI/AAAAAAAAATU/m0e7Tm0TCqM/s400/P2074757.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5302737215251402546" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza fala w Punta del Este, Urugwaj&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcbZUR3S-I/AAAAAAAAATM/0yJ7pZOS8C8/s1600-h/P2084871.JPG"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcbZUR3S-I/AAAAAAAAATM/0yJ7pZOS8C8/s400/P2084871.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5302737208006364130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Spotkanie podroznikow, Ja, Adam, Magda i Bartek, Foz do Iguaçu, Brazylia&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcbZXQSBNI/AAAAAAAAATE/BbbLtYSGK4o/s1600-h/P2125020.JPG"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcbZXQSBNI/AAAAAAAAATE/BbbLtYSGK4o/s400/P2125020.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5302737208805033170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze pare impresji z wodospadow:&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcdyOOtq0I/AAAAAAAAAUM/tL44bkX3zug/s1600-h/IMG_5080.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcdyOOtq0I/AAAAAAAAAUM/tL44bkX3zug/s400/IMG_5080.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5302739834902522690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcdx5qQdWI/AAAAAAAAAUE/dOCYBQ3VLQc/s1600-h/IMG_5065.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcdx5qQdWI/AAAAAAAAAUE/dOCYBQ3VLQc/s400/IMG_5065.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5302739829380904290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcdxrAvcyI/AAAAAAAAAT8/mqynSywsqxw/s1600-h/IMG_5060.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcdxrAvcyI/AAAAAAAAAT8/mqynSywsqxw/s400/IMG_5060.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5302739825448678178" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcdxbPoe_I/AAAAAAAAAT0/7taxGQEsyyM/s1600-h/IMG_5021.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcdxbPoe_I/AAAAAAAAAT0/7taxGQEsyyM/s400/IMG_5021.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5302739821216168946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcdw9MNmgI/AAAAAAAAATs/G94J8bAPl_E/s1600-h/IMG_5020.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcdw9MNmgI/AAAAAAAAATs/G94J8bAPl_E/s400/IMG_5020.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5302739813148760578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-6388995022276657820?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/6388995022276657820/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=6388995022276657820' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/6388995022276657820'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/6388995022276657820'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/02/zdjecia.html' title='Zdjecia BA -&gt; Foz'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SZcbaOmlIcI/AAAAAAAAATk/JRIUGJtD5QM/s72-c/P2024671.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-2895090384750589819</id><published>2009-02-14T19:40:00.003+01:00</published><updated>2009-02-14T19:57:12.908+01:00</updated><title type='text'>Weekend w Sao Paolo</title><content type='html'>Na pierwszy rzut oka jestesmy w molochu. Zyje tu 17 milionow ludzi, wiecej niz w calej Portugalii. Ostatnio zmienili tu prawo ruchu drogowego, ze wzgledu na nocne przestepstwa kierowcy nie musza sie zatrzymywac na czerwonych swiatlach po zmroku. Coz, nie przyjechalibysmy tu gdyby nie znajomi paulistanos z Buenos Aires. Mam juz do nich numer, wiec sie dzis jeszcze z nimi zgadamy i idziemy szukac walentynek.&lt;br /&gt;BTW, wszystkim naszym walentynkom, skrytym, jawnym i wannabe zyczymy sukcesow :))&lt;br /&gt;W FOZ, o czym zapomnialem wczesniej napomknac, mielismy spotkanie na polskim szczycie, bo spiknelismy sie z Magda i Adamem. Pierwotnie mialem jechac z nimi, ale losy potoczyly sie inaczej i oni zaczeli miesiac pozniej, w Brazilii. Zostali tu prawie przez 3mce, czyli wykorzystali calosc mozliwego jednorazowego pobytu. My zaczynamy Brazylie, oni koncza i jada w miejsca w ktorych ja bylem, wiec powymienialismy troche informacji i przewodniki Lonely Planet. Razem pozwiedzalismy tez katarakty. Wczoraj nasze drogi znow sie rozeszly. Buen viaje, amigos!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-2895090384750589819?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/2895090384750589819/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=2895090384750589819' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2895090384750589819'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2895090384750589819'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/02/weekend-w-sao-paolo.html' title='Weekend w Sao Paolo'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-9032349166050898485</id><published>2009-02-13T13:55:00.002+01:00</published><updated>2009-02-13T14:01:26.688+01:00</updated><title type='text'>Foz</title><content type='html'>Wczoraj i dzis zachwycamy sie dudniaca woda na najladniejszych wodospadach swiata -  w Foz do Iguaçu. Wczoraj ogladalismy brazylijska strone, dzis jedziemy do Argentyny zwiedzic pozostala czesc. Generalnie mnostwo wody, a wrazenie jest nieziemske, jak sie stoi na podescie i zewszad leci woda.&lt;br /&gt;Dzis jeszcze jedziemy nocnym do Sao Paolo, gdzie mamy zamiar spedzic weekend. Mamy lokalny kontakt do brazylijczykow wiec powinno byc ciekawie.&lt;br /&gt;Kupilem sobie karte i mam nr telefonu w Brazylii. Dzwoni sie tak +55 48 88191918. To jest prepaid, wiec za granice nie moge zadzwonic, za to wy mozecie dzwonic do mnie (nas).&lt;br /&gt;Druga wazna informacja - mamy potwierdzona rezerwacje hostelu w Rio na karnawal. Nie pytajcie ile zabulimy, ale mam nadzieje, ze bedzie warto.&lt;br /&gt;Zdjecia, jak zwykle beda, ale jak sie dorwiemy do bardziej konkretnych komputerow.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-9032349166050898485?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/9032349166050898485/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=9032349166050898485' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/9032349166050898485'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/9032349166050898485'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/02/foz.html' title='Foz'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-2811502459414584047</id><published>2009-02-10T13:45:00.000+01:00</published><updated>2009-02-10T13:47:40.505+01:00</updated><title type='text'>Floripa</title><content type='html'>Wiem ze domagacie sie wpisow zdjec itp, ale program jazdy mamy bardzo napiety i nie ma czasu rozplaszczac sie przed internetem. Obiecuje, ze nadrobie informacjami az z BA, ale narazie musiecie uzbrioc sie w cierpliwosc. Zreszta zobaczcie ile ujechalismy na mapce przez pare dni. Pozdr.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-2811502459414584047?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/2811502459414584047/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=2811502459414584047' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2811502459414584047'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2811502459414584047'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/02/floripa.html' title='Floripa'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-3663332289120289282</id><published>2009-02-07T23:57:00.002+01:00</published><updated>2009-02-08T00:00:38.696+01:00</updated><title type='text'>Montevideo</title><content type='html'>Nie mamy za bardzo czasu uzupelniac bloga informacjami, wiec napisze tylko krotko, ze w BA bylo super, natomiast dzis przeprawilismy sie przez La Plate i jestesmy juz po drugiej stronie leja, w Montevideo. Musimy pedzic do Brazylii, bo z miejscami na karnaawal robi sie coraz bardziej krucho. Napisalismy do agencji wynajmujacej mieszkania, ale narazie nie ma odpowiedzi (sobota). Moze cos przesla w poniedzialek. Trzymajcie kciuki. Jutro jedziemy grzac dupska na plazach atlantyckich.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-3663332289120289282?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/3663332289120289282/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=3663332289120289282' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/3663332289120289282'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/3663332289120289282'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/02/montevideo.html' title='Montevideo'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-7792040489261632140</id><published>2009-02-04T20:11:00.001+01:00</published><updated>2009-02-04T20:12:34.112+01:00</updated><title type='text'>estamos listos</title><content type='html'>Bartek odebrany z lotniska, nakarmiony i przywitany. Idziemy na piwo i wymienic kase na dalsze zwiedzanie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-7792040489261632140?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/7792040489261632140/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=7792040489261632140' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/7792040489261632140'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/7792040489261632140'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/02/estamos-listos.html' title='estamos listos'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-5591737276659841000</id><published>2009-02-02T12:26:00.002+01:00</published><updated>2009-02-02T12:32:25.473+01:00</updated><title type='text'>Buenos Aires info dla Bartka</title><content type='html'>Jestem w Hostalu De Granados. Adres - calle Chile 374, Santelmo. Glowna ulica blisko to Avenida Paseo Colon. Rezerwacja dla Ciebie na noc 4 i 5 lutego narazie.&lt;br /&gt;Jutro wlaczam komorke, wiec jesli bedziesz mial jakies spoznienie z Sao Paolo wyslij mi smsa. Odbiore cie z bramki na lotnisku, ale gdybym zaimprezowal i sie nie obudzil, pytaj gdzie jest koncowy autobusu 86, nim dojedziesz do centrum, a potem wez taxi do hostelu, lub z buta jesli bedzie blisko (bo nie wiem jeszcze gdzie sie zatrzymuje). Taxi bezposrednio z lotniska kosztuje tony, bo to przeszlo 20km od centrum.&lt;br /&gt;Milego lotu i nos vemos.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-5591737276659841000?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/5591737276659841000/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=5591737276659841000' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/5591737276659841000'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/5591737276659841000'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/02/buenos-aires-info-dla-bartka.html' title='Buenos Aires info dla Bartka'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-2219023797376987087</id><published>2009-01-31T18:51:00.002+01:00</published><updated>2009-01-31T19:05:16.122+01:00</updated><title type='text'>Cordoba</title><content type='html'>Nieuchronnie zblizam sie do BA, ale postanowilem weekend spedzic jeszcze w Cordobie. I dobrze sie zlozylo, bo spotkalem tu znajomych brazylijczykow, ktorych spotkalem w La Paz. Imprezujemy i jutro w nocy jedziemy razem do BA.&lt;br /&gt;Bartek napisz mi nr lotu, skad przylatujesz itp. Rozumiem ze ladujesz na BA Ezeiza, bo tam maja 2 lotniska i zeby nie bylo zonka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ah, byl zapomnial. Wydebilem wreszcie jakis brazylijski kawalek (no niecalkiem).&lt;br /&gt;To nas bedzie czekac przez najlblizszy miesiac:&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/JBfX4WcMK7k&amp;hl=es&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/JBfX4WcMK7k&amp;hl=es&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A kawalek se llama Só as Cachorras&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-2219023797376987087?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/2219023797376987087/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=2219023797376987087' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2219023797376987087'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2219023797376987087'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/01/cordoba.html' title='Cordoba'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-2187722704586507011</id><published>2009-01-27T22:18:00.003+01:00</published><updated>2009-01-27T22:25:09.248+01:00</updated><title type='text'>Desaszuno i szerba mate</title><content type='html'>Witajcie z Mendozy, krainy winem i stekiem plynacej.&lt;br /&gt;Wreszcie odetchnelem jesli chodzi o ceny, bo peso argentynskie ma sie 1:1 do zlotowki. Litrowe piewo 2zl, litrowy winiacz 6zl. Wino wysmienite. Do stekow musze sie jeszcze przekonac, bo rzucie miesa mi nie podchodzi. Natomiast wszelkie chorizzo sa przepyszne, co testowalem wczoraj i mam zamiar testowac kazdego dnia.&lt;br /&gt;Mendoza jest bardzo milym miastem, uliczki zacienione wielkimi drzewami daja oddech od palacego slonca (a jest piekielnie goraco). Dzis rano mielismy mega burze i ulice zamienily sie w rwace rzeki, byla nawet mala powodz. Wszystko jednak w pare godzin splynelo i teraz jest juz znow sucho i goraco.&lt;br /&gt;Ludziska siestuja to ostro, od poludnia mniej wiecej do 16 wszystkie sklepy sa zamkniete i praktycznie nie ma ludzi na ulicach. Teraz, okolo 18 wszystko sie rozkreca i bedzie sie krecic do pozna w nocy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-2187722704586507011?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/2187722704586507011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=2187722704586507011' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2187722704586507011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2187722704586507011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/01/desaszuno-i-szerba-mate.html' title='Desaszuno i szerba mate'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-1937609445566550948</id><published>2009-01-24T14:43:00.002+01:00</published><updated>2009-01-24T15:04:35.637+01:00</updated><title type='text'>Czile czyli ile?</title><content type='html'>Spaceruje sobie po Santiago od dwoch dni i do zludzenia to miasto przypomina mi... Warszawe. To znaczy taka Warszawe, jaka chcialbym ja widziec, gdzies za 15, 20 lat.&lt;br /&gt;Wiekszosc centrum zamieniona jest na deptaki ze stolikami kawiarnianymi po srodku. Stare budynki zostaly zburzone, ale nie jak w Warszawie, przez wojne, tylko przez trzesienia ziemi. Ostalo sie pare starych kosciolow, w tym wielka kolonialna katedra. Kwartaly, brzydkie jak warszawskie MDM, w srodku pulsuja galeriami handlowymi. Sprzedaje sie wszystko od bardziewnych parasoli po zlote naszyjniki. Samochody ktore chca wjechac w strefe centrum musza miec zielona nalepke (cos co juz jest w Berlinie, tylko kwestia czasu w naszej stolicy). Pod ziemia smigaja 4 albo 5 linii plytkiego metra, czasem slychac wagony spod studzienek w jezdni.&lt;br /&gt;To wszystko juz nie jest moja ameryka, czuje sie bardziej jak w Europie. Dzien jest dlugi, slonce zachodzi po 21, jecz w poludnie swieci nie na poludniu, lecz na polnocy. Ludzie w wiekszosci biali, zalegaja w kawiarenkach siorpiac nescafe i czytajac gazete. Juz nic nie przychodzi do mnie, jak to dotad bywalo. Jestem jednym z tysiecy takich samych ludzi tutaj.&lt;br /&gt;Zajadam sie nektarynkami i gruszkami ze straganow. Wreszcie mam owoce, ktore potrafie nazwac i z cala pewnoscia powiedziec, ze sa dobre. Nie to, zebym nie lubil tropikalnych marakuji i guanabanow, ale wole pic z nich sok, niz probowac jesc na surowo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smieszne jest przeliczanie tutejszej waluty, czyli czylijskiego peso. 600 peso przypada na dolara, czylo 1200 peso to 2 dolce. Aby szybko pokalkulowac cene mnozy sie tysiace peso przez 2 i ma sie dolary. Wychodzi wszystko strasznie drogo. Dla porowniania w Kolumbii 1 dolar kosztowal okolo 2200 peso, a ceny nominalnie byly podobne. Czyli w Czile jest prawie 4 razy drozej niz w Kolumbii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzis udalo mi sie wyslac paczke do domu. Ponad 5kg niepotrzebnego juz ladunku w plecaku. Trekkingowe buty, sprzet do snurklowania, swetry i czapki z Peru i pare niespodzianek polecialo do Polski. Mama, spodziewaj sie paki za jakies 2-3 tygodnie. Mam miejsce na nowe suweniry i w koncu ewkipunek wazacy ponizej 10kg. Jestem gotowy na dalsza czesc wyprawy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-1937609445566550948?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/1937609445566550948/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=1937609445566550948' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/1937609445566550948'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/1937609445566550948'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/01/czile-czyli-ile.html' title='Czile czyli ile?'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-7883029448275258603</id><published>2009-01-22T22:25:00.003+01:00</published><updated>2009-01-22T22:31:43.681+01:00</updated><title type='text'>San Pedro do Santiago</title><content type='html'>Przez 24 godziny podrozy w lux autobusie zmienilem strefe klimatyczna. Z pustyni Atacama wjechalem w cos jakby klimat srodziemnomorski. &lt;br /&gt;Po drodze przejechalem przez dwa portowe miasta czylijskie -- Antofagaste, ktora wyglada jak po bombie atomowej i La Serene, ktora wyglada bardzo... hmm grecko.&lt;br /&gt;Powoli podczas jazdy suchy piach oddawal pola krzakom, potem malym drzewom, akacjom i topolom, aby w koncu, blisko Santiago byly juz sady drzew oliwkowych, winorosli (mniam) i pomaranczy.&lt;br /&gt;Goraco tu niebywale, zar leje sie z nieba, trzeba sie chlodzic napojami lub... winem, ktore z kartona jest tu prawie tak tanie jak woda. &lt;br /&gt;Mam zamiar kosztowac. W Santiago zostaje przez pare najblizszych dni.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-7883029448275258603?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/7883029448275258603/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=7883029448275258603' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/7883029448275258603'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/7883029448275258603'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/01/san-pedro-do-santiago.html' title='San Pedro do Santiago'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-8154537509968943003</id><published>2009-01-20T18:06:00.002+01:00</published><updated>2009-01-20T18:20:38.556+01:00</updated><title type='text'>Atacama</title><content type='html'>Chile to juz nie ta ameryka do ktorej przywyklem przez 3 miesiace jazdy. Samochody ustepuja pierwszenstwa pieszym, papier toaletowy mozna wrzucac do muszli, ulice nie sa zawalone stolikami sprzedawcow. Jest troche europejsko, co oznacz rowniez -- drooooogo.&lt;br /&gt;Pokoik bez zadnych rarytasow kosztuje tu 14tys peso, czyli zaokraglajac 22$. Za 22$ z Boliwii mozna przezyc pare dni. Co gorsza, nie chcieli wymienic moich pozwijanych dolarow z paska, bo powiedzieli ze sa w zlym stanie, wiec musialem wyplacic strasznie drogie obecnie dolce z bankomatu.&lt;br /&gt;Nie narzekam jednak, przeciez sam tego chcialem. Pomimo drozyzny jest sympatycznie, mnostwo mozliwosci zwiedzania okolicy samemu lub w grupach. Dzis jeszcze wybieram sie na salar de atacama, pokapac sie z slonych oczkach. Jutro o 4am ruszam na pole gejzerow Tatio. Po poludniu spadam do Santiago autobusem, prawie 24godziny jazdy.&lt;br /&gt;Poznalem wczoraj Polaka z Brazylii, wlasciwie on mnie znalazl przegladajac ksiege gosci. Milo jest pogadac po polsku troche dluzej, zwlaszcza przy dobrym jedzeniu i lokalnym piwie. Sa tu inni Polacy rowniez, zobaczylem nazwiska na liscie w biurze, w ktorym wykupilem wycieczke na salar.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-8154537509968943003?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/8154537509968943003/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=8154537509968943003' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/8154537509968943003'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/8154537509968943003'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/01/atacama.html' title='Atacama'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-8871166272869111920</id><published>2009-01-19T21:41:00.003+01:00</published><updated>2009-01-20T03:11:31.426+01:00</updated><title type='text'>Salar de Uyuni i sceneria altiplano</title><content type='html'>Jestem juz w Chile, ale poprzednie 2,5 dnia spedzilem jadac przez salar oraz rozne miejsca w poludniowej Boliwii. Autorytatywnie i subiektywnie stwierdzam, ze byly to najpiekniejsze miejsca jakie dotychczas widzialem w zyciu pod wzgledem scenerii stworzonej przez Matke Nature. Pozostawiam was ze zdjeciami bez komentarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUylESCpPI/AAAAAAAAAS8/SilbNF1Z8tw/s1600-h/IMG_4657.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUylESCpPI/AAAAAAAAAS8/SilbNF1Z8tw/s400/IMG_4657.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293192549429847282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUylKH6URI/AAAAAAAAAS0/lZCxXbIdzzo/s1600-h/IMG_4626.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUylKH6URI/AAAAAAAAAS0/lZCxXbIdzzo/s400/IMG_4626.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293192550997971218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUyk-AJh2I/AAAAAAAAASs/ZM8hFQCTFjM/s1600-h/IMG_4675.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUyk-AJh2I/AAAAAAAAASs/ZM8hFQCTFjM/s400/IMG_4675.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293192547744188258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUyktVHZfI/AAAAAAAAASk/nMKUH1kxeSI/s1600-h/IMG_4706.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUyktVHZfI/AAAAAAAAASk/nMKUH1kxeSI/s400/IMG_4706.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293192543268726258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUykhPzmiI/AAAAAAAAASc/PDDYQVTPzWA/s1600-h/IMG_4733.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUykhPzmiI/AAAAAAAAASc/PDDYQVTPzWA/s400/IMG_4733.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293192540025231906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUxX51KQ6I/AAAAAAAAASU/a4zG_3qis3U/s1600-h/IMG_4764.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUxX51KQ6I/AAAAAAAAASU/a4zG_3qis3U/s400/IMG_4764.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293191223774430114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUxXwKDwzI/AAAAAAAAASM/elBDFU92AJw/s1600-h/IMG_4824.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUxXwKDwzI/AAAAAAAAASM/elBDFU92AJw/s400/IMG_4824.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293191221177729842" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUxXizPhMI/AAAAAAAAASE/ezSfpjZrokE/s1600-h/IMG_4844.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUxXizPhMI/AAAAAAAAASE/ezSfpjZrokE/s400/IMG_4844.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293191217592370370" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUxXjgYn3I/AAAAAAAAAR8/_kFDkZ1gN08/s1600-h/IMG_4866.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUxXjgYn3I/AAAAAAAAAR8/_kFDkZ1gN08/s400/IMG_4866.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293191217781710706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUxXk24u-I/AAAAAAAAAR0/1W_hQPuAHK4/s1600-h/IMG_4894.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUxXk24u-I/AAAAAAAAAR0/1W_hQPuAHK4/s400/IMG_4894.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5293191218144525282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ufff... to teraz dla powrocenia na ziemie troche latynoskiego reaggetone.&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/qXu8eOUyQPk&amp;hl=es&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/qXu8eOUyQPk&amp;hl=es&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-8871166272869111920?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/8871166272869111920/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=8871166272869111920' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/8871166272869111920'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/8871166272869111920'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/01/salar-de-uyuni-i-sceneria-altiplano.html' title='Salar de Uyuni i sceneria altiplano'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXUylESCpPI/AAAAAAAAAS8/SilbNF1Z8tw/s72-c/IMG_4657.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-6632460006455701858</id><published>2009-01-16T14:20:00.004+01:00</published><updated>2009-01-16T15:41:19.209+01:00</updated><title type='text'>Bogactwa altiplano</title><content type='html'>Powiem wam, ze sie jedzie po tym boliwijskim altiplano. Wysokosci oscyluja pomiedzy 3800 a 4200 mnpm, natomiast drogi sa nowka sztuka asfaltowe. Widoki przepiekne czego nie oddaja foty ponizej. Z La Paz ruszylem do Oruro, gdzie spotkalem boliwijczyka plecakowca imieniem Leonardo. Poszlismy razem do lokalnego szynkwasu smakowac Huari, lokalne piwsko. Calosc konwersacji przeprowadzilem po hiszpansku z czego jestem bardzo dumny :) Zalapalem wreszcie konjugacje czasu przeszlego i troche przyszlego, wiec moja gadka nabrala troche posmaku. Pomogla mi strona &lt;a href="http://www.conjugation.org"&gt;conjugation.org&lt;/a&gt; ktora odmienia czasownik we wszystkich mi potrzebnych czasach. Szczegolnie to przydatne do cholernych nieregularnych. I tak malo mowie po hiszpansku, zwazyszy, ze zaraz mi stuknie 3mce tutaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sie jedzie do Potosi&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXCXAiogAQI/AAAAAAAAAQ8/y4zbvCEUIuc/s1600-h/P1143940.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXCXAiogAQI/AAAAAAAAAQ8/y4zbvCEUIuc/s400/P1143940.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5291895597712802050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Burza gradowa przed nami&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXCXA6C4HyI/AAAAAAAAARE/Vm4n_ujEf-o/s1600-h/P1143944.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXCXA6C4HyI/AAAAAAAAARE/Vm4n_ujEf-o/s400/P1143944.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5291895603997450018" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Tosontsengel/Mongolia czy Challapata/Boliwia?&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXCXAfmFMtI/AAAAAAAAAQ0/q4g18ZnuSl0/s1600-h/P1143935.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXCXAfmFMtI/AAAAAAAAAQ0/q4g18ZnuSl0/s400/P1143935.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5291895596897350354" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W deszczu i gradzie doratlem do Potosi. Brr zimno tu, ale co sie dziwic, skoro jest to najwyzej polozone miasto na swiecie (plaza central lezy na 4070mnpm). Kiedys, za czasow kolonialnych bylo to rowniez najwieksze miasto poludniowej ameryki, a to za sprawa cudownej gory nieopodal, Cerro Rico, bogatej w zloza srebra. Niewolnicy lokalni, a takze przywiezieni z afryki pracowali tu jako niewolnicy w kopalniach. Podczas prawie 4 wiekow eksploracji zginelo tu 8 milionow ludzi. To jakby byc w obozie koncentracyjnym. Teraz, gora przekopana jest jak szwajcarski ser i niestety, nadal pracuja i gina tu ludzie. Praca tutejszego gornika jest najgorsza jaka widzialem na wlasne oczy w zyciu. Zadnego ciezkiego sprzetu. Podstawa to mlotek, szufla i dynamit. Najwieksza technologiczna nowoscia sa wagoniki napedzane silnikiem elektrycznym (tak gdzies z poczatky XX wieku). Zwiedzilem jedna z kopalni, nawdychalem sie syfiastych oparow w przetworni i pylu wewnatrz kanalow. Czolgalem sie po dziurach w ktorych tylko szczury znajduja frajde, na pewno nie normalni ludzie. I teraz wiem jedno - niech jeszcze raz zobacze protesty naszych rozpasionych gornikow. Namaluje transparent i zaczne do nich krzyczec: "Won do Potosi", jak sie wam tutaj nie podoba.&lt;br /&gt;Pracujac po 12-14 godzin dziennie, tutejszy gornik jest w stanie zarobic miesiecznie okolo 1000 boliwianow, co daje okolo 400zl. Nie ma urlopow, chorobowych ani trzynastek. No trabajas, no hay platas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cerro Rico po lewej&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXCajgzGWWI/AAAAAAAAARs/MMNDM6ErFeQ/s1600-h/P1154007.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXCajgzGWWI/AAAAAAAAARs/MMNDM6ErFeQ/s400/P1154007.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5291899497050691938" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Polprodukt, mieszanka cynku, olowiu i srebra. To idzie na eksport.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXCajsXlehI/AAAAAAAAARk/UAKQkDUHse0/s1600-h/P1153993.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXCajsXlehI/AAAAAAAAARk/UAKQkDUHse0/s400/P1153993.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5291899500156516882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wejscie to jednej z 280 kopalni na Cerro Rico.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXCajXBvoWI/AAAAAAAAARc/HwaL5yd8VWw/s1600-h/P1154019.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXCajXBvoWI/AAAAAAAAARc/HwaL5yd8VWw/s400/P1154019.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5291899494427763042" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Praca gornika - robi dziure do wlozenia dynamitu&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXCaiyrTghI/AAAAAAAAARU/lN0ijQVdhhA/s1600-h/P1154065.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXCaiyrTghI/AAAAAAAAARU/lN0ijQVdhhA/s400/P1154065.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5291899484669968914" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Complejo, czyli kruszywo z okolo 15% istotnej zawartosci ladowane recznie do koszy.&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXCaiyfQRtI/AAAAAAAAARM/cEholLHJL9A/s1600-h/P1154059.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXCaiyfQRtI/AAAAAAAAARM/cEholLHJL9A/s400/P1154059.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5291899484619425490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzis zmywam sie do Uyuni, gdzie mam zamiar szybko zalatwic sobie wycieczke na najwiekszy na swiecie salar. Jesli wszystko dobrze pojdzie, odezwe sie za okolo 5 dni juz z Chile, a jesli nie, to wczesniej :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-6632460006455701858?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/6632460006455701858/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=6632460006455701858' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/6632460006455701858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/6632460006455701858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/01/altiplano.html' title='Bogactwa altiplano'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SXCXAiogAQI/AAAAAAAAAQ8/y4zbvCEUIuc/s72-c/P1143940.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-9166305834186445362</id><published>2009-01-11T23:55:00.003+01:00</published><updated>2009-01-12T00:35:11.611+01:00</updated><title type='text'>Kraj koki</title><content type='html'>Wczoraj dotarlem do miasteczka Copacabana, nad jeziorem Titicaca, ale po drugiej stronie (boliwijskiej). I tu niemila niespodzianka, no hay habitaciones, brak miejsc do spania. Wszystko zajete, miasteczko male wyglada jak Miedzyzdroje na poczatku lipca.&lt;br /&gt;Bo faktycznie dla bolivaños to poczatek lipca, wakacje i do tego sobota. Wszystko zapchane do granic mozliwosci. Nie zastanawiajac sie dlugo wsiadlem w autobus do La Paz, aby mnie noc nie zastala z plecakiem na dworze. Dotarlem po zmroku, taksa za 5zl zawiozla mnie wprost pod drzwi hostalu.&lt;br /&gt;Ogolnie jestem pozytywnie zachwycony krajem a przede wszystkim wspolpodroznikami w hostalu. Dlaczego? Sprawa prosta. Amerykanin musi zaplacic 100$ za wize do Boliwii. Co oznacza, ze nie ma tu aglojezycznych backpakerow. Wszyscy w moim hostalu sa albo z Argentyny, albo z Brazylii (wakacje) albo z Niemiec lub Francji. Jak przyjemnie jest pogadac z Niemcem po hiszpansku, wiedzac ze musi sie nameczyc conajmniej tak jak ja. Atmosfera luzna, brazylijczycy od razu zaczeli sie uczyc polskiego "na zdrowie" i "ladna jestes laska". Calkiem niezle im idzie. Kupa smiechu, a dla mnie ponadto nastepne lekcje hiszpanskiego na zywo. Brasilieros tez mowia po hiszpansku, plynnie.&lt;br /&gt;Zwiedzilem dzis troche miasto (jest zadyszka po tych stromych ulicach na prawie 4km) i muzeum koki. Dowiedzialem sie o historii, produkcji i znaczeniu lisci koki w medycynie, a takze o procesie produkcji kokainy. Moge ja zrobic w domu, nie jest to specjalnie trudne. Do wyrobu kokainy (bialego proszku) uzywa sie kerozyny, czyli rafinatu ropy naftowej. Duzo bylo napisane rowniez o sprawach politycznych, o zbanowaniu koki i jej pochodnych w krajach zachodnich, co doprowadzilo do ogolnej hipokryzji i wielkiego nielegalnego przemytu kokainy. Zapewne wiecie, ze pierwsza Coca Cola byla napojem z orzeszkow coli i lisci koki. Oczywiscie wlasciwosci pobudzajace napoju byly spowodowane zawartoscia kokainy. Dzis kokainy w CocaColi juz nie ma, za to autentyczne liscie koki uzywane sa do smaku napoju. 200 ton suszonej koki rocznie kupuje Coca Cola Company od farmerow z Boliwii. Muzeum otwiera oczy, naprawde.&lt;br /&gt;Po zwiedzeniu mozna napic sie zielonego piwka z koka, a takze zjesc zielone ciasteczko z koki. Prawie jak Amsterdam, choc tam chodzi o inne listki.&lt;br /&gt;Faktem jest, ze po piwku i ciasteczkach jakos lepiej pokonuje mi sie strome uliczki La Paz :)) Jakbyco, to mam woreczek hoja de coca w plecaku. Na altiplano nie jest to wcale ekstrawagancja, ale czasem koniecznosc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Recuerdos verdes por todos :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ulice La Paz&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWp_6MDY2KI/AAAAAAAAAQs/sjgwX_JDgTQ/s1600-h/P1113845.JPG"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWp_6MDY2KI/AAAAAAAAAQs/sjgwX_JDgTQ/s400/P1113845.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5290181349944645794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Chemiczny wzor kokainy i innych "korzystnych" zwiazkow w lisciach koki&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWp_55o1a0I/AAAAAAAAAQk/CMUOM_JSah0/s1600-h/P1113854.JPG"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWp_55o1a0I/AAAAAAAAAQk/CMUOM_JSah0/s400/P1113854.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5290181345001433922" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Cerveza con coca y coca pastelitos&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWp_5TcjLrI/AAAAAAAAAQc/k7RV-j0RwrQ/s1600-h/P1113857.JPG"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWp_5TcjLrI/AAAAAAAAAQc/k7RV-j0RwrQ/s400/P1113857.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5290181334749359794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z innej beczki. Pewnie niektorzy juz wiedza, ze 4 lutego w Buenos Aires pojawia sie Bartek. Jedziemy razem z Buenos do Rio. Kurde, ale sobie wybrales miejsce na swietowanie trojki z przodu :))&lt;br /&gt;Bartek, zadanie domowe dla Ciebie. Nauczyc sie refrenu tej piosenku:&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/bCUiPQz03eg&amp;hl=es&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/bCUiPQz03eg&amp;hl=es&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Marta i Marcin - jak sie wam podoba argentynska odmiana castelliano :))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-9166305834186445362?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/9166305834186445362/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=9166305834186445362' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/9166305834186445362'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/9166305834186445362'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/01/kraj-koki.html' title='Kraj koki'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWp_6MDY2KI/AAAAAAAAAQs/sjgwX_JDgTQ/s72-c/P1113845.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-8779967742114329577</id><published>2009-01-10T17:12:00.004+01:00</published><updated>2009-01-10T17:49:54.601+01:00</updated><title type='text'>Skrot wydarzen z ostatniego tygodnia</title><content type='html'>Oj dawno mnie tu nie bylo. Na szczescie blogowanie przez SMS dziala nawet w Peru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. stycznia w nocy ruszylem autobusem z Huacachina do Arequipy. Obudzilem sie w autobusie, ale na innej zupelnie planecie. Wpinalismy sie powoli droga wycieta w piargach pustynnych. W promieniach wschodzacego slonca wygladalo to zupelnie jak poruszanie sie po Marsie. Z ta roznica, ze daja sniadanko, buleczke i kawke, po ktorej oczy otwieraja sie do konca. A co tam, bo lezeniu plackiem przez 3 dni przez cholerne korzonki zafundowalem sobie tzw bus-cama, czyli najbardziej luksusowa wersje autobusow jezdzacych po Peru. Kolacyjka plus sniadanko, dwa filmy i klimatyzacja na przyzwoitym poziomie.&lt;br /&gt;Rano w Arequipie nawiedzilem pierwsza agenture podroznicza. Powiedzialem im, ze mam urodziny i chce jechac do kanionu Colca. Troche grymasili, ze za pozno itp, ale powiedzialem im milo w ich rodzinnym jezyku - "Amigos, no hay otra opcion. Yo nesesito voy ahora!" Podzwonili i znalazlo sie miejsce last minute.&lt;br /&gt;W autobusiku nowosc. Przewodnik mowi, ze bedziemy na przeleczy 4900m. Niektorzy moga sie czuc zle na takiej wysokosci i dla przezwyciezenia choroby wysokosciowej proponuje rzucie lisci koka. Czemu nie, w koncu 12 godzin temu bylem na poziomie morza... Wiec cium cium, liscie smakuja jak swierzo skoszona trawa a wygladaja podobnie jak liscie laurowe wrzucane do zupy. Aby pozbyc sie jalowego smaku liscie przyprawia sie specjalnym popiolem o nazwie Likta, ktory powoduje... ze dretwieja policzki i nie czuje sie smaku. OK, rzujemy dalej, jak krowy w kropki bordo.&lt;br /&gt;Na przeleczy prawie 5km, zimno i pare krokow powoduje zadyszke, ale uwolniona kokaina z lisci powoduje, ze jakos daje rade. Na przeleczy mozna sie napic rowniez herbatki z lisci koki, co czynie z przyjemnoscia.&lt;br /&gt;Dojezdzamy do miasteczka Chivay, na poczatku kanionu. Wieczorem kapie sie na wysokosci 3,6km w goracych zrodlach. I tak mi minal dzien urodzin.&lt;br /&gt;Nastepnego dnia rano pobudka o 5am i jazda do miejsca gdzie widac kanion i gdzie mozna spotkac wznoszace sie w cieplych pradach kondory. Widzialem lacznie cztery, a kazdy z nich byl niesamowity. Powoli, bez zadnego wysilku, krecac osemki wielkie ptaszystko wzbijalo sie z czelusci kanionu wysoko ponad nasze glowy. Setka albo i wiecej turystow zupelnie wtedy zamilka i wodzi oczami za kondorem.&lt;br /&gt;Na wycieczce poznalem pare z Kolumbii. Podrozuja wakacyjnie, rozniez na ostrym budzecie. Nie zamierzali nocowac spowrotem w Arequipie tylko od razu chcieli pojechac do Puno, nad jeziorem Titikaka. Poniewaz tez rozwazalem ta opcje, dolaczylem do nich. Puno, czy jakiekolwiek inne miasto w Peru po godzinie 22 raczej nie nalezy do ciekawych i bezpiecznych. Ale trojka to juz prawie armia. Moi nowi amigos szybko zagadali kobiete jeszcze na dworcu autobusowym, ktora zawiozla nas pod drzwi hoteliku. Szybko zalatwili(smy) rowniez wycieczke statkiem po Titicace.&lt;br /&gt;Oscar i Luisa, przemila para. I jaka potezna lekcja hiszpanskiego dla mnie przy okazji. Na szczescie rozmawiali po angielsku, wiec czasem moglem uciec pogubiwszy sie w zawilosciach hiszpanskich (a wlasciwie w mojej nieznajomosci). Ale zawsze to cos do przodu.&lt;br /&gt;Na jeziorze odwiedzilismy jedna wyspe, gdzie ludzie zyja jeszcze w tradycyjnej hierarchii i obyczajach, a takze plywajace wyspy z ludnoscia plemienia Uros.&lt;br /&gt;Uff... jazda byla intensywna. A dzis? Zaraz lece do hotelu sie wypisac i jade po poludniu do Boliwii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjQTBDkfRI/AAAAAAAAAQU/6t0ei55bD3U/s1600-h/IMG_4454.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjQTBDkfRI/AAAAAAAAAQU/6t0ei55bD3U/s400/IMG_4454.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5289706787466149138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;El Condor &lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjQTHtjftI/AAAAAAAAAQM/11kV2Yq7y3M/s1600-h/IMG_4445.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjQTHtjftI/AAAAAAAAAQM/11kV2Yq7y3M/s400/IMG_4445.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5289706789252857554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kanion. Z tego miejsca do poziomu rzeki Colca jest 1200m w pionie&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjQS3-ETAI/AAAAAAAAAQE/W1Hlvicb3BQ/s1600-h/P1073663.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjQS3-ETAI/AAAAAAAAAQE/W1Hlvicb3BQ/s400/P1073663.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5289706785027148802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Alpaka na 4900mnpm&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjQSZLE1MI/AAAAAAAAAP8/depO7huwcjg/s1600-h/P1073716.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjQSZLE1MI/AAAAAAAAAP8/depO7huwcjg/s400/P1073716.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5289706776760210626" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Z ktorej mozna zrobic sweter, albo zmaczny obiad&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjQSU-WfBI/AAAAAAAAAP0/3x8N38YM48c/s1600-h/P1073710.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjQSU-WfBI/AAAAAAAAAP0/3x8N38YM48c/s400/P1073710.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5289706775633099794" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Gorace zrodla, zimne piwko, 3600m npm. Mozna miec lepiej na urodziny?&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjPkNrrP1I/AAAAAAAAAPs/HV59BDFAngQ/s1600-h/IMG_4529.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjPkNrrP1I/AAAAAAAAAPs/HV59BDFAngQ/s400/IMG_4529.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5289705983401738066" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Uros&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjPj5R0CAI/AAAAAAAAAPk/157aliKUn-Q/s1600-h/P1093783.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjPj5R0CAI/AAAAAAAAAPk/157aliKUn-Q/s400/P1093783.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5289705977924552706" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Plywajaca wioska z trzciny&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjPj5GW9fI/AAAAAAAAAPc/HPnsYMGBel0/s1600-h/IMG_4544.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjPj5GW9fI/AAAAAAAAAPc/HPnsYMGBel0/s400/IMG_4544.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5289705977876510194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Titicaca&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjPjUxiEVI/AAAAAAAAAPU/nG8deYCr01Q/s1600-h/IMG_4565.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjPjUxiEVI/AAAAAAAAAPU/nG8deYCr01Q/s400/IMG_4565.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5289705968125481298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjPjboVbII/AAAAAAAAAPM/DERgrYgbtY0/s1600-h/IMG_4586.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjPjboVbII/AAAAAAAAAPM/DERgrYgbtY0/s400/IMG_4586.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5289705969965952130" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-8779967742114329577?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/8779967742114329577/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=8779967742114329577' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/8779967742114329577'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/8779967742114329577'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/01/skrot-wydarzen-z-ostatniego-tygodnia.html' title='Skrot wydarzen z ostatniego tygodnia'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWjQTBDkfRI/AAAAAAAAAQU/6t0ei55bD3U/s72-c/IMG_4454.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-5410715866020595423</id><published>2009-01-09T15:29:00.001+01:00</published><updated>2009-01-09T15:29:28.467+01:00</updated><title type='text'>Titikaka</title><content type='html'>Jestem na plywajacych wyspach plemienia Uros i jem orzeszki. Wszystko dzieje sie tak szybko ze nie mam kiedy uzupelnic bloga&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-5410715866020595423?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/5410715866020595423/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=5410715866020595423' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/5410715866020595423'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/5410715866020595423'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/01/titikaka.html' title='Titikaka'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-4404141648216720952</id><published>2009-01-07T23:05:00.001+01:00</published><updated>2009-01-07T23:05:38.688+01:00</updated><title type='text'>32</title><content type='html'>dziekuje wszystkim za zyczenia. Jestem w kanionie Colca do jutra. nie ma tu internetu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-4404141648216720952?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/4404141648216720952/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=4404141648216720952' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/4404141648216720952'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/4404141648216720952'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/01/32.html' title='32'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-7471662607004154089</id><published>2009-01-06T00:20:00.003+01:00</published><updated>2009-01-06T00:40:49.635+01:00</updated><title type='text'>Huacachina galeryjka</title><content type='html'>Spacery i slonce czynia cuda, moje plecy maja sie juz calkiem dobrze, ale chyba daly mi znac na zblizajace sie urodzinki - "despacio por favor". Coz, trzeba sie wsluchiwac w swoje cialo :))&lt;br /&gt;Wklejam pare obrazkow, tak roznych od polskiego styczniowego krajobrazu...&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWKZXxrOzrI/AAAAAAAAAO0/oUHxiVurRuk/s1600-h/P1053405.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWKZXxrOzrI/AAAAAAAAAO0/oUHxiVurRuk/s400/P1053405.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287957546237087410" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWKZYkA7izI/AAAAAAAAAPE/8FFDMYPMrHA/s1600-h/P1033322.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWKZYkA7izI/AAAAAAAAAPE/8FFDMYPMrHA/s400/P1033322.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287957559749872434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWKZYfhBjvI/AAAAAAAAAO8/HLIlfMlmEH8/s1600-h/P1053392.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWKZYfhBjvI/AAAAAAAAAO8/HLIlfMlmEH8/s400/P1053392.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287957558542307058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWKZXprfntI/AAAAAAAAAOs/6zb87p8Nuyw/s1600-h/P1053428.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWKZXprfntI/AAAAAAAAAOs/6zb87p8Nuyw/s400/P1053428.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287957544090705618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWKZXOPyKdI/AAAAAAAAAOk/IOmOoPSwYHE/s1600-h/P1053433.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWKZXOPyKdI/AAAAAAAAAOk/IOmOoPSwYHE/s400/P1053433.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5287957536726723026" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-7471662607004154089?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/7471662607004154089/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=7471662607004154089' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/7471662607004154089'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/7471662607004154089'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/01/huacachina-galeryjka.html' title='Huacachina galeryjka'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SWKZXxrOzrI/AAAAAAAAAO0/oUHxiVurRuk/s72-c/P1053405.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-9071282384649868942</id><published>2009-01-05T17:28:00.001+01:00</published><updated>2009-01-05T17:41:42.334+01:00</updated><title type='text'>Oaza Huacachino</title><content type='html'>Auu to bylo bolesne....&lt;br /&gt;W Huacachino, oazie pustynnej do ktorej dorarlem po calej nocy i pol dnia w autobusach od razu wzialem wycieczke bugim po pobliskich diunach polaczona z sandboardingiem.&lt;br /&gt;Nasz buggi latal po diunach az sie flaki przewracaly. I gdy bylismy na gorze, dali nam kanciaste deski i heja - jechac na dol.&lt;br /&gt;Dla mnie nic prostszego. Zapielem niby wiazania i siup.. leze caly w piachu. Jednak po piasku jezdzi sie troche inaczej. Przypomina do puch, ale jest znacznie gestsze i wolniejsze.&lt;br /&gt;Trzeba sie dobrze rozpedzic, aby wogole zaczac skrecac. Caly ciezar ciala na tylnej nodze, bo lekkie przechylenie sie od stoku to potezna gleba, deska zapada sie w piach.&lt;br /&gt;Nawet czasem trzeba lapac tail i jechac na kreske, aby nie stanac w polowie diuny.&lt;br /&gt;A jest stromo, tak gdzies 30% nachylenia, wiec na warunki sniegowe bylaby to trasa czarna.&lt;br /&gt;Generalnie wykonalem 3 (slownie tres) skrety. Lipa. Nie mozna tego porownac do przyjemnosci szusowania na sniegu, raczej jest to ciekawostka na jeden raz. Jedyna atrakcja to to, ze jedzie sie w krotkich gaciach i w koszulce, a "snieg" jest cieply :)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie w moim hoteliku byl basen. Wiec siup hop i plywam. Potem piwko w przybasenowym barze i znow siup, kto by tam myslal o wycieraniu sie. Jednak po zmroku robi sie to troche chlodno i zaczyna wiac bryzowy wiaterek. To w polaczeniu z mokra koszulka i gaciami i z lekkim nadwyrezeniem plecow przez nowy sport spowodowalo, ze rano bylem warzywkiem.&lt;br /&gt;Ani w lewo ani w prawo. Nie moglem nawet usiasc na lozku, nie mowiac juz o wstaniu. Bol byl taki jakby wyciagano mi kregoslup na zywca. Padlem.&lt;br /&gt;Jedyne co to poprosilem goscia z pokoju o zawolanie zalogi hostelowej.&lt;br /&gt;No puedo sientarme, no puedo caminar, ayudarme por favor!&lt;br /&gt;Zawolali ambulans, zawiezli do szpitala, rentgen na szczescie nie wykazal przemieszczen w kosciach wiec dali mi fest zastrzyk przeciwbolowy i dupe.&lt;br /&gt;Korzonki, nerki, cokolwiek, w kazdym razie przewialem. Cholera jasna.&lt;br /&gt;Dobrzeje grzejac sie smierdzaca mascia i korzystajac z promieni slonecznych.&lt;br /&gt;Dzis juz sie przemieszczam samodzielnie, mysle ze jutro juz bede jako tako sprawny fizycznie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-9071282384649868942?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/9071282384649868942/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=9071282384649868942' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/9071282384649868942'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/9071282384649868942'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/01/oaza-huacachino.html' title='Oaza Huacachino'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-7309827985985081102</id><published>2009-01-04T18:57:00.001+01:00</published><updated>2009-01-04T18:57:24.055+01:00</updated><title type='text'>przeziebione nerki</title><content type='html'>leze plackiem i ledwo sie ruszam. Rano wywiezli mnie na noszach do szpitala bo nawet usiasc nie moglem.Napisze Jutro&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-7309827985985081102?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/7309827985985081102/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=7309827985985081102' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/7309827985985081102'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/7309827985985081102'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/01/przeziebione-nerki.html' title='przeziebione nerki'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-6770156470342872027</id><published>2009-01-02T19:38:00.002+01:00</published><updated>2009-01-02T19:42:28.388+01:00</updated><title type='text'>2009</title><content type='html'>Hop i mamy Nowy Rok!&lt;br /&gt;Sylwestra spedzone w krotkich spodenkach na plazy to byla dla mnie nowosc. No i towarzystwo miedzynarodowe, argentynsko-brazylijskie i ogolnoswiatowe. Cuba Libre ponad wszystko z dwoma kilogramami limonek kupionych za 2zl na ryneczku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czas ruszac, zasiedzialem sie i to bardzo w 1ciacho, dzis w nocy wyruszam do Limy gdzie postaram sie zlapac jakies polaczenie na poludnie. Ciao.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-6770156470342872027?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/6770156470342872027/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=6770156470342872027' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/6770156470342872027'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/6770156470342872027'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2009/01/2009.html' title='2009'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-2829803821446278811</id><published>2008-12-30T20:16:00.004+01:00</published><updated>2008-12-30T21:17:27.767+01:00</updated><title type='text'>Rozdroza w 1ciacho</title><content type='html'>Witajcie przednoworocznie w One-ciacho (tak tu wszyscy mowia na Huanchaco).&lt;br /&gt;Dopadl mnie mie miedzyswiateczny dol. Juz dwa miesiace w drodze i jeszcze 2 miesiace przedemna. Patrzac na mape i na odleglosci ktore musze przebyc jestem w okolo 1/3 trasy. Szmat drogi jeszcze stad do Salvadoru, nawet jakby liczyc najkrotsza droga.&lt;br /&gt;Ludziska w miejscu gdzie jestem nie za ciekawi, jakies francusko-jezyczne pary, nie pogadasz.&lt;br /&gt;Tym samym z braku pogawedek zasiadlem nad moim przewodnikiem. I coz, konkluzja powstala jedna i zasadnicza. Nie pojade do Cuzco, tym samym nie zobacze Machu Picchu.&lt;br /&gt;Powodow jest kilka i juz je wymieniam:&lt;br /&gt;1. Pora deszczowa oznacza ze moge zobaczyc mgle i przewalajace sie chmury zamiast inkaskiej twierdzy&lt;br /&gt;2. Szybko znaczy drogo - 60$ za dupny pociag i dodatkowo okolo 40$ za jednodniowa wejsciowke. Sa inne i tansze sposoby, ale trzeba miec wiedze i troche wiecej czasu.&lt;br /&gt;3. Prawdziwym szlakiem inkow podaza sie po gorach przez 4 dni. Nie jestem na to przygotowany ani czasowo ani fizycznie, ani nie mam zamiaru sie slizgac po mokrym szlaku.&lt;br /&gt;4. Postanowilem juz, ze do Ameryki Poludniowej wroce, wiec tym bardziej odpuszczajac sobie jedna duza atrakcje bede mial powod do powrotu :-))&lt;br /&gt;5. Machu Picchu stoi juz okolo 600lat wiec pare lat na mnie moze poczekac i sie chyba nie obrazi ze teraz go nie zobacze?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I juz. W Nowy Rok wsiadam w nocny autobus do Limy, skad biore autobus dalej w kierunku Nazki i Arequipy. Prawdziwe Andy zostawiam wiec troche po lewej, przeslizgujac sie szybko i sprawnie nadoceaniczna Panamericaca na poludnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pare slow o Huanchaco..&lt;br /&gt;Miasteczko malutkie, zapelniajace sie w dzien przyjezdnymi plazowiczami w Trujillo, po zmierzchu szybko sie wyludniajace. Rano jest mgliscie, a to ze wzgledu na bliskosc pradu chilijskiego. W dzien sie rozpogadza i jest przyjemnie az do zachodu slonca. Wieczorem temp spada do okolo 20st wiec przyjemnie jest pochodzic chwile. Woda cholernie zimna, na moja stope jakies 20st max, wiec jak w Baltyku latem. A jestem pare stopni na pd od rownika. Wszystkiemu winien ten zimny prad ktory niesie bogate w plankton ale zimne wody antarktyczne wzdluz wybrzezy Chile na polnoc, az do rownika. Dlatego wyspy Galapagos sa tak obfite w zycie. Tam wlasnie lacza sie prady zimne i cieple powodujac eksplozje zycia. I przez zimny prad jest tu tez pustynia. Nie pada, wiec nic nie rosnie. Klimat suchy.&lt;br /&gt;Surferzy siedza w wodzie czekajac na odpowiednia fale w piankach. Troche to smiesznie wyglada, bo potrafia sie rozgladac przez 10minut, aby posurfowac przez okolo 15 sekund. Fale niewielkie, idealne dla poczatkujacych. Moze sie zapisze na kursik jak mi dol minie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SVp-ShMMTQI/AAAAAAAAAOM/j1AqNusKQko/s1600-h/PC293137.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SVp-ShMMTQI/AAAAAAAAAOM/j1AqNusKQko/s400/PC293137.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285675969284951298" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SVp-S9kWPKI/AAAAAAAAAOU/VwD2Ee-0zIE/s1600-h/PC293157.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SVp-S9kWPKI/AAAAAAAAAOU/VwD2Ee-0zIE/s400/PC293157.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285675976902458530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SVp-S_0qiHI/AAAAAAAAAOc/_ay1tPGcZb8/s1600-h/PC293176.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SVp-S_0qiHI/AAAAAAAAAOc/_ay1tPGcZb8/s400/PC293176.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5285675977507768434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sylwestrowo zycze Wam wszystkim szampanskiej zabawy i wszystkiego naj naj w Nowym Roku a takze spelnienia postanowien noworocznych :-)&lt;br /&gt;Moje postanowienie: nauczyc sie hiszpanskiego, aby rozmawiac plynnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bonusik: filmik z wigilii w Cuence&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/GaxEvDm5ePI&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/GaxEvDm5ePI&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-2829803821446278811?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/2829803821446278811/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=2829803821446278811' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2829803821446278811'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2829803821446278811'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/12/rozdroza-w-1ciacho.html' title='Rozdroza w 1ciacho'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SVp-ShMMTQI/AAAAAAAAAOM/j1AqNusKQko/s72-c/PC293137.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-5974179607644151625</id><published>2008-12-29T18:08:00.003+01:00</published><updated>2008-12-29T19:24:15.708+01:00</updated><title type='text'>Ekwador podsumowanie</title><content type='html'>Ekwador do mala ameryczka. Maja wszystko, co przecietny gringo widzi w tym kontynencie. &lt;br /&gt;Dzungla i prawdziwi indianie - prosze bardzo, Oriente zaprasza. Pogryza cie komary, zmokniesz napewno i moze nawet zobaczysz malpy w ciemnej puszczy rownikowej.&lt;br /&gt;Gory i wulkany - na wyciagniecie reki biale od sniegu szczyty po 6km, na ktore mozna sie wspiac lub z ktorych mozna zjechac na rowerze gorskim. Niektore to aktywne wulkany, ziejace ogniem.&lt;br /&gt;Na wybrzezu jest troche jak na karaibach, ale czym bardziej na poludnie, tym bardziej zimno (o dziwo). Jednak sa miejsca gdzie mozna dostac kokosem po glowie.&lt;br /&gt;No i oczywiscie Galapagos, ktorego nie mozna porownac do innego miejsca na swiecie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie dziwota wiec, ze duzo ludzi z ktorymi rozmawialem przyjezdza do Ekwadoru i tylko do Ekwadoru. Ruszaja sie z miejsca na miejsce nie siedzac w autobusie dluzej niz 2godziny. W samym Baños mozna spedzic tydzien nie nudzac sie ani minuty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Specjalny akapit poswiece ludziom, ktorzy sa bardzo uprzejmi i pomocni, w szczegolnosci jak sie zagaduje do nich po hiszpansku. Niektorzy albo wiekszosc rozumie angielski ale ze strachu badz ze wstydu wola poslugiwac sie swoim ojczystym jezykiem. Na ulicach lub w knajpach moze sie zrobic nieciekawie, szczegolnie w Quito poznym wieczorem, o czym swiadczy kradziez mojej kurty, kilka bijatyk ktore widzialem w nocy no i zeznania innych bakpakerow. Wystarczy sie miec na bacznosci i nic sie nie stanie, a w dzien nie ma najmniejszych problemow nigdzie oprocz moze peryferii miejskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziewczyny to 90% Pocahontas :-)) Uroda indianska lub mieszana indianska, czyli dlugie proste wlosy, lekko skosne brazowe oczy i taniec w genach. Nie mozna sie oprzec aby nie powiedziec "Hola" na co odwdzieczaja sie szerokim usmiechem i glosnym "Holaa". Milo i sympatycznie. Mozna rzucic kotwice. To do tych wszystkich, ktorzy sie jeszcze nie ZARECZYLI, jak NIEKTORZY co sie wcale nie CHWALA!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Porownujac Ekwador do Kolumbii stwierdzam jednak, ze lubie Kolumbie bardziej. Za milych ludzi, za klimat i za dostepnosc wszystkiego. Chociaz jak zauwazylem i potwierdzaja to inni, "w Ameryce Poludniowej wszystko przychodzi do Ciebie". Jedzenie goni cie po ulicy, autobus podjezdza pod stopy, czyscibut usunie najmniejsze blotko z adidasow. Jesli pada za rogiem kupisz parasol, a jesli slonce grzeje w poludnie, sprzedawcy okularow na pewno zauwaza, ze mruzysz oczy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-5974179607644151625?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/5974179607644151625/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=5974179607644151625' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/5974179607644151625'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/5974179607644151625'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/12/ekwador-podsumowanie.html' title='Ekwador podsumowanie'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-1163312549090822606</id><published>2008-12-28T19:33:00.002+01:00</published><updated>2008-12-28T20:11:53.402+01:00</updated><title type='text'>Opowiesc o teksanskiej babci podrozniczce</title><content type='html'>Jackline, lat 65, urodzona w Nebrasce, ostatnio zamieszkujaca w Teksasie. Jedna corka, jedna wnuczka.&lt;br /&gt;Pewnego dnia stwierdzila, ze w Nebrasce jest za zimno. Spakowala graty do swojej wielkiej przyczepy, zasiadla za kierownica ciezarowki i pognala na poludnie, do Teksasu. Tam przygwozdzila przyczepe na wielkim kempingu. Latem zrobilo sie bardzo goraco, ponad 40st i Jackline powiedziala sobie - NIE.&lt;br /&gt;- Nie bede zima odmrazac sobie dupska i umierac z goraca latem. Mam to gdzies. Spadam z tego kraju.&lt;br /&gt;To myslac zabukowala bilet do Buenos Aires. Wyleciala 8 miesiecy temu.&lt;br /&gt;Od tego czasu przejechala ladem z Buenos Aires po park Tayrona w Kolumbii. Spotkalem ja w autobusie, wracala wlasnie powoli w kierunku Buenos Aires.&lt;br /&gt;- Fucking Bush spieprzyl nam w ciagu 8 lat cala gospodarke, nie mowiac o tym, ze jestesmy niemile widziani na swiecie. Aby dostac sie do Chile, musialam zaplacic 150$, aby w ogole wjechac do Boliwii, musialam kupic bilet z Boliwi do Peru, z ktorego oczywiscie nie skozystalam. Wszystko to polityka. Polityka tego nieudacznika, ktory chwala Bogu juz nigdy nie bedzie znow rzadzil.&lt;br /&gt;Po przybyciu do Piury w Peru wzielismy wspolnie taksowke do hostelu. Pakujac plecaki do bagaznika, Jackline zauwazyla wielki zbiornik na gaz.&lt;br /&gt;- Czy w Europie jest duzo samochodow jezdzacych na gaz? Widzisz, u nas nikt nawet nie mysli o samochodach na gaz. Nikogo to nie obchodzi. Zalewaja do pelna galony paliwa i jada. Nikt nie chodzi po ulicy, sa puste chodniki albo w ogole nie ma chodnikow bo zostala poszerzona jezdnia. Ludzie wszedzie jezdza, nawet do sasiada 3 przecznice dalej. Dzieci nie graja juz w pilke tylko siedza w domu zajadajac czipsy i grajac w Playstation. Ten kraj umiera i ja nie chce na to patrzyc.&lt;br /&gt;Jackline myslala najpierw o zatrzymaniu sie w Buenos Aires. Jednak rozmawiala z paroma ludzmi i stwierdzila, ze siedzenie w jednym miejscu jest zbyt nudne. Ruszyla wiec na polnoc i wlasnie 5 dni temu wpadla na pomysl aby objechac swiat dookola.&lt;br /&gt;- Wiesz, nie mam duzo kasy, ale mam mnostwo czasu. Mysle, ze zajmie mi to z 5 lat. Miesieczna moja emerytura to 1500$ z czego 600$ zabiera mi ubezpieczenie zdrowotne. Za 900$ moge przezyc spokojnie tutaj, ale nie w USA.&lt;br /&gt;No wiec Jackline mysli o objechaniu swiata. Nie wie jednak z ktorej strony zaczac. Zasugerowalem jej, aby jechala na wschod, tym samym w pewnym momencie bedzie miala podwojny dzien.&lt;br /&gt;- To swietny pomysl. Czyli najpierw Europa...&lt;br /&gt;I tu zaczela sie seria dziecinnych pytan. Coz, nalezy wybaczyc amerykanom luki w ich wiedzy o swiecie. Czy w Polsce jest zimno? Czy w Polsce jest wojna? Czy w Polsce jest demokracja? Uff.. jak pieciolatkowi.&lt;br /&gt;Mowie jej, ze malo ludzi ze stanow podrozuje. Znacznie wiecej spotyka sie z Kanady, ktora ma przeciez tylko kilka milionow mieszkancow.&lt;br /&gt;- Bo ludzie sie boja. Moi znajomi boja sie pojechac do innego stanu, nie mowiac juz o wypadzie do Meksyku! Wiekszosc z nich twierdzi, ze cos jest ze mna nie tak. Im wystarczy codzienne gotowanie, telewizor i cotygodniowa wizyta w Wallmarcie po nowa serie musli, mleka i masla ktore ma 0% tluszczu. Wyobrazasz sobie maslo 0% ? Czy to jest jeszcze maslo, czy juz tylko pasza, jak dla zwierzat?&lt;br /&gt;Nie wyobrazam sobie masla bez tluszczu. Ale ciezko mi tez pojac, dlaczego ludzie boja sie pojechac do innego stanu. To dlatego gdy pytam sie ludzi skad sa, zawsze slysze odpowiedz - Kanada, Ozzi, Kiwi, UK, Francais itp, natomiast w przypadku ludzi ze stanow - Nebraska, Oklahoma, LA itp. Co mnie obchodzi z ktorego stanu jestes? Po prostu mieszkasz w stanach. Dla nich to jednak 50 (49? no importa..) malych panstewek.&lt;br /&gt;- Jestesmy uzaleznieni od cholernej ropy. Patrz, przez rope mamy wojne. Przez rope, samoloty wlatuja w nasze wiezowce i wszystko przez tego durnia Busha i jego klike.&lt;br /&gt;Jak wiec zapatrujesz sie na nowego prezydenta?&lt;br /&gt;- Mam wielka nadzieje i zycze mu powodzenia. Nie wiem jednak czy sobie poradzi z wyciagnieciem kraju z kryzysu i naprawieniem zszarganej reputacji. Bedzie to trwalo cale pokolenie i raczej juz tego nie dozyje. Wiele osob nie glosowalo na niego, tylko dlatego, ze nie jest bialy. Ale wazne, ze zwyciezyl, bo przeciez w moim kraju nie ma juz demokracji.&lt;br /&gt;Jak to?&lt;br /&gt;- Slyszales o ukradzonych wyborach? Tak wygral Bush dwukrotnie. Przegral z Al Gorem w 2000 i z drugim (nie pamietam nazwiska) w nastepnych wyborach, ale tylko w glosowaniu publicznym. Druga polowa glosow to kolegium (glosy elektorskie, moze ktos zna poprawna nazwe?) ktore moze przewazyc nad zwyciestwem konkretnego kandydata. Takze nasza demokracja to mit.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przegadalismy caly wieczor, popijajac tanie chilijskie wino na dachu hostelu. Pozegnalismy sie wczoraj w Trujillo. Ona zostala w miescie, ja przyjechalem do nieopodal polozonego Huanchaco delektowac sie cieplem i oceaniczna bryza na sylwestra.&lt;br /&gt;Suerte, Jackline, mam nadzieje, ze spelnisz swoje marzenia o podrozy dookola swiata!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-1163312549090822606?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/1163312549090822606/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=1163312549090822606' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/1163312549090822606'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/1163312549090822606'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/12/opowiesc-o-teksanskiej-babci.html' title='Opowiesc o teksanskiej babci podrozniczce'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-1615909641055207734</id><published>2008-12-28T19:04:00.003+01:00</published><updated>2008-12-28T19:32:30.844+01:00</updated><title type='text'>Paso del Niño viajero</title><content type='html'>hmm... jak to przetlumaczyc? Parada podrozujacych dzieci? Moze jakos inaczej...&lt;br /&gt;W kazdym razie 24 grudnia, za dnia, w Cuence dzieje sie oj dzieje.&lt;br /&gt;Wielka i dluga parada dzieci ubranych w sliczne stroje na koniach badz na przystrojonych samochodach powoli przemieszcza sie glowna ulica starego miasta. Parada zdaje sie nie miec konca, bo kazdy moze sie zaprezentowac i chyba jest to kwestia prestizu rodziny (pokazac swoja najpiekniejsza coreczke calemu miastu).&lt;br /&gt;Czasem kawalerie przerywa grupka mlodziezy walaca w bebny, wiec wszystko nie ma patetycznego charakteru, raczej jest to swieto polaczone z zabawa.&lt;br /&gt;Starsi tez uczestnicza w paradzie inscenizujac scenki biblijne lub ustawiajac zywa szopke na platformie ciezarowki. Wszyscy chetnie pozuja do zdjec krzyczac Feliz Navidad!&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SVfDvc0T1FI/AAAAAAAAAOE/FwWm3Gsd_tQ/s1600-h/PC242946.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SVfDvc0T1FI/AAAAAAAAAOE/FwWm3Gsd_tQ/s400/PC242946.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284907907699430482" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Niña na koniu&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SVfDvI5BxHI/AAAAAAAAAN8/K6X83et3wik/s1600-h/PC243009.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SVfDvI5BxHI/AAAAAAAAAN8/K6X83et3wik/s400/PC243009.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284907902350509170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Niña torreadora&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SVfDvKh-BVI/AAAAAAAAAN0/n3J15JSOc4c/s1600-h/PC243043.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SVfDvKh-BVI/AAAAAAAAAN0/n3J15JSOc4c/s400/PC243043.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284907902790665554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jeden z wielu udekorowanych samochodow&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SVfDu8BBfXI/AAAAAAAAANs/mJb97rybFh0/s1600-h/PC243051.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SVfDu8BBfXI/AAAAAAAAANs/mJb97rybFh0/s400/PC243051.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284907898894384498" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;La Angelita&lt;br /&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SVfDuovUSEI/AAAAAAAAANk/KcFlFKuejl8/s1600-h/PC243082.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SVfDuovUSEI/AAAAAAAAANk/KcFlFKuejl8/s400/PC243082.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5284907893719844930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Samochodowy zywy oltarzyk&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Parada trwa do wczesnego popoludnia, poniewaz wtedy zachodza chmury i o czwartej obligatoryjnie leje. Wszyscy chowaja sie wtedy po domach i restauracjach aby napelnic brzuchy. Moja potrawa wigilijna bylo seviche con camarones, czyli krewetki w cytrynowej zalewie. Jakby nie patrzec - potrawa postna.&lt;br /&gt;Przed polnoca udalem sie z Andrew na pasterke do wielkiej katedry. Bylo tak jak u nas, tylko po hiszpansku. Nawet spiewy ksiedza sa takie same jak u nas. Jedyna roznica to jezyk, ale dalo sie wlasciwie wszystko zrozumiec - oprocz kazania :-))&lt;br /&gt;Po pasterce w katedrze zalapalismy sie jeszcze na koncowke innej pasterki w sanktuarium nieopodal. Co sie dzieje po pasterce? Ludzie wcale sie nie rozchodza od razu do domow. Na zewnatrz zaczyna dudnic orkiestra deta, wielka bambusowa konstrukcja zaczyna wybuchac ogniami sztucznymi, a ludzie chowajac sie przed iskrami i spadajacymi odlamkami fajerwerkow kupuja grillowane szaszlyczki lub ziemniaki z kukurydza. Zabawa trwa jeszcze mniej wiecej godzine po czym placyk przykoscielny powoli pustoszeje...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-1615909641055207734?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/1615909641055207734/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=1615909641055207734' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/1615909641055207734'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/1615909641055207734'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/12/paso-del-nio-viajero.html' title='Paso del Niño viajero'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SVfDvc0T1FI/AAAAAAAAAOE/FwWm3Gsd_tQ/s72-c/PC242946.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-6438271022950127595</id><published>2008-12-27T00:38:00.003+01:00</published><updated>2008-12-27T00:52:12.672+01:00</updated><title type='text'>Nowy kraj po dwoch miesiacach w drodze</title><content type='html'>Co sie robi w Swieta, gdy wszystko jest zamkniete i wieczorami leje deszcz? Wsiada sie w autobus i mknie sie na poludnie, gdzie swieci slonce i jest cieplo.&lt;br /&gt;Pozegnalem dzis Ekwador i po dwoch miesiacach w drodze zaczynam zwiedzac Peru. Jest wreszcie znow cieplo (30st) i nie pada, poniewaz jestem prawie nad poziomie oceanu, juz nie w gorach.&lt;br /&gt;Jak bylo w Cuence i ogolne podsumowanie Ekwadoru uzupelnie niebawem (czytaj jutro lub pojutrze), bo tu gdzie jestem maja sredniowieczne komputery i nawet nie mozna podlaczyc aparatu aby zrzucic zdjecia.&lt;br /&gt;Pozdrawiam wiec cieplo i poswiatecznie. Mam nadzieje, ze wasze brzuchy sa ok? Napiszcie jak spedziliscie Swieta...&lt;br /&gt;Dzisiejszy wieczor spedzam z babcia z Texasu. Jest to pierwsza amerykanka na ktora sie natknelem wiec mam wiele pytan. Poza tym, jest juz emerytka, co dodatkowo dodaje "dreszczyku emocji". Amerykanie nie podrozuja i generalnie tylko im terroryzm w glowie, wiec jest ona ewenementem na skale kontynentu.&lt;br /&gt;Jutro ruszam dalej na poludnie w kierunku Trujillo, gdzie mam zamiar spedzic sylwestra w nieopodal polozonej wiosce surferow Huanchaco.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze wrazenie z Peru - jest troche brudniej, jezdza moto-taxi wiec zapewne benzyna jest drozsza lub ludzie biedniejsi niz w Ekwadorze. 1Sol = 1zl nie trzeba przeliczac, jednak jeszcze nie wiem czy jest drogo czy nie. Za dzisiejsza noc z hosteliku zaplace 15soli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. dzieki za wszystkie zyczenia - blogowe, mailowe i smsowe (dopiero dzis odczytalem  bo mam zasieg)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-6438271022950127595?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/6438271022950127595/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=6438271022950127595' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/6438271022950127595'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/6438271022950127595'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/12/nowy-kraj-po-dwoch-miesiacach-w-drodze.html' title='Nowy kraj po dwoch miesiacach w drodze'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-2260410181163385160</id><published>2008-12-24T16:09:00.003+01:00</published><updated>2008-12-24T16:21:30.472+01:00</updated><title type='text'>¡Feliz Navidad!</title><content type='html'>Klejcie klejcie uszka z farszem grzybowym i obiecajcie, ze jedno uszko zjedzone bedzie za mnie.&lt;br /&gt;Piszac ten tekst jest u mnie 10 rano, czyli 16 w Polsce. Zapewne juz czesc potraw wigilijnych macie przygotowane lub jeszcze sie pichca na ogniu. Tu zaraz zaczyna sie procesja "Pasa del Niño", widzialem wczorajsze przygotowania i zaraz ide obejrzec to na zywo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zycze Wam wszystkim spokojnych i zdrowych Swiat, nie przejedzcie sie i pooddychajcie troche swiezym zimowym powietrzem zamiast plaszczyc 4L przed TV.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczorem w Cuence zapowiada sie ostra impreza, bo tu, w przeciwienstwie do Europy ludzie sie bawia w wieczor wigilijny zamiast kontemplowac wzrost obwodu pasa :)&lt;br /&gt;Zobacze co sie dzieje i zdam relacje juz z Lojy, 6 godzin na poludnie od Cuenki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swietujcie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Nie probujcie dzwonic z zyczeniami bo nie mam tu zasiegu GSM. Lepiej napiszcie maila lub komentarz, bedzie mi milo :-)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-2260410181163385160?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/2260410181163385160/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=2260410181163385160' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2260410181163385160'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2260410181163385160'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/12/feliz-navidad.html' title='¡Feliz Navidad!'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-7932827683705488432</id><published>2008-12-22T20:16:00.004+01:00</published><updated>2008-12-22T20:57:08.291+01:00</updated><title type='text'>Chévere</title><content type='html'>Aktualnosci: spiknelem sie z anglikiem o imieniu Andrew, jedziemy razem przez chwile od Nariz del Diablo i zapewne spedzimy tez razem swieta w Cuence.&lt;br /&gt;Sila dwoch spowodowala, ze wybralismy hostal, ktorego nie ma w przewodniku, a to oznacza taniosc wielka i mozliwosc pogadania z ekwadorczykami przy kolacji w kuchni.&lt;br /&gt;Spotkalismy tez dwie brzydkie francuski, ktore ni w zab nie mowia po anglielsku, wiec komunikujemy sie wszyscy jak umiemy po hiszpansku.&lt;br /&gt;Rozmawialismy wczoraj do pozna z dziewczyna z Guayaquil, ktora pracowala w Cuence i jedzie do domu na Swieta. Wypytywala sie o nasze podroze i z podziwu mowila - es chévere. My z kolei pytalismy sie o rozne miejsca w Ekwadorze i w Peru, a ona odpowiadala: Loja es chévere, Guayaquil es chévere y Año Nuevo en Méncora es muy chévere tambien!!&lt;br /&gt;Teraz - co oznacza "chévere" (akcent sie stawia na pierwsze "e", to z kreseczka)? Jedyne tlumaczenie, ktore mi przychodzi do glowy to - zajebiscie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nariz del Diablo (czyli diabelski nos) to miejsce, w ktorym tory kolejowe ulozone sa po zboczy stromej gory i pociagi musza jechac do przodu i do tylu, aby pokonac roznice wysokosci. Tory budowano ponad 100lat temu, przy budowie zginelo wielu ludzi. Teraz jezdza tam dwa szynobusy, jako atrakcja turystyczna, bo nikt juz na powaznie nie uzywa kolei do jakichkolwiek transportow odkad wzdluz Ekwadoru zbudowano Carretere Panamericane.&lt;br /&gt;Szynobusiki zabieraja turystow na przejazdzke w dol i spowrotem w gore diabelskiego nosa. Mozna, a nawet trzeba siedziec na dachu, co jest bardzo chévere i dodaje dodatkowych emocji i pelna panorame widokowa. &lt;br /&gt;Pare zdjec zamieszczam ponizej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_tXsHPkkI/AAAAAAAAAM0/cGq8RgeGDUg/s1600-h/IMG_4289.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_tXsHPkkI/AAAAAAAAAM0/cGq8RgeGDUg/s400/IMG_4289.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282701879163195970" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Poranny widok na wulkan Chimborazo (6300m), najwyzszy szczyt Ekwadoru&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_tXgG08MI/AAAAAAAAAMs/9OaHaDiTvGI/s1600-h/PC212700.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_tXgG08MI/AAAAAAAAAMs/9OaHaDiTvGI/s400/PC212700.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282701875940225218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sprawdzanie biletow na dachu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_tXbMgvgI/AAAAAAAAAMk/HQei2oTfP9Q/s1600-h/PC212673.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_tXbMgvgI/AAAAAAAAAMk/HQei2oTfP9Q/s400/PC212673.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282701874621890050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Sie jedzie. Ten dredziasty blondas za mna to wlasnie Andrew.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_tXBVRnqI/AAAAAAAAAMc/o23ugeL4ZLQ/s1600-h/PC212723.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_tXBVRnqI/AAAAAAAAAMc/o23ugeL4ZLQ/s400/PC212723.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282701867679325858" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Drugi gringo-pociag. Nasz wygladal calkiem podobnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_tXBkwbII/AAAAAAAAAMU/eyrzEGV3q44/s1600-h/PC212742.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_tXBkwbII/AAAAAAAAAMU/eyrzEGV3q44/s400/PC212742.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282701867744259202" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Butki nad przepascia pedzacego pociagu. W dole widac szyny niedaleko przekladni. Chévere.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wigilie i Boze Narodzenie spedzam w Cuence. Ponoc obchodzi sie te swieta tu zupelnie inaczej, ale nie chce podsycac atmosfety. Zobacze jak bedzie i zdam relacje. Dzis pochodzilem troche po Cuence i oto pare fot dla zalapania klimatu miejsca:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_wR21EtGI/AAAAAAAAANc/EA_fcNlQkiA/s1600-h/PC212783.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_wR21EtGI/AAAAAAAAANc/EA_fcNlQkiA/s400/PC212783.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282705077495444578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Puente o zachodzie slonca&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_wRjwZ-iI/AAAAAAAAANU/ajGZYyPz0cU/s1600-h/PC212795.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_wRjwZ-iI/AAAAAAAAANU/ajGZYyPz0cU/s400/PC212795.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282705072375593506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ogromna katedra&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_wRe8b5TI/AAAAAAAAANM/SYAj7zLRZhc/s1600-h/PC222815.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_wRe8b5TI/AAAAAAAAANM/SYAj7zLRZhc/s400/PC222815.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282705071083873586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Stoisko z kwiatkami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_wQ8bZJzI/AAAAAAAAANE/DDm8YA07lSY/s1600-h/PC222813.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_wQ8bZJzI/AAAAAAAAANE/DDm8YA07lSY/s400/PC222813.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282705061818476338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wewnatrz wspomnianej katedry - Jan Pawel II :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_wQ30x1QI/AAAAAAAAAM8/31jvx4lhvNE/s1600-h/PC222818.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_wQ30x1QI/AAAAAAAAAM8/31jvx4lhvNE/s400/PC222818.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282705060582774018" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jedna z ulic kolonialnej dzielnicy&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-7932827683705488432?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/7932827683705488432/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=7932827683705488432' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/7932827683705488432'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/7932827683705488432'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/12/chvere.html' title='Chévere'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU_tXsHPkkI/AAAAAAAAAM0/cGq8RgeGDUg/s72-c/IMG_4289.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-3673698335306722765</id><published>2008-12-21T01:16:00.002+01:00</published><updated>2008-12-21T01:40:51.636+01:00</updated><title type='text'>Galería de Islas Galápagos cz. II</title><content type='html'>Wreszcie dogadalem sie z moim OTG. Oto dalsza czesc fot z wysp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU2N4ImNQrI/AAAAAAAAAMM/th8jiIcXnrY/s1600-h/IMG_4238.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU2N4ImNQrI/AAAAAAAAAMM/th8jiIcXnrY/s400/IMG_4238.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282033933495386802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;M/S Diamante pod zaglami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU2N365_8rI/AAAAAAAAAME/ZfkJQ2KBvD0/s1600-h/IMG_4186.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU2N365_8rI/AAAAAAAAAME/ZfkJQ2KBvD0/s400/IMG_4186.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282033929820304050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Skorupa kraba&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU2N3rXoE_I/AAAAAAAAAL8/A6wft5NUuyw/s1600-h/IMG_4177.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU2N3rXoE_I/AAAAAAAAAL8/A6wft5NUuyw/s400/IMG_4177.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282033925649601522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Focza siesta&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU2N3vr6QgI/AAAAAAAAAL0/yh_-JzCvjuY/s1600-h/PC151753.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU2N3vr6QgI/AAAAAAAAAL0/yh_-JzCvjuY/s400/PC151753.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282033926808420866" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zakochana para, Jacek i Barbara&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU2N3S1_shI/AAAAAAAAALs/jiFfLAbkoU4/s1600-h/IMG_4015.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU2N3S1_shI/AAAAAAAAALs/jiFfLAbkoU4/s400/IMG_4015.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5282033919066092050" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wielka iguana ladowa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I na koniec bonusik. Filmik z zolwiem morskim.&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/PJdxFd6ku1U&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/PJdxFd6ku1U&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-3673698335306722765?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/3673698335306722765/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=3673698335306722765' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/3673698335306722765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/3673698335306722765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/12/galera-de-islas-galpagos-cz-ii.html' title='Galería de Islas Galápagos cz. II'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SU2N4ImNQrI/AAAAAAAAAMM/th8jiIcXnrY/s72-c/IMG_4238.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-27244725113077657</id><published>2008-12-19T23:22:00.003+01:00</published><updated>2008-12-19T23:38:50.399+01:00</updated><title type='text'>Dzien mokry</title><content type='html'>Dalsza czesc fot z galapagos bedzie jak kupie nowy OTG, bo ten ktory mam przestal rozmawiac z komputerem. Dysk w srodku sie kreci poprawnie, wiec raczej nic sie nie stalo ze zdjeciami, tylko po prostu nie da sie ich podlaczyc do kompa. W Cuence, gdzie zamierzam byc na Swieta zrobie po prostu gwiazdkowe zakupy...&lt;br /&gt;Mysle tez o zakupie pendriva jakies 32GB aby starczylo na nowe foty. Klikajcie mocno w reklamy po prawej stronie bloga, wesprzecie tym samym budzet wyprawy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do mokrego dnia - w Baños mozna spedzic sporo czasu robiac codziennie cos innego. Poniewaz wiekszosc rzeczy (jak canyoning czy paralotnie) juz robilem w innych miejscach tym razem wybralem sie na rafting.&lt;br /&gt;Swietna zabawa, splyw pontonem po wzburzonej rzece. Troche to strasznie wyglada na poczatku, ale strach ma wielkie oczy. Kategoria rzeki - III (w skali od I - emeryci, do VI - samobojcy). Nikt nie wylecial za burte co jest ponoc duzym sukcesem. Pare fot ponizej...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUwhCPCnhqI/AAAAAAAAALk/Eyzdo0HOKyY/s1600-h/PC192118.JPG"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUwhCPCnhqI/AAAAAAAAALk/Eyzdo0HOKyY/s400/PC192118.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281632785279714978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Chiva bus z naszym sprzetem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUwhB6UryJI/AAAAAAAAALc/ULJrGQq9Rxk/s1600-h/PC192519.JPG"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUwhB6UryJI/AAAAAAAAALc/ULJrGQq9Rxk/s400/PC192519.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281632779718346898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;W nurcie. Drugi zolty kask liczas od lewej to ja&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUwhBhWYwNI/AAAAAAAAALU/7YIincWERb0/s1600-h/PC192638.JPG"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUwhBhWYwNI/AAAAAAAAALU/7YIincWERb0/s400/PC192638.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281632773014601938" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A potem trzeba bylo wniesc pontona na gore ;(&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczorem wybieram sie potaplac w pobliskich goracych zrodlach. Jutro spadam z Baños do Riobamby gdzie postaram sie zlapac pociag przez slynne Nariz del Diablo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Besos!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-27244725113077657?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/27244725113077657/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=27244725113077657' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/27244725113077657'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/27244725113077657'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/12/dzien-mokry.html' title='Dzien mokry'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUwhCPCnhqI/AAAAAAAAALk/Eyzdo0HOKyY/s72-c/PC192118.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-5347349385375751492</id><published>2008-12-18T19:28:00.008+01:00</published><updated>2008-12-18T20:40:51.511+01:00</updated><title type='text'>La Galería de Islas Galápagos cz. I</title><content type='html'>Sposrod 1000 zdjec wybralem te kilka moim zdaniej najbardziej oddajacych klimat wysp. Wiecej zdjec i filmy - po powrocie ;-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqYao45g2I/AAAAAAAAAJ0/R1BhNEG1afg/s1600-h/PC101100.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqYao45g2I/AAAAAAAAAJ0/R1BhNEG1afg/s400/PC101100.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281201096465417058" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Komitet powitalny przed zamustrowaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqYbKYN5HI/AAAAAAAAAJ8/z4cdnfbsC_4/s1600-h/PC111180.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqYbKYN5HI/AAAAAAAAAJ8/z4cdnfbsC_4/s400/PC111180.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281201105455146098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;E.T. go home&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqYbo64QWI/AAAAAAAAAKU/IFDmwC1bZQw/s1600-h/PC121310.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqYbo64QWI/AAAAAAAAAKU/IFDmwC1bZQw/s400/PC121310.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281201113653592418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po urodzinowej zabawie lwow morskich&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqYbvvWG4I/AAAAAAAAAKM/rW0MLkAKtq4/s1600-h/PC111265.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqYbvvWG4I/AAAAAAAAAKM/rW0MLkAKtq4/s400/PC111265.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281201115484265346" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak wielkie grzyby na lace&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqYbVRnt4I/AAAAAAAAAKE/wOoT1s3j2KA/s1600-h/PC111227.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqYbVRnt4I/AAAAAAAAAKE/wOoT1s3j2KA/s400/PC111227.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281201108380268418" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Teren prywatny - wstep wzbroniony :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqdPBmQPSI/AAAAAAAAAKc/vIdt-gxv0xg/s1600-h/IMG_3605.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqdPBmQPSI/AAAAAAAAAKc/vIdt-gxv0xg/s400/IMG_3605.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281206394497809698" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;I co sie kurna gapisz? Czerwony makijaz jest teraz w modzie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqdPp74w3I/AAAAAAAAAKk/bEMmaLyCssI/s1600-h/IMG_3630.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqdPp74w3I/AAAAAAAAAKk/bEMmaLyCssI/s400/IMG_3630.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281206405325964146" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jestem wielka iguana i mowie ci - STOJ!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqdPgJqCNI/AAAAAAAAAKs/MseZgf7GDxk/s1600-h/IMG_3693.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqdPgJqCNI/AAAAAAAAAKs/MseZgf7GDxk/s400/IMG_3693.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281206402699364562" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Iguanus marinus&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqdQE95VcI/AAAAAAAAAK0/ZrmnUlHWJyU/s1600-h/IMG_3701.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqdQE95VcI/AAAAAAAAAK0/ZrmnUlHWJyU/s400/IMG_3701.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281206412582147522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pelikanus normalus&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqdQakU7wI/AAAAAAAAAK8/lp3Py5NP1YM/s1600-h/IMG_3710.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 266px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqdQakU7wI/AAAAAAAAAK8/lp3Py5NP1YM/s400/IMG_3710.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281206418380484354" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pelikanus paragrafus&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqhRcEdjwI/AAAAAAAAALE/o0J9guEVhus/s1600-h/PC121386.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqhRcEdjwI/AAAAAAAAALE/o0J9guEVhus/s400/PC121386.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281210834010083074" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Male rybki, zmieszcza sie w akwarium&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqhRn5c6tI/AAAAAAAAALM/UPkz8ySlR3s/s1600-h/PC131579.jpg"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqhRn5c6tI/AAAAAAAAALM/UPkz8ySlR3s/s400/PC131579.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5281210837185129170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wieksze rybki, np. rekin bialy juz moga sie nie zmiescic&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-5347349385375751492?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/5347349385375751492/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=5347349385375751492' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/5347349385375751492'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/5347349385375751492'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/12/la-galera-de-islas-galpagos.html' title='La Galería de Islas Galápagos cz. I'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SUqYao45g2I/AAAAAAAAAJ0/R1BhNEG1afg/s72-c/PC101100.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-5047374808823231499</id><published>2008-12-18T15:13:00.004+01:00</published><updated>2008-12-18T16:21:59.187+01:00</updated><title type='text'>Galapagos to cienkie miejsce...</title><content type='html'>- I´ve been told that Galapagos is a thin place (powiedziano mi ze Galapagos to cienkie miejsce) - mowi mi pewien pastor z Oklahomy pewnego wieczoru na jachcie&lt;br /&gt;- Why it´s a thin place? (Czemu jest cienkie) - sie pytam&lt;br /&gt;- Because it has a thin border between Earth and Heaven (Poniewaz ma cienka granice pomiedzy Ziemia a Niebem) - slysze odpowiedz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mozna sie bardziej zgodzic. Na Galapagos nie wiadomo, czy jeszcze sie zyje, czy jest sie juz na niebianskim poziomie. Wszystko tam jest tak nierzeczywiste, ze mozna sie zapomniec. &lt;br /&gt;Czy wygrzewasz sie na Sloncu z iguanami, czy patrzysz w oczy jastrzebiowi, czy probujesz dogonic smigajace w wodzie lwy morskie, czy podgladasz zolwia jak skubie morska trawe...&lt;br /&gt;Lozko sie buja, owoce wysypuja sie z koszykow, a zwierzyna na wyspach i pod woda wydaje sie mowic: "Witaj wedrowcze, zapraszamy do zwiedzania naszego domu. Powinno Ci przypasc do gustu."&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;... Spowrotem w ziemskiej, ludzkiej rzeczywistosci probuje sie ogarnac i ustabilizowac grunt pod nogami, ktory ciagle wydaje sie falowac... Foty sie robia, karty mam zapchane wiec chwile to potrwa i galeryjka pojawi sie poznym wieczorem polskiego czasu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-5047374808823231499?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/5047374808823231499/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=5047374808823231499' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/5047374808823231499'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/5047374808823231499'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/12/galapagos-to-cienkie-miejsce.html' title='Galapagos to cienkie miejsce...'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-3334813833797908546</id><published>2008-12-09T23:01:00.003+01:00</published><updated>2008-12-09T23:20:08.526+01:00</updated><title type='text'>Iguany, zolwie i flamingi - uwazajcie bo nadchodze!</title><content type='html'>Yes yes yes!! Udalo sie zalatwic wycieczke na Galapagos. Polowa dnia wczorajszego to bylo latanie po bankomatach, dzwonienie do banku i rozne inne pierdoly. W pewnym momencie juz zwatpilem, czy sie uda za to wszystko zaplacic...&lt;br /&gt;Nie bede wam pisal ile faktycznie mi zdjelo z konta, bo sam jeszcze w to uwierzyc nie moge. Ale zaszalalem grubo, oto troche detali:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spedze 7 nocy na dwumasztowym szkunerze,&lt;br /&gt;Zwiedze 8 albo 9 wysp,&lt;br /&gt;Bede lazil po wulkanicznych skalach w poszukiwaniu kolonii pingwinow itp zyjatek&lt;br /&gt;lub bede snurklowal w (ponoc zimnych) wodach razem z fokami i rekinami&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.ecuador-travel.net/galapagos.boats.diamante.htm"&gt;A tak wyglada moj jacht.&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lece w srode 10.grudnia skoro swit. Wracam do Quito 17.grudnia wieczorem i prawdopodobnie od razu jade do Baños. Uslyszymy sie wiec najpozniej 18.grudnia. Baterie sie laduja, karty pamieci sa czyste, kapelutek zakupiony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj spilem ostatnie butle wina z Didierem. Dzis przybilismy 5 i Didier pojechal do Baños. Zapewne juz go nie dogonie, chyba, ze gdzies sie zakalapucka w Ekwadorze.&lt;br /&gt;A jak to francuzami bywa, wszystko jest mozliwe. Celem wyprawy Didiera jest spedzenie najblizszych 2 miesiecy w dzungli w Peru w towarzystwie szamanow czestujacych Ayahuaska :)&lt;br /&gt;W kazdym razie mam mete w Gujanie Francuskiej jakbyco. Moge tez ogladnac start rakiety Arianne. Kiedys moze...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-3334813833797908546?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/3334813833797908546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=3334813833797908546' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/3334813833797908546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/3334813833797908546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/12/iguany-zolwie-i-flamingi-uwazajcie-bo.html' title='Iguany, zolwie i flamingi - uwazajcie bo nadchodze!'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-4978146736929507017</id><published>2008-12-06T19:49:00.003+01:00</published><updated>2008-12-06T20:07:22.183+01:00</updated><title type='text'>Z okazji Mikolajkow...</title><content type='html'>... ktos sobie bezczelnie przyswoil moja kurtke polarowa wczoraj w tancbudzie.&lt;br /&gt;Nosz k%% mac, zostawilem ja na krzesle i poszedlem hulac. Lezala sobie spokojnie prawie do konca imprezy i jak juz mialem wychodzic - no hay mi chequeta!&lt;br /&gt;Wkurwiony jestem nieprzecietnie. Po pierwsze przez swoja glupote i nieuwage. Ale pal licho kurtke, to tylko kawalek szmatki i nic nie mialem w kieszeniach. Gorsze jest to, ze ta strata kompletnie pokrzyzowala mi plany weekendowe. Mialem jechac z Didierem na wycieczke 2 dniowa na wulkan Cotopaxi (prawie 6km wysokosci). Polarowa kurta jest tam obowiazkowa a wyjazd byl dzis o 7 rano. Wycieczka byla polaczona ze zjazdem rowerem po zboczach wulkanu.&lt;br /&gt;Dupa nie wulkan. Didier oczywiscie pojechal, a ja utklanem w Quito i musze pojechac na zakupy.&lt;br /&gt;Zgodnie z "niebianskimi przepowiedniami" (polecam film!!) nic nie dzieje sie bez przyczynby i strata kurtki byla tylko sposobem na to abym _nie_pojechal_ na ten wulkan? Nalezy taka teorie przyjac, bo inaczej szlag trafia na miejscu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Galapagos stoi pod znakiem zapytania, wszystko okaze sie w poniedzialek jak zaczna dzialac banki. Juz witalem sie z gaska, juz podalem karte do zaplaty, ale moja visa nie lubi Ekwadoru i kwitek wyswietla tylko komunikat "zadzwon do banku".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No nic.. zostawiam was z kawalkiem dla ktorego wszyscy tu kompletnie zwariowali, a jakie tany odchodza jak to leci w tancbudach to najwieksi wieszcze nie sa w stanie opisac... Besos!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/fntRp3TYfHY&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/fntRp3TYfHY&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-4978146736929507017?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/4978146736929507017/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=4978146736929507017' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/4978146736929507017'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/4978146736929507017'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/12/z-okazji-mikolajkow.html' title='Z okazji Mikolajkow...'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-3650913494644125207</id><published>2008-12-04T21:37:00.004+01:00</published><updated>2008-12-08T00:13:11.103+01:00</updated><title type='text'>Wenezuela vs Kolumbia - porownanie i podsumowanie</title><content type='html'>Nadszedl czas na pare zdan o obu krajach. O Kolumbii juz pisalem, ale do niej znow wrocilem. Dlaczego znow Kolumbia, a nie ciagle Wenezuela?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;0. Wstep.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Panuje ogolne przeswiadczenie o Wenezueli jako fajnym kraju do podrozowania pod wzgledem bogactwa rzeczy do zobaczenia (safari, wodospady, wyspy) i pod wzgledem cenowym. Niektorzy wybieraja Wenezuele jako jedyny kraj (i moze pierwszy) do ktory zwiedzaja i na tej podstawie kreuja obraz calego kontynentu. Duza czesc podrozuje tez w zorganizowanych wczesniej wycieczkach (niekoniecznie package, ale maja ustalowy plan przed przylotem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolumbii za to, to ciagle przeswiadczenie o gangach narkotykowych, mafiach, guerillas i paramilitares. Przywoluje sie obraz partyzanta z kalachem i tonach bialego proszku - kokainie. FARC, czyli regularna armia, ktora walczy z rzadem, kontroluje okolo 30% kraju. Porwania za okupem to codziennosc. Lepiej tam nie jechac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obydwa powyzsze paragrafy to stereotypy. Rzeczywistosc jest zupelnie inna i choc to co napisalem nie jest totala bzdura, jednak w moich oczach przedstawia sie zupelnie inaczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Podejscie ludzi do bialego turysty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dwa kraje, dwie scenki rodzajowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wenezuela. Siedze w restauracyjce. Zachcialo mi sie siku. Wstaje i pytam sie babci ktora siedzi w srodku: Donde esta el banio? W odpowiedzi dostaje mine :( i wskazanie palcem na dzwi na wprost.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolumbia.&lt;br /&gt;Siedze na lawce w parku, popijajac wode i odpoczywajac po obejsciu miasteczka. Idzie czarny koles, patrzy na mnie:&lt;br /&gt;ja: buenos dias senior&lt;br /&gt;on: buenas, como estas?&lt;br /&gt;- muy bien, y tu?&lt;br /&gt;- bien bien. Tu eres turista?&lt;br /&gt;- si&lt;br /&gt;- aaaa, bienvenidos a Colombia. Me llamo Marco, mucho gusto.&lt;br /&gt;- mucho gusto, me llamo Pablo.&lt;br /&gt;- De donde eres?&lt;br /&gt;- Soy de Polonia&lt;br /&gt;- Polonia? Esta pais vive Juan Pablo Secundo?&lt;br /&gt;- si porsupuesto!&lt;br /&gt;itd itd, Musze tlumaczyc? Wiekszosc konwersacji przeprowadzilem wlasnie w ten sposob.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy cos wiecej musze pisac na ten temat?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Ceny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kolumbia pomimo kryzysu finansowego w ostatnim czasie ma poprawnie funkcjonujacy system bankowy. Bierze sie karte, idzie sie do bankosciany i po chwili maszeruje sie juz z tysiacami pesos w kieszeni. Ceny sa przystepne. Tania comida, czyli ryz, salatka i kurczak to wydatek okolo 2-3$. Spanie ponizej 10$, a zdarzylo mi sie przekimac za 3$ tylko. Piwo 0,5$ (za 0,3litra). Jazda autobusem okolo 600km to jakies 30$. Da sie zyc i nie czuje sie tak bardzo kasy wyplywajacej z kieszeni.&lt;br /&gt;Aha i moja ulubiona poranna mala czarna (tinto) od goscia na ulicy (biznes ten sie nazywa cafe con piernas - czyli kawa na nogach) kosztuje 200 pesos, czyli jakies 30gr.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wenezuela ma oficjalny i czarnorynkowy system finansowy. Wybierajac kase oficjalnie (w banku lub bankomacie) dajemy Chavezowi polowe kwoty i wszystko staje sie piekielnie drogie. Oficjalny kurs to 1$ == 2 bolivaresy. Przeliczcie sobie wtedy spanie - okolo 50Bs, jedzenie 15-25Bs, piwo 5Bs. Hoteliki wymieniaja dolary po kursie 1$ == 4Bs, co juz daje jakies realne ceny. Na ulicy mozna dostac wiecej, nawet 1 == 5, ale jest to dosc niebezpieczna procedura. Wenezuela ma okolo 40% inflacji rok do roku i nic dziwnego ze wszyscy uciekaja w twarda walute. Przypomnijcie sobie koniec lat 80 u nas... Didier nie mogl tego zrozumiec i dlugo musialem mu tlumaczyc dlaczego jest tak a nie inaczej z tym czarnym rynkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Bezpieczenstwo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ameryka Poludniowa w niczym nie przypomina nawet najgorszego syfu w Europie (no, moze przesadzam, Niebuszewo czasem przypomina Medellin). Generalnie mozna zostac napadnietem wszedzie i nawet w bialy dzien, po zmroku prawdopodobienstwo jest znacznie wieksze. Trzeba sie trzymac miejsc gdzie sa ludzie i po zmroku brac taksowki. Nie zapuszczac sie w syfiaste dzielnice i bedzie ok.&lt;br /&gt;W Kolumbii pomimo jej ciezkiej przeszlosci czulem sie znacznie bardziej bezpiecznie niz w Wenezueli. Po zmroku jeszcze jest spory ruch na ulicach i mozna sie bez problemu poruszac prawie wszedzie po centrum. Cicho i pusto robi sie po 22, wtedy po ulicach smigaja juz tylko zolte taksowki.&lt;br /&gt;W Wenezueli cisza nocna zaczyna sie gdzies tak od 20, sklepy zatrzaskuja wtedy wszystkie zamki i kraty a ruch uliczny zamiera. Nie ma co robic, chyba ze sie dokladnie wie gdzie chce sie udac. Szwedanie sie po ulicach wtedy to murowane klopoty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec...&lt;br /&gt;Jesli ktos czytajacy bloga ma zamiar sie wybierac do Ameryki Poludniowej i jest skuszony Wenezuela jako swietnym krajem - powtarzam to co slyszalem i co sam teraz wszystkim mowie: nie jedzcie do Wenezueli, jedzcie do Kolumbii.&lt;br /&gt;Kolumbia wygrywa ten mecz i to gdzies tak 5:1&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-3650913494644125207?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/3650913494644125207/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=3650913494644125207' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/3650913494644125207'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/3650913494644125207'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/12/wenezuela-vs-kolumbia-porownanie-i.html' title='Wenezuela vs Kolumbia - porownanie i podsumowanie'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-7065312026364108148</id><published>2008-12-04T20:13:00.002+01:00</published><updated>2008-12-04T20:29:45.973+01:00</updated><title type='text'>Feria en Quito</title><content type='html'>Witajcie z nowego kraju.&lt;br /&gt;Dotarcie do Quito zajelo mi jednak wiecej niz zakladalem w optymistycznym wariancie. Najpierw mielismy zwalony slub sredniego napiecia na drodze (2godz), wygladalo to dosc niebezpiecznie, bo ciagle byl pod napieciem, iskrzylo sie i dymilo.&lt;br /&gt;Potem deszcz i powolna wspinaczka pod gore, gdzie lacza sie dwie nogi kordylier kolumbijskich w jeden pas andow ekwadorskich. A wiadomo, miejsce gdzie nogi lacza sie z reszta ciala byla zawsze interesujaca :) Widoki niesamowite, ale jazda bardziej przypominala plyniecie lodzia przy sztormowej pogodzie.&lt;br /&gt;Przenocowalismy w Ipiales (ciagle podrozuje z Didierem), przygranicznym miasteczku z uroczym sanktuarium zbudowanym pomiedzy zboczami kanionu (foty wkrotce). Przed poludniem ruszylismy w kierunku granicy, ale kolejka do odprawy byla tak dluga, ze zdarzylismy w miedzyczasie zjesc, wymienic kase i wyimigrowac z Kolumbii. To jeden z plusow podrozowania we dwojke - jeden zajmuje kolejke, a drugi zalatwia sprawy w miedzyczasie.&lt;br /&gt;Didier jest bezproblemowym wspoltowarzyszem, ale czasem wkurza mnie jego brak orientacji i zdecydowania. Inna sprawa, ze mam pelen ubaw jak probuje sie dogadac po hiszpansku. Mieszaja mu sie wszystkie jezyki i w koncu zaczyna gadac po francusku. Chodzaca wieza Babel :)&lt;br /&gt;Wracajac do trasy - z granicy jechalismy jakies 6h do Quito, dotarlismy okolo 22 do hostelu. Nie bylo mowy o spaniu. W Quito nie moga sie juz doczekac Bozego Narodzenia i po prostu baluja codziennie do upadlego. Muza dudni przez sciany, ludzie gwizdza na ulicach. Tym samym po szybkim odsiwzeniu ruszylismy w tlum i skonczylismy w salsotece pozna noca. Fajnie tu, atmosfera calkiem jak w Cali.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzis wykombinowalismy inne miejsce do spania, bardziej ciche i z kiblem za 8$ od glowy. Tak tak, placi sie tu zielonymi, Ekwador przeszedl dolaryzacje pare lat temu. Jest troche drozej niz w Kolumbii, ale widac, ze bardziej turystycznie i gringo-zorientowanie. Nie ma to jak Kolumbia i cafe con piernas :)&lt;br /&gt;Szukam przystepnej wycieczki na Galapagos. Narazie najtansze co znalazlem na tydzien to wydatek rzedu 1600$. Bede szukal dalej, jesli uda sie troche zjechac z cena to biore.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-7065312026364108148?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/7065312026364108148/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=7065312026364108148' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/7065312026364108148'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/7065312026364108148'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/12/feria-en-quito.html' title='Feria en Quito'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-841693655491662515</id><published>2008-12-01T02:41:00.003+01:00</published><updated>2008-12-01T17:03:18.044+01:00</updated><title type='text'>Cali... Cali...</title><content type='html'>... obija mi sie o uszy ciagle ta piosenka. W skrocie, bawilismy sie swietnie, chyba najlepiej od przyjazdu tutaj. Opisze wiecej jutro, a dzis pozostawiam was z teledyskiem i piosenka o Cali..&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/d_x3kc-rq0o&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/d_x3kc-rq0o&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To teraz wiecej o Cali...&lt;br /&gt;Miasto za dnia wyglada calkiem zwyczajnie (to znaczy, jak kazde tutaj). Natomiast po zapadnieciu zmroku dzieje sie cos dziwnego. Tlumy ludzi wychodza na ulice i po prostu sie bawia. Otwieraja sie szare kraty zamkniete za dnia, zapalaja sie neonowe lampki i dudni muzyka. Przede wszystkim salsa, ale tez merenge, reggae i czasem nawet ciezkie niemieckie techno. Piwo sprzedawane jest na metry, po ulicach kraza Chivas, stare otwarte autobusy z tanczacymi parami wewnatrz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak wyglada Chiva mozecie zobaczyc tutaj:&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/iACM_z05eSs&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/iACM_z05eSs&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jak sie bawi wewnatrz autobusu, ponizej:&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/HCnA2nI9CBg&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/HCnA2nI9CBg&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Slowem -- karnawal na calego. Avenida Sexta (szosta aleja, nie mylic.. :)) to centrum zabawy stacjonarnej. Dyskoteki, salsoteki i miejsca do picia. Jak sie zglodnieje mozna sie przejsc na chiurasco lub arepe z dowolnym nadzieniem.&lt;br /&gt;Pija sie piwa Aguila, Club Colombia lub Costenia. Ostatnio zasmakowalem w Clubie, bo Aguila mi sie juz przejadla.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i salsa, salsa, salsa bez konca...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. Jestem aktualnie w Popayan, jakies 300km od granicy z Ekwadorem i 500km od Quito. Przygotowuje sie do jutrzejszego "skoku na Ekwador". Plan jest ambitny, aby dojechac do az do Quito, ale moze okazac sie zbyt smialy, ze wzgledu na pore deszczowa, osuwiska, blokady drog, kontrole celne, szukanie narkotykow i broni w bagazach i inne drobnostki wydluzajaca czas podrozy.&lt;br /&gt;Jak zwykle trzymajcie kciuki i do uslyszenia w nowym kraju.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-841693655491662515?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/841693655491662515/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=841693655491662515' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/841693655491662515'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/841693655491662515'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/12/cali-cali.html' title='Cali... Cali...'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-401462946299494942</id><published>2008-11-28T19:05:00.003+01:00</published><updated>2008-11-28T19:14:14.792+01:00</updated><title type='text'>Cali</title><content type='html'>Pamietam jeszcze przed wyjazdem na imprezie w Hormonie, kolumbijskie kolezanki Marty mowily mi - You MUST go to CALI!! Wtedy mowilem, ze Cali nie jest mi po drodze. No i prosze, trafilem tu jednak. Zobaczymy co mnie tu czeka, narazie jest spokojnie, poniewaz jest pora obiadowa i miasto jakby spi lub porusza sie w slimaczym tempie.&lt;br /&gt;Natomiast wieczorem i przez najblizsze dni bedzie mucha rumba!&lt;br /&gt;Entonces, yo voy ahora na drzemke aby byc gotowy na rumbe en la noche :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj w Bogocie odwiedzilem Muzeum Zlota. Ponoc jest to najwieksza kolekcja zlotych figurek na swiecie. Spedzilem tam pare godzin, choc nie jestem raczej fanem muzeow. Oto mala probka, co tam widzialem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/STA0oWsvZFI/AAAAAAAAAJE/mT0hzqpi49o/s1600-h/PB271008.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/STA0oWsvZFI/AAAAAAAAAJE/mT0hzqpi49o/s400/PB271008.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5273773031543497810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-401462946299494942?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/401462946299494942/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=401462946299494942' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/401462946299494942'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/401462946299494942'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/11/cali.html' title='Cali'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/STA0oWsvZFI/AAAAAAAAAJE/mT0hzqpi49o/s72-c/PB271008.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-7856543420895309382</id><published>2008-11-27T16:00:00.003+01:00</published><updated>2008-11-27T16:09:42.867+01:00</updated><title type='text'>Zatoczylem wielkie kolo...</title><content type='html'>... i doklad w miesiac po wyladowaniu jestem znow w Bogocie. Drugi raz jest zawsze lepiej, pewniej i swobodniej. Miasto mnie juz nie przeraza, wiem mniej wiecej jak sie poruszac i wszystko jest juz normalne, nie dziwi i nie szokuje.&lt;br /&gt;Chyba zaczynam wsiakac w latynoska kulture. Kupilem dzis rozmowki (wreszcie!!), wyobrazcie sobie ze polsko-hiszpanskie. Wreszcie uzupelnie moj o wiele za maly natenczas zasob slow. Przezwyciezylem juz tak zwana bariere jezykowa, to znaczy nie boje sie zagadaywac ludzi, nawet jesli nie zadaje poprawnych pytan, a odpowiedzi ktore otrzymuje sa dla mnie niezrozumiale. Z rozmowkami mam nadzieje pojdzie mi znacznie latwiej.&lt;br /&gt;Zostaje w Bogocie tylko 1 dzien, wieczorem ruszam wraz z Didierem (tym francuzem) na poludnie do Cali. Tak sie sklada, ze Didier gada ciezko po angielsku, ja po francusku ani mrumru, wiec czasami dogadujemy sie po hiszpansku :) Dobra praktyka i kupa smiechu z tego wychodzi.&lt;br /&gt;Pogoda w Bogocie jest fatalna. Pada przelotnie i w nocy jest cholernie zimno (jakies 10st). Para leci z geby, a niestety ogrzewania tu nie maja. Wyciagnelem wiec z plecaka po raz pierwszy solidniejsze ciuchy. W Cali bedzie cieplej, bo miasto jest polozone nizej, ale czeka mnie sroga noc w autobusie zamrazarce (jak zwykle).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-7856543420895309382?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/7856543420895309382/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=7856543420895309382' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/7856543420895309382'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/7856543420895309382'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/11/zatoczylem-wielkie-kolo.html' title='Zatoczylem wielkie kolo...'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-8325541278507190731</id><published>2008-11-26T13:52:00.002+01:00</published><updated>2008-11-26T14:00:19.708+01:00</updated><title type='text'>Lokalne hity</title><content type='html'>Wreszcie znalazlem teledyski ktore tu widac i slychac praktycznie wszedzie na codzien. Do takiej muzyki sie bawia mlodzi, starzy, wszyscy tutaj.&lt;br /&gt;Moze wam sie tez spodobaja i podgrzeja troche polska zime :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nigga - Te Quiero&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/-FCmxwnc0g4&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/-FCmxwnc0g4&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Silvestre dangond - me gusta me gusta &lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/s1U36DOBRAA&amp;hl=en&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/s1U36DOBRAA&amp;hl=en&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-8325541278507190731?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/8325541278507190731/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=8325541278507190731' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/8325541278507190731'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/8325541278507190731'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/11/lokalne-hity.html' title='Lokalne hity'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-7346095298280788227</id><published>2008-11-25T04:07:00.003+01:00</published><updated>2008-11-25T21:21:16.306+01:00</updated><title type='text'>Bienvenidos a Colombia! Otra ves!</title><content type='html'>Po safari w Los Llanos wrocilem do Kolumbii. Jestem aktualnie w San Gil, w polowie drogi miedzy granica a Bogota. Jazda od 200m do 3100m po pasmach gorskich mnie wymeczyla, acz nie naleze do autobusowych cieniasow.&lt;br /&gt;Jutro napisze cos wiecej i uzupelnie foty. A teraz piwko i lulu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Fimik z paralotniowania w Meridzie&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/AbtUjtsdE38&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/AbtUjtsdE38&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Park Tayrona, to tylko jedna z paru plaz&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/z7uC-wxRiOM&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/z7uC-wxRiOM&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Szukanie anacondy, Los Llanos Wenezuela&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Zl14SXGschs&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Zl14SXGschs&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Jorje pozdrawia&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/PEiKwD1h-Xs&amp;hl=pl&amp;fs=1"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/PEiKwD1h-Xs&amp;hl=pl&amp;fs=1" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-7346095298280788227?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/7346095298280788227/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=7346095298280788227' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/7346095298280788227'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/7346095298280788227'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/11/bienvenidos-colombia-otra-ves.html' title='Bienvenidos a Colombia! Otra ves!'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-5228383727763740442</id><published>2008-11-20T02:05:00.007+01:00</published><updated>2008-11-25T21:58:34.851+01:00</updated><title type='text'>Safari Los LLanos</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxR5vXGVFI/AAAAAAAAAI8/xHpHMZuJnus/s1600-h/IMG_3412.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxR5vXGVFI/AAAAAAAAAI8/xHpHMZuJnus/s200/IMG_3412.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272679316151751762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ja, Jorje i nasz wozik&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxR5BbjxWI/AAAAAAAAAI0/Sd9-MN2JT1w/s1600-h/PB220938.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxR5BbjxWI/AAAAAAAAAI0/Sd9-MN2JT1w/s200/PB220938.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272679303822427490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pirania&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxR5AMsDRI/AAAAAAAAAIs/0TBOEHsGQYo/s1600-h/PB210894.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxR5AMsDRI/AAAAAAAAAIs/0TBOEHsGQYo/s200/PB210894.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272679303491620114" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Yo y mi caballo&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxR4_NiMOI/AAAAAAAAAIk/N-RbBAQU0w0/s1600-h/IMG_3390.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 150px; height: 200px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxR4_NiMOI/AAAAAAAAAIk/N-RbBAQU0w0/s200/IMG_3390.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272679303226732770" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zolw Matata&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxR46EIaSI/AAAAAAAAAIc/Ijs-HhI7qeE/s1600-h/IMG_3371.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxR46EIaSI/AAAAAAAAAIc/Ijs-HhI7qeE/s200/IMG_3371.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272679301845117218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Gaucho&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxQ8MpLSTI/AAAAAAAAAIU/jrViWwQ39e4/s1600-h/IMG_3355.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 133px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxQ8MpLSTI/AAAAAAAAAIU/jrViWwQ39e4/s200/IMG_3355.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272678258860312882" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Kajman&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxQ74WGCsI/AAAAAAAAAIM/tRQ-wkJZNWo/s1600-h/IMG_3343.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 133px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxQ74WGCsI/AAAAAAAAAIM/tRQ-wkJZNWo/s200/IMG_3343.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272678253411568322" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Nasa lodz&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxQ7xTPpqI/AAAAAAAAAIE/wd36ozTCMCg/s1600-h/IMG_3342.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 133px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxQ7xTPpqI/AAAAAAAAAIE/wd36ozTCMCg/s200/IMG_3342.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272678251520566946" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Gasienica&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxQ7lnpH6I/AAAAAAAAAH8/einSn5mGVxo/s1600-h/PB200858.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxQ7lnpH6I/AAAAAAAAAH8/einSn5mGVxo/s200/PB200858.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272678248384896930" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Mieso na patyku&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxQ7ahQA4I/AAAAAAAAAH0/fO6EZF-42SI/s1600-h/PB200831.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxQ7ahQA4I/AAAAAAAAAH0/fO6EZF-42SI/s200/PB200831.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272678245405295490" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Dziwne roslinki na przeleczy 3600mnpm&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzis byl dzien rowerowy, nawet meczacy, ale najwieksza atrakcja byl zjazd z 2600m na 1000m po szutrze, najdluzszy moj downhill na rowerze. Nie obylo sie bez gleb, ale ja tylko zlapalem flaka. Ekipa z nami jednak byla na to przygotowana i miala zapasowe detki. Luzik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro ruszam na 4dniowe safari po sawannie Los LLanos. Beda rozne atrakcje, ktorych jeszcze nie chce zdradzac. Zobaczycie po moim powrocie.&lt;br /&gt;Oczywiscie na safari nie ma mowy o uaktualnianiu bloga, wiec uslyszymy i zobaczymy sie gdzies za 4-5 dni. Z Los LLanos wracam do Kolumbii. Chce sie jak najszybciej dostac do Bogoty, bo stamtad zaczyma sie Panamericana na poludnie do Ekwadoru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;SAFARI&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To bylo pierwsze safari w moim zyciu i juz wiem, ze na pewno nie ostatnie. Mozna to porownac do naszej agroturystyki, ale jest bardziej dziko i interesujaco.&lt;br /&gt;Caly dzien jechalismy do naszego obozu, przekraczajac przelecz gorska na 3600m. Potem juz tylko znazd z gorki na pazurki na obszerne sawanny, zajmujace 1/3 Wenezueli, zamieszkiwana przez mala grupke ludzi, za to wielka grupe zwierzat.&lt;br /&gt;Na sawannie mamy generalnie dwie pory roku. Deszczowa, kiedy woda jest praktycznie wszedzie i sucha, kiedy wody nie ma, tylko sucha trawa. Sawanna to generalnie obszerne laki i oazami drzew. Drzewa tez rosna przy rzekach, a gdzie indziej nieskonczone plaskie jak stol tereny trawiaste. Jest to idealne miejsce dla hodowli bydla (czym zajmuja sie lokalni gauchos) i wszekiego rodzaju ptactwa i zwierzat.&lt;br /&gt;Ja trafilem tutaj pod koniec pory deszczowej. To znaczy, ze jest generalnie mokro na pastwiskach, lecz juz prawie nie pada deszcz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spedzilem tam dwa pelne dni. Do poludnia i po poludniu byly jakies zajecia. Pierwszego dnia rano - jazda konna po mokradlach. Dobrze, ze moja szkapa myslala troche za mnie, bo przeciez jezdziec ze mnie zaden. Po prostu czlapala za reszta koni, wybierajac swoje dobrze sprawdzone sciezki.&lt;br /&gt;Po poludniu poplynelismy lodzia po bagnach w poszukiwaniu slodkowodnych delfinowi i innych. Wspomnialem juz o kajmanach? Pelno ich tutaj, nie sa tak duze i straszna jak te z Krokodyla Dundee, ale budza szacunek. Czasem widac tylko oczka wystajace z wody, a czasem pelne cielsko wygrzewajace sie nad brzegiem.&lt;br /&gt;Wycieczka lodzia byla calkiem przyjemna, widzielismy delfiny, jeden tubylec zlapal dla nas zolwia matata (hakuna matata), no i oczywiscie co chwila przelatywalo jakies ciekawe ptaszysko. Nawet zobaczylismy jedna malpe, mala wysoko na drzewie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi dzien do nastepne atrakcje. Rano wybralismy sie z zylka i haczykiem na lowienie piranii. Cholery sa bardzo zaciekle i sprytne. Zjadaja przynete (kurczaka lub inna piranie) i kilka sekund po zarzuceniu do wody. Lepiej do niej nie wchodzic, widzialem rany na nogach pogryzionych przez piranie, moja szrama po weselu Kusiow do pikus. W kazdym razie nalapalismy ich tyle, ze wystarczylo na kolacje. Ja, jak wiekszosc gringos, nie zlapalem zadnej :-(&lt;br /&gt;Po poludniu zaopatrzeni w kije wybralismy sie na pobliskie bagna w poszkiwaniu anakondy. Kijem maca sie grund przed soba, w poszukiwaniu jakichs ruchow. Jesli cos sie rusza, to pewnie to anakonda. Pare godzin brodzenia, jednak bez rezultatu. Lo siento, no anaconda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czwarty dzien to powrot do cywilizacji. Najpierw naszym 4x4, potem autobusem. Tak sie zlozylo ze spiknelem sie z jednym francuzem, ktory tez ma zamiar dojechac do Ekwadoru, wiec jedziemy razem. Gada smiesznym anglielskim, prawie dokladnie tak jak w Alo, alo... :-))&lt;br /&gt;Dzien skonczylismy w miasteczku na granicy Wenezuelski-Kolumbijskiem. Oczywiscie przejscie bylo zamkniete wiec musielismy tam przenocowac. Nie obylo sie jednak bez atrakcji, bo akurat byl to wieczor wyborczy. Wenezuela wybierala swoich przedstawicieli lokalnych. Szal i szum trwal do pozna, oczywiscie wygrali czerwoni, czyli czawisci.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-5228383727763740442?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/5228383727763740442/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=5228383727763740442' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/5228383727763740442'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/5228383727763740442'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/11/safari-los-llanos.html' title='Safari Los LLanos'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSxR5vXGVFI/AAAAAAAAAI8/xHpHMZuJnus/s72-c/IMG_3412.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-5381819406991188501</id><published>2008-11-19T00:00:00.003+01:00</published><updated>2008-11-25T16:21:17.957+01:00</updated><title type='text'>Dzien adrenaliny</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSwX4fcLunI/AAAAAAAAAHs/EtrKSXn4tKI/s1600-h/PB180784.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSwX4fcLunI/AAAAAAAAAHs/EtrKSXn4tKI/s200/PB180784.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272615523023829618" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSwX4WSokZI/AAAAAAAAAHk/2sruHrpgz_k/s1600-h/PB180741.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSwX4WSokZI/AAAAAAAAAHk/2sruHrpgz_k/s200/PB180741.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272615520567857554" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSwX36WLc4I/AAAAAAAAAHc/n19wftGq8_4/s1600-h/PB180763.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSwX36WLc4I/AAAAAAAAAHc/n19wftGq8_4/s200/PB180763.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5272615513066533762" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Juz dawno nie zapodalem sobie tyle emocji jak dzis.&lt;br /&gt;Rano canyoning, czyli spuszczanie sie na linach w dol wodospadow i skakanie do wody, hopki na skalach itp. Szczerze powiem ze mialem pelne gacie, szczegolnie przy 27m zjezdzie w dol wodospadu. Oczywiscie na linach, ale bylo pare takich mniejszych gdzie mozna bylo tylko powiedziec - alleluja i do przodu.&lt;br /&gt;Potluczony lekko, ale generalnie jestem caly. To bylo do poludnia, po ktorkiej przerwie jazda w gore 4x4 i... przyjemnosc szybowania w powierzu w tandemie na paralotni. Roznica okolo 800m, pieeeekne widoki i kompletny relaks. Bylem w powietrzu jakies 20min, prady wstepujace wyniosly nad wysoko ponad punkt startu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedze w pieprzonej kafejce, niby sprzet nowka sztuka, ale da sie podlaczyc ani mojego dysku, ani cyfrowki zeby wrzucic foty.&lt;br /&gt;Jutro postaram sie znalezc jakas inna kafeje i uzupelnic wszystkie wpisy o odpowiednie zdjecia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze slowo techniczne. Zakup mjowki to byl strzal w 10. Aparacik maly i poreczny, jakosc nawet dobra, nieprzemakalny idealnie nadaje sie na glupoty typu canyoning.&lt;br /&gt;Swojego Canona prawie nie uzywam i patrze na niego z coraz wiekszym obrzydzeniem. Duzy, ciezki, delikatny i przyciagajacy potencjalnych zlodziei. Nastepnym razem go chyba nie zabiore.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro robie rowery gorskie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-5381819406991188501?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/5381819406991188501/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=5381819406991188501' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/5381819406991188501'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/5381819406991188501'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/11/dzien-adrenaliny.html' title='Dzien adrenaliny'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSwX4fcLunI/AAAAAAAAAHs/EtrKSXn4tKI/s72-c/PB180784.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-5608845539580027273</id><published>2008-11-16T20:58:00.003+01:00</published><updated>2008-11-20T01:32:43.421+01:00</updated><title type='text'>Coro</title><content type='html'>&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSSudwUkeEI/AAAAAAAAAG0/EAzgd4a-gDg/s1600-h/PB150597.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSSudwUkeEI/AAAAAAAAAG0/EAzgd4a-gDg/s200/PB150597.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5270529290140940354" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSSueCsEbBI/AAAAAAAAAG8/4sUHMgyQvLA/s1600-h/PB150608.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSSueCsEbBI/AAAAAAAAAG8/4sUHMgyQvLA/s200/PB150608.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5270529295071341586" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSSuerg-ykI/AAAAAAAAAHE/s8x3DtGb9_0/s1600-h/PB150630.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSSuerg-ykI/AAAAAAAAAHE/s8x3DtGb9_0/s200/PB150630.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5270529306030688834" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sorki za brak wiadomosci, ale przedwczoraj sie zagadalem, wczoraj bylem na calodniowej wycieczce na pobliskim polwyspie, a dzis jest niedziela, wiec znalazlem otwarta kafejke po dluzszych poszukiwaniach.&lt;br /&gt;Zasiegnelem jezyka wsrod wlascicieli posady w ktorej spie, jak rowniez wsrod innych backpakersow. Po wnikliwej analizie powzialem co nastepuje:&lt;br /&gt;Ze wzgledu na sytuacje ekonomiczno-polityczna w Wenezueli nie bede sie zapuszczal glebiej na wschod kraju. Tym samym opuszczam wazny punkt mojej wycieczki jakim byl wodospad Salto Angel. To powoduje ze ucinam spora zaplanowana petle zahaczajaca o Manaus, Leticie, czyli generalnie nie bede w Amazonii.&lt;br /&gt;Powod jest prosty. Wodospad ledwo ciurka, rzeki sa wyschniete. Teraz jest pora sucha, a na te miejsca potrzeba pory deszczowej, czyli generalnie europejskiego lata.&lt;br /&gt;Z Coro ruszam na poludnie w gory do Meridy (dzis w nocy autobusem) i postaram sie zalatwic wycieczke do Los Llanos, takie male safari. Ci ktorzy byli mowia, ze jest niesamowicie i warto tam wydac kase niz pchac sie w wodospady ktorych nie ma.&lt;br /&gt;Generalnie jest to 4-dniowe safari z ogladaniem przyrody a szczegolnie roznych zwierzakow, ktore teraz, w suchej porze gromadza sie tlumnie przy pozostalosciach pitnej wody. Nie planowalem zadnego safari, jak widac planami mozna sobie wytrzec... nos.&lt;br /&gt;Z Meridy ruszam spowrotem do Kolumbii, bo jest to teraz jedyna droga na poludnie kontynentu, do Ekwadoru, ktorego omijac nie zamierzam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co tutaj? Coz, jest spokojnie i bezpiecznie (jak mowia) na Wenezuelskie miasteczko, maja mala kolonialna architekture, ktora dla mnie wyglada raczej jak kiepskiej jakosci baraki niz cos ciekawego. Ale w wiekszosci to tylko fasada za ktora kryje sie mniej lub bardziej zadbane patio. Taki jest moja posada, w ktorej mozna sie zrelaksowac na hamaku pod palma. Gotuje sie w kuchni 'na powietrzu', wlasciwie wszystko oprocz spania odbywa sie tylko pod dachem. Jest przyjemnie.&lt;br /&gt;Wczoraj pojechalem na calodniowa wycieczke po polwyspie Paranagua. Wycieczka Toyota LandCruiser 4x4. Zaczelismy od zwiedzania pobliskich wydm piaskowych. Moze nie jest to Sahara, ale fajnie bylo zaglebic stopy w cieplym miekkim piaseczku. Wydmy rozciagaja sie na pare km i patrzac tylko w jednym kierunku mozna miec wrazenie, ze jest sie faktycznie na pustyni. z drugiej strony widac miasto :-)&lt;br /&gt;Potem bylismy w jakims rezerwacie przyrody. Widzialem taranturle i rozne duze iguany. Potem bylismy na salinach i skonczylismy na plazy o zachodzie slonca. Pieknie i przyjemnie.&lt;br /&gt;Kurde kombinuje jak tu wrzucic foty, ale komputer w kafejce jest jakis prastary i nie widze zadnego wtyku USB. Moge za to wlozyc dyskietke :-&gt;&lt;br /&gt;Moze w Meridzie bedzie lepiej to uzupelnie ten wpis o foty.&lt;br /&gt;Faceci moga zacieraz juz rece z niecierpliwosci :-)))&lt;br /&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSSufBjXwLI/AAAAAAAAAHU/tkekhSR4Bu4/s1600-h/PB150652.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSSufBjXwLI/AAAAAAAAAHU/tkekhSR4Bu4/s200/PB150652.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5270529311946293426" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSSue5An_FI/AAAAAAAAAHM/rP7gX_PfWRM/s1600-h/PB150644.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSSue5An_FI/AAAAAAAAAHM/rP7gX_PfWRM/s200/PB150644.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5270529309653072978" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ha! Ta niunie przyczailem na salinach podczas wycieczki po polwyspie. Wyskoczyla z innego samochodu i zaczela pozowac swojemu "chlopakowi". Bylismy w poblizu wiec rowniez rzucilismy sie z aparatami. Wcale jej to nie przeszkadzalo, wrecz myslelismy ze zaraz zdejmie swoje bikini... &lt;br /&gt;Mam calkiem pokazna sesje i pare min filmu :-))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-5608845539580027273?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/5608845539580027273/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=5608845539580027273' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/5608845539580027273'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/5608845539580027273'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/11/coro.html' title='Coro'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSSudwUkeEI/AAAAAAAAAG0/EAzgd4a-gDg/s72-c/PB150597.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-6615973611021588580</id><published>2008-11-13T23:42:00.004+01:00</published><updated>2008-11-20T01:18:04.656+01:00</updated><title type='text'>Bienvenidos w kraju ropy naftowej</title><content type='html'>&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSSsrGtck-I/AAAAAAAAAGs/B8GxD94Oako/s1600-h/PB150602.JPG"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSSsrGtck-I/AAAAAAAAAGs/B8GxD94Oako/s200/PB150602.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5270527320465904610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;No i siup nowy kraj. Niczym opisze jak mi poszlo zaczne od malego szczegolu.&lt;br /&gt;100 litrow benzyny (tyle wchodzi do Chevroleta ktorym jechalem) kosztuje tu okolo 2 dolarow. I wszystko na ten temat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jechalem tu prawie 10 godzin i wlasciwie bez przerwy. Autobus do miasta przy granicy z Wenezuela wyruszyl o 4 nad ranem. Ostatnia noc w Kolumbii byla intensywna, wiec w ogole nie spalem.&lt;br /&gt;O 8 bylem w miejscu przesiadki i tam wlasnie wsiadlem w tzw por puesto, czyli taka dzielona prywatna taksowke ktora przewiozla mnie przez granice, 6 roznych kontrol po drodze do dworca w Maracaibo. Tam mialem farta, bo utrafilem na inne por puesto, ktorym dotarlem do Coro. Autobusem byloby znacznie dluzej. Wszystko zrobilem za dnia i bardzo jestem z siebie zadowolony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze wrazenia z Wenezueli: jest brudno, brzydko, smrodno od samochodow i tak jakos niepewnie. W Kolumbii tez tak mialem zaraz po przybyciu, wiec zobaczymy jak to sie wszystko rozwinie.&lt;br /&gt;Czarny rynek wymiany walut tu kwitnie, chociaz za zlapanie przy wymianie czarnorynkowej grozi 2 lata wiezienia u Chaveza. Oficjalny bankowy kurs wymiany powoduje, ze jest tu drogo jak w Kaliforni, wiec jest czym ryzykowac. Sprawe ulatwiaja ludzie z Posady w ktorej sie zatrzymalem. Zalatwia mi wymiane po dobrym kursie. Przypomina mi sie Polska pod koniec lat 80...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jutro sie luzuje i mysle co dalej, bo oczywiscie rozni ludzie roznie mowia. Pojutrze moze wybiore sie na wycieczke na pobliska pustynie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedno jest pewne, nie bedzie tu takiej sielanki jak w Kolumbii.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-6615973611021588580?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/6615973611021588580/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=6615973611021588580' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/6615973611021588580'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/6615973611021588580'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/11/bienvenidos-w-kraju-ropy-naftowej.html' title='Bienvenidos w kraju ropy naftowej'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SSSsrGtck-I/AAAAAAAAAGs/B8GxD94Oako/s72-c/PB150602.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-8382648336500497484</id><published>2008-11-12T19:51:00.005+01:00</published><updated>2008-11-12T23:28:56.216+01:00</updated><title type='text'>Kolumbia - podsumowanie na goraco</title><content type='html'>Hola,&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nadszedl czas na zmiane kraju, a wiec rowniez na podsumowanie tego co tu zobaczylem. Postaram sie napisac wszystko w miare skladnie, aby kazdy znalazl tu cos dla siebie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Nastawienie ludzi, atmosfera kraju i zycie miejskie&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na poczatku mialem mieszane uczucia, w szczegolnosci jesli chodzi o Bogote. Natomiast teraz, po ponad dwoch tygodniach w Kolumbii i zobaczeniu roznych miejsc moge stwierdzic, moje opinia jest jak najbardziej pozytywna.&lt;br /&gt;Ludzie na ulicach, dworcach autobusowych sa przyjaznie nastawieni i bardzo pomocni. Wystarczy odrobina hiszpanskiego i nie bedzie problemu z trafieniem w odpowiednie miejsce, napelnieniem brzucha i kupieniem czegokolwiem.&lt;br /&gt;Nie ma problemu w poruszaniu sie po ulicach, nikt nie zaczepia, nie ma nahalnych sprzedawcow ktorzy zagadaja na smierc probujac cos sprzedac. Chociaz sprzedawcy uliczni, ktorych jest tu pelno, handluja wszystkim co popadnie, od sokow owocowych po czesci zapasowe do mikserow elektrycznych.&lt;br /&gt;Jest bezpiecznie. To znaczy, bezpieczniej niz myslalem. Zawsze trzeba miec glowe na karku i uwazac, ale nie bardziej niz na dworcu centralnym w warszawie. Po prostu nie ma paranoi i poruszac sie mozna raczej na spokojnie. To samo dotyczy wieczorow, wystarczy nie zapuszczac sie w puste boczne uliczki i trzymac sie miejsc gdzie sa tloczno.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Kobiety&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Specjalny rozdzialik poswiecam kobietom, bo zasluguja na to.&lt;br /&gt;Pomine calkowicie biale kobiety, czyli generalnie poklosie emigrantow z europy. Takie mozna spotkac w kazdym miescie u nas, nie trzeba leciec za ocean. Shakira pochodzi z Kolumbii.&lt;br /&gt;Natomiast kobiety ktore przykluwaja moja uwage zaczynaja sie od mieszaniny ras. I jest to mieszanka wybuchowa. Mulatki, lub podobne, o rysach afrykanskich ale o w miare jasnej skorze (lub po naszemu bardzo opalonej) sa chyba najladniejsze. Niektore sa chude i wysokie, o dlugich nogach, takie Naomi Campbell tylko jasniejsze.&lt;br /&gt;Inna kombinacja to polaczenie afryki ze starymi mieszkancami, czyli indianami. Rysy twarzy sa wtedy lekko skosne, obowiazkowo proste, dlugie czarne wlosy. Slowem egzotyczna pieknosc.&lt;br /&gt;Co ciekawe, niektore kobiety maja strasznie wielkie dupska. Jest to az nieproporcjonalne. Ostatnio jadac w autobusie zauwazylem taka, wszystko ok jesli chodzi o twarz i reszte do pasa, natomiast zobaczylem jej dupsko to nie moglem uwierzyc ze zmiescila sie w drzwi. Jakby miala ekstra balony wsadzone w dzinsy. Po prostu gruszeczka. Szczerze, nie jest to tak bardzo odrazajace, nawet moge powiedziec ze jest to troche sexy.&lt;br /&gt;Natomiast wszystkie laski, albo znaczna wiekszosc ma fiola na punkcie wielkich piersi (a moze po prostu fiola maja faceci?). Kazda stara sie wyeksponowac biust jak bajbardziej mozna, stosujac wszelkie techniki. Tak ktora ma sie czym pochwalic, po prostu stosuje spory dekolt, lub bluzki bez ramiaczek. Natomiast inne kombinuja z push-upami, gorsetami a nawet z silikonem (medellin wiedzie tu prym). Generalnie chodzi o to, aby cycki byly wielkie, a przynajmniej tak prezentowaly sie na ulicy.&lt;br /&gt;Oczywiscie czasami jest to kiczowate, w szczegolnosci z gorsetami, ale w wiekszosci przypadkow odnosi skutek -- faceci zwracaja uwage.&lt;br /&gt;Zaawansowanych konwersacji niestety nie udalo mi sie przeprowadzic z zadna z nich. A winika to tylko i wylacznie z mojej nieznajomosci hiszpanskiego. Lo siento, solo espanol.&lt;br /&gt;Jesli macie jakies pytania to piszcie w komentarzach, postaram sie odpowiedziec, bo nie wszystko od razu przychodzi do glowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Transport&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Dostanie sie z miejsca na miejsce autobusem to kwestia pojawienia sie w odpowiednim miejscu. Podstawowe pytanie ktore wtedy stosuje to, Donde tomo el bus para (tu nazwa miejsca)... Zawsze dziala i zawsze pokaza ktory bus, jak kupic bilet i dojezdza sie bezblednie. Autobusy dalekobiezne maja wygodne siedzenia, ale zabojcza klime ktora powoduje, ze wszyscy kichaja na potege. Ponoc klima na 15st jest ustawiona po to, aby kierowca nie zasypial. Ale reszta ewidentnie cierpi. Zimowa czapka i ciepla bluza zalatwiaja sprawe, ale potem wychodzi sie spowrotem na 30st na zewnatrz, prawie tracac przytomnosc od uderzenia ciepla.&lt;br /&gt;Lokalne autobusy za to sa rewelacyjne. Otwarte szyby, albo ich brak powoduje staly cieply wiaterek wewnatrz. Autobus jest super udekorowany w srodku i na zewnatrz pomalowany roznokolorowo. Na tylnej szybie obowiazkowo scenka biblijna, Jezus i aniolki. Muzyka wewnatrz puszczana przez kierowce powoduje ogolna prawie taneczna atmosfere. Przewozi sie tam wszystko, lacznie z kurczakami, kurami i innymi zyjatkami. Jedzie sie wolno, jest tloczno i duszno, ale nigdy nudno.&lt;br /&gt;Ciekawa sprawa jest z motocyklami. Kazdy motocyklista musi posiadac kamizelke z numerem rejestracyjnym motocykla. Takze na kasku musi byc przyklejona nalepka z numerem. Pytalem sie skad ten pomysl i ponoc siega to czasow Pablo Escobara, ktory za zabicie policjanta placil 1mln pesos. Wtedy pojawili sie tzw assasinos na kradzonych motocyklach. Zaradzic temu mialo wlasnie posiadanie kamizelek z numerem. Jesli jej nie masz, mozesz byc muerto (a teraz wlasciwie to sie zaplaci spory mandat).&lt;br /&gt;Wszystkie drogi krajowe sa w calkiem przyzwoitym stanie, ale sa platne. Placi sie na zasadzie bramek, co jakis czas. Nie widzialem natomiast bramek na drogach lokalnych, gdzie przoduja chickenbusy, ale stan ich jest czasem fatalny. Nagle konczy sie asfalt i pare km pokonuje sie jak w Mongolii, szutrem z dziurami i blotem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Przyroda&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;Krajobrazy sa przepiekne, zwlaszcza jadac na dlugich dystansach. Kolumbia ma dwa pasma gorskie, poczatek Andow. Szczyty maja czasem ponad 5tys m, i ponoc pokrywaja sie sniegiem, ja jednak sniegu nie widzialem.&lt;br /&gt;Pierwszy raz w zyciu widzialem za to pelikany. Jakos w Azji ich nie ma. Tu natomiast sa dosc powrzechnie spotykane. Bardzo ladnie prezentuja sie w powietrzu, ze swoimi dlugimi dziobami. Lataja czasem trojkami, tworzac prawie wojskowe formacje. Jest na co popatrzec. Swietnie tez poluja, rzucajac sie jak strzala w wode. Na ladzie jednak wygladaja pokracznie, jak przerosniete kaczki.&lt;br /&gt;Widzialem tez latajace ryby. Doslownie lataja ponad falami i potrafia szybowac przez dlugi czas bez machania skrzydelkami- pletwami. Niestety sa za szybkie i nie udalo mi sie zrobic zdjecia zadnej z nich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jesli chcecie cos jeszcze wiedziec, pytajcie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;ps. plany zmieniaja mi sie praktycznie codziennie ale juz chyba klamka zapadla.&lt;br /&gt;Jutro skoro swit o 4 ruszam w strone granicy Wenezuelskiej. Stamtad kombinuje jak dotrzec do Maracaibo. Dalej w zaleznosci jakie beda mozliwosci jade albo do Coro (na wybrzezu) albo do Medidy (w gorach). Wszystko jest mocno niepewne. Przekraczanie granicy mozna porownac z nasza granica w Terespolu. No i musze jutro przejechac podobny dysnans, mniej wiecej jak z Warszawy do Minska. Chce to zrobic maksymalnie za dnia, aby nie utknac gdzies na noc po drodze. &lt;br /&gt;Trzymajcie kciuki aby wszystko poszlo gladko i sprawnie. Postaram sie odezwac jak najszybciej sie da.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-8382648336500497484?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/8382648336500497484/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=8382648336500497484' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/8382648336500497484'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/8382648336500497484'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/11/kolumbia-podsumowanie-na-goraco.html' title='Kolumbia - podsumowanie na goraco'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-4908057623784442031</id><published>2008-11-12T00:47:00.002+01:00</published><updated>2008-11-12T01:11:26.838+01:00</updated><title type='text'>Cabo de San Juan Tayrona</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRocXOJ4tVI/AAAAAAAAAGk/LqR-SQHv9rA/s1600-h/PB100507.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRocXOJ4tVI/AAAAAAAAAGk/LqR-SQHv9rA/s200/PB100507.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5267553899425346898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRocWxPhvBI/AAAAAAAAAGc/LzfdX1N2hsM/s1600-h/PB090449.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRocWxPhvBI/AAAAAAAAAGc/LzfdX1N2hsM/s200/PB090449.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5267553891664378898" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRocWYWgBSI/AAAAAAAAAGU/p3EmXExsqaA/s1600-h/PB090423.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRocWYWgBSI/AAAAAAAAAGU/p3EmXExsqaA/s200/PB090423.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5267553884982740258" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRocVw7AghI/AAAAAAAAAGM/YA4FuckwgqI/s1600-h/PB090415.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRocVw7AghI/AAAAAAAAAGM/YA4FuckwgqI/s200/PB090415.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5267553874398446098" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Co ja wam bede duzo pisal. Bylo ZAJEBISCIE!!!!&lt;br /&gt;Slonko, palma, kokos, plaza, snurkel, rybki, dzungla, hamak, ognisko, gitara, nargili, arroz con pollo, lodka, piwko i... mozna zapomniec o calym swiecie. a brak internetu i komorek sprawia ze wreszcie mozna wykorzystac dzien od switu do nocy tak jak sie to powinno czynic - relaksujac pod palma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dalsze plany mi sie nieco zmieniaja. jutro jade do bucaramangi gdzie postaram sie cos dokladniej napisac. w kazdym razie bedzie wiecej kolumbii i znacznie mniej wenezueli. ciao!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-4908057623784442031?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/4908057623784442031/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=4908057623784442031' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/4908057623784442031'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/4908057623784442031'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/11/cabo-de-san-juan-tayrona.html' title='Cabo de San Juan Tayrona'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRocXOJ4tVI/AAAAAAAAAGk/LqR-SQHv9rA/s72-c/PB100507.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-7747993473634360306</id><published>2008-11-09T15:32:00.001+01:00</published><updated>2008-11-09T15:33:34.030+01:00</updated><title type='text'>Tayrona</title><content type='html'>Jade do parku Tayrona na 3 dni. Wracam we wtorek wieczorem, raczej watpie aby mieli tam prad a co dopiero internet. Co jest w parku mozecie poogladac na filmikach z prawej strony, a po powrocie powrzucam moje foty. Ciao!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-7747993473634360306?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/7747993473634360306/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=7747993473634360306' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/7747993473634360306'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/7747993473634360306'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/11/tayrona.html' title='Tayrona'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-6534210407014653996</id><published>2008-11-07T23:56:00.003+01:00</published><updated>2008-11-08T00:09:46.779+01:00</updated><title type='text'>Beta la mierda!!</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRTKJKy1J6I/AAAAAAAAAF0/YANNA8oCskA/s1600-h/PB060278.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRTKJKy1J6I/AAAAAAAAAF0/YANNA8oCskA/s200/PB060278.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5266056123168139170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Rzucic sie w gowno, to dopiero przyjemnosc ktorej nie moglem sobie odmowic. Wczoraj bylem w innym wulkanie blotnym, rownie fajnym jak poprzedni. Ponoc kapiel blotna sluzy cialu, aczkolwiek uwazam osobiscie ze jest to bzdura. Po prostu potaplac sie w blotku to czysta rozkosz. A potem mozna to wszystko zmyc w lagunie nieopodal.&lt;br /&gt;I tak mi sie zeszlo. Autobusy lub tzw chickenbusy sa tu niesamowite. To stare Dodge ktore kilkadziesiat lat temu sluzyly jako busy wozace dzieci do szkol w Stanach. Teraz przezywaja druga mlodosc jako lokalne busy wozace wszystko co mowi lub oddycha lub nieoddycha.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRTKJFquXUI/AAAAAAAAAF8/Iq6SyEHDBKk/s1600-h/PB060267.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRTKJFquXUI/AAAAAAAAAF8/Iq6SyEHDBKk/s200/PB060267.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5266056121791962434" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Ah, przy okazji - dzis mialem ciekawa konwersacje z jednym pasajero.. - Barack Obama, primero negro presidente! Negro negro, muy bien!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzis dotarlem do Tagangi, na polnocy kraju.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-6534210407014653996?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/6534210407014653996/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=6534210407014653996' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/6534210407014653996'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/6534210407014653996'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/11/beta-la-mierda.html' title='Beta la mierda!!'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRTKJKy1J6I/AAAAAAAAAF0/YANNA8oCskA/s72-c/PB060278.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-2696667408788098438</id><published>2008-11-05T17:43:00.004+01:00</published><updated>2008-11-06T01:00:37.926+01:00</updated><title type='text'>Cartagena de Indias</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRHRIw1wECI/AAAAAAAAAFc/5e7VJ-jnJNo/s1600-h/PB030231.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRHRIw1wECI/AAAAAAAAAFc/5e7VJ-jnJNo/s200/PB030231.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5265219387852328994" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;A teraz krotko o Cartagenie, dla Kolumbii to taj jak Krakow dla Polski. Tzn byc w Kolumbii i nie widziec Cartageny...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Faktycznie, stare miasto z czasow kolonialnych jest przesliczne. Waskie uliczki, pomalowane roznokolorowo kamieniczki, balkony z kwiatami itp. Wszystko otoczone jest murami na ktore mozna wejsc i pospacerowac cieszac sie bryza morska. Na poziomie ulicy jest mnostwo sprzedawcow oferujacych naszyjniki z korali (czytaj plastikowe kulki na sznurku), t-shirty, kapelusze i inne pierdolki. Mozna sie tez przejechac bryczka.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRHRJCK1sZI/AAAAAAAAAFk/tNNgqvmeesI/s1600-h/PB030198.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRHRJCK1sZI/AAAAAAAAAFk/tNNgqvmeesI/s200/PB030198.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5265219392504181138" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Postanowilem wybrac sie na pobliskie koralowe wyspy - islas de Rosario. Kupilem wiec bilecik i udalem sie rano do portu na calodzienna eskapade. Krotko po wyruszeniu, w stateczku zepsul sie silnik i dryfowalismy z godzine na falach zatoki. Ladnie sie zaczelo... Kapitan juz oznajmil, ze niestety nie uda sie naprawic awarii i przyplynie po nas inna lodz (ale nie zrozumialem czy zabierze nas spowrotem do portu, czy poplyniemy dalej). Nie mialo to jednak znaczenia, bo gdy druga lodz byla juz blisko jakims cudem magikom udalo sie odpalic maszynerie i poplynelismy dalej. Wszystko zapowiadalo sie cudnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRHRJIDeZZI/AAAAAAAAAFs/Uc_DRt1nIm8/s1600-h/IMG_3125.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 133px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRHRJIDeZZI/AAAAAAAAAFs/Uc_DRt1nIm8/s200/IMG_3125.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5265219394083906962" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Jak doplywalismy juz do archipelagu zebrala sie jakas burza, zaczelo wiac i padac deszcz. A mnie, ni stad ni z owad dopadlo to, co dopada kazdego zmieniajacego kontynent mniej wiecej po tygodniu. Kto wie ten wie, kto nie - niech sie domysli.&lt;br /&gt;Tym samym zamiast cieszyc sie snurklowaniem po rafie przesiedzialem pol godziny na kiblu, potem pod palmowym dachem dochodzilem do siebie. Moze nawet dobrze, ze nie bylo pogody na plywanie, bo bylbym jeszcze bardziej wsciekly na siebie.&lt;br /&gt;Wrocilem wieczorem do hostelu zmeczony jakbym conajmniej sam wioslowal na te wyspy. Coz, nie wszystko zawsze sie udaje. Zrobilem 3 (doslownie) zdjecia po drodze, to najladniejsze wkleilem tutaj.&lt;br /&gt;Dzis mam dzien odpoczynku i lekkiej kuracji. Jutro zwiedzam dalej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-2696667408788098438?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/2696667408788098438/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=2696667408788098438' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2696667408788098438'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2696667408788098438'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/11/cartagena-de-indias.html' title='Cartagena de Indias'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRHRIw1wECI/AAAAAAAAAFc/5e7VJ-jnJNo/s72-c/PB030231.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-2106058754148250373</id><published>2008-11-03T18:33:00.009+01:00</published><updated>2008-11-05T17:24:08.899+01:00</updated><title type='text'>Tolu czyli luz pod palmami</title><content type='html'>Jestem juz w Cartagenie, ale mam jeszcze zaleglosci we wpisach o Tolu wiec juz spiesze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tolu nie ma opisanego w zadnym przewodniku - co w prosty sposob oznacza, ze nie ma tu zachodnich turystow. Nie nalezy powiedziec, ze nie ma bialych - bo biali to przeciez tez mieszkancy Kolumbii (i to co bardziej zamozni). Pytajac innych turystow w Medellin i Bogocie nic nie wiedzieli na temat Tolu.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRHAEbgpWVI/AAAAAAAAAFE/4IJQ_govgaU/s1600-h/PB010087.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRHAEbgpWVI/AAAAAAAAAFE/4IJQ_govgaU/s200/PB010087.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5265200621709515090" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Trafilem tu przez strone hosteltrail.com gdzie upatrzylem sobie fajne miejsce Villa Babilla. Z Medellin spoznilem sie na ranne autobusy i jechalem niestety wieczorem. Bylem na miejscu o 4 w nocy. Jeszcze przed wyjazdem paru sie krzywilo, ze nocny przyjazd do lipa, ale napisalem do tej Villi maila ze bede w nocy i lo siento.&lt;br /&gt;Po wyjsciu z busa, nie - to nie byl bus tylko zamrazarka na kolkach - temperatura w srodku jakies 12stopni - klima na maksa! Siedzialem w zimowej czapce do ktorej pakuje zawsze Canona. Zimno jak pies, zatoki rozwalilem sobie tak, ze o 4 rano mialem zapchate zatoki, zatkane uszy i prawie nic nie slyszalem. Gitowi z bicitaxi wyszeptalem tylko ´Quisiera ir para Villa Babilla, calle veinte´ na szczescie zaczail i za chwile bylem pod chatka. Wlasciciel otworzyli mi i pokazal pokoik. Calkiem przytulny z lazienka, ale tej nocy interesowalo mnie tylko lozko. Caly nastepny dzien dochodzilem do siebie po ten zamrazarce, zakatarzony kisilem sie w hamaku. &lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt; &lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/VN4DkFEVAO4"&gt; &lt;/param&gt; &lt;embed src="http://www.youtube.com/v/VN4DkFEVAO4" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350"&gt; &lt;/embed&gt; &lt;/object&gt;&lt;br /&gt;Nastepnego dnia pozwiedzalem troche miasteczko, jest tak jak widzicie na filmiku. Bardzo karaibsko, luzik, kupa sprzedawcow ulicznych i wielki glosnik zapodajacy merenge prawie z kazdego sklepu. Na poczatku bylem lekko przestraszony, ze jestem jedynym obcym w miescie, ale po wypelnieniu zoladka wielka ryba i poobserwowaniem ruchu ulicznego jakos odzyskalem odwage. Aparacik w reke i haja na sesje zdjeciowa. Chodzilem tak do zmroku, potem wrocilem na moja Ville. Nastepnego dnia wybralem sie na wycieczke do blotnego wulkanu. Wulkan to duzo powiedziane, po prostu jest to dziura w ziemi wypelniona blotem. Faktycznie odpowiada definicji, bo bloto wydobywa sie spod ziemi. &lt;br /&gt;Pal licho definicje, najwazniejszym wyzwaniem bylo dotarcie na miejsce. Dostalem instrukcje na kartce od Margarity z Villi. Najpierw wez busik z placyku do wioski Covenias. Potem przesiadz sie na busik do San Antero ale powiedz ze chcesz wysiasc przy wulkanie. Potem wez mototaxi na plaze. z Plazy musisz wrocic do miasteczka, czyli nastepnym mototaxi do miejsca gdzie odjezdza busik do Covenias. Dalej dasz rade. Que !?! 8-O&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRHCGZY_IrI/AAAAAAAAAFM/JXU5CtkZ51c/s1600-h/PB020153.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRHCGZY_IrI/AAAAAAAAAFM/JXU5CtkZ51c/s200/PB020153.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5265202854523511474" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Miotalem sie ze 2 godziny zanim wyszedlem z hoteliku. Jazda po dziczy mnie czeka.&lt;br /&gt;Najpierw Donde tomo el bus para Covenias? Usmiech goscia rozwial moje watpliwosci. Aqui, esta plazita! I poszlo jak bulka z maslem. Proste pytania, proste odpowiedzi. Powolutku do przodu az dotarlem na miejsce. Ludziska bardzo sympatyczni i pomocni. Jak pytalem skad odjezdza busik, to prowadzili mnie na miejsce jak 5 latka i mowili - Aqui, espera diez minutos.&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt; &lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/mUY5_oODy4s"&gt; &lt;/param&gt; &lt;embed src="http://www.youtube.com/v/mUY5_oODy4s" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350"&gt; &lt;/embed&gt; &lt;/object&gt;&lt;br /&gt;Bylem, kapalem sie w blocie, w morzu, wrocilem na miejsce gdzie zjadlem w tej samej knajpce rybe. I okazalo sie, ze jest tak jak w Azji - za drugim razem juz jestem ich amigo. Przybijaja piatke, przynosza piwo. Co ciekawe, za pierwszym razem skasowali mnie 20tys peso(jakies 20zl), za drugim razem bylo wiecej jedzienia i zaplacilem tylko 14tys peso. Ciekawe czy nastepnym razem bym zszedl ponizej 10tys...&lt;br /&gt;I tak, po tescie w Tolu jestem juz prawie pewien -- jakos sie bede potrafil dogadac, przynajmniej jesli chodzi o podstawy transportowe, gdzie, co i za ile. Czyli calkowita podstawa, ale od czegos trzeba zaczac.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRHChN9aqSI/AAAAAAAAAFU/J_dEPAwSucA/s1600-h/PB010132.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRHChN9aqSI/AAAAAAAAAFU/J_dEPAwSucA/s200/PB010132.jpg" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5265203315311552802" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;PS. Jeszcze w Medellin wzialem sobie 1 godzine hiszpanskiego. Zapisalem wczesniej zagadnienia na ktore oczekuje odpowiedzi, aby nie byla to tylko jalowa lekcja z ksiazki. O dziwo wiedza ktora nauczyla mnia Marta nie poszla w las. Gdzies tam z glebi glowy wyciagnelem zapomniane slowa i kontrukcje zdan. Bardzo mi to pomoglo bo szybko zalapalem. Moja profesora powiedziala mi na koniec. Practicir mucho!!&lt;br /&gt;PS2. Przygotowuje ogolne spostrzezenia o Kolumbii, bedzie po trochu o transporcie, przyrodzie, KOBIETACH i takie tam subiektywne wrazenia. Nie chce jednak wrzucac tego w polowie kolumbii, przyjdzie czas na podsumowania gdy bede ruszal stad do nastepnego kraju.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-2106058754148250373?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/2106058754148250373/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=2106058754148250373' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2106058754148250373'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/2106058754148250373'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/11/tolu-czyli-luz-pod-palmami.html' title='Tolu czyli luz pod palmami'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SRHAEbgpWVI/AAAAAAAAAFE/4IJQ_govgaU/s72-c/PB010087.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-1717405522817129284</id><published>2008-11-02T22:38:00.003+01:00</published><updated>2008-11-02T22:46:29.394+01:00</updated><title type='text'>Smak karaibow</title><content type='html'>Pozdrowienia znad morza karaibskiego, gdzie lato sie nie konczy i ludzie maja generalnie wszystko w D.. internet jest tu mizerny, klawisze wypadaja z klawiatury ale to niewazne. wazne ze jest wreszcie cieplo 30st. kapalem sie dzis w blotnym wulkanie. cale przezycie jest niesamowite, ale polowa atrakcji to dotarcie do tego wulkanu. jako wybitnie znajacy jezyk hiszpanski dalem sobie rade - dwoma busikami i moto-taxi. wrzuce foty jak bede siedzial przy czyms bardziej znosnym.&lt;br /&gt;generalnie kolumbia jest fajnym krajem. ludzie mili i pomocni, zwlaszcza jak zagaduje sie ich po hiszpansku. mozna przynajmniej tutaj spokojnie poruszac sie po zmroku, natomiast turystyka jest tylko lokalna. cos mi sie wydaje ze jestem jednym z nielicznych gringos tutaj.&lt;br /&gt;jutro ruszam do cartageny, stamtad napisze cos wiecej i zapewne wrzuce jakies foty.&lt;br /&gt;3majcie sie.&lt;br /&gt;jak pogoda w kraju?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-1717405522817129284?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/1717405522817129284/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=1717405522817129284' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/1717405522817129284'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/1717405522817129284'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/11/smak-karaibow.html' title='Smak karaibow'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-8535547132132123483</id><published>2008-11-02T01:24:00.001+01:00</published><updated>2008-11-02T01:24:45.988+01:00</updated><title type='text'>Tolu</title><content type='html'>jestem nad morzem. Jest tu pieknie ale nie mam dostepu do sieci.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-8535547132132123483?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/8535547132132123483/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=8535547132132123483' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/8535547132132123483'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/8535547132132123483'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/11/tolu.html' title='Tolu'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-1940244089920190914</id><published>2008-10-29T20:45:00.001+01:00</published><updated>2008-10-29T20:48:44.451+01:00</updated><title type='text'>Filmik z Bogoty</title><content type='html'>No i jest obiecany filmik. Jakosc nie zachwyca, a strasznie sie nameczylem aby go wrzucic. Docencie wiec!!&lt;br /&gt;&lt;object width="425" height="350"&gt; &lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/j3PgBlfJ0Ic"&gt; &lt;/param&gt; &lt;embed src="http://www.youtube.com/v/j3PgBlfJ0Ic" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="350"&gt; &lt;/embed&gt; &lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-1940244089920190914?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/1940244089920190914/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=1940244089920190914' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/1940244089920190914'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/1940244089920190914'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/10/filmik-z-bogoty.html' title='Filmik z Bogoty'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-8138173348391313475</id><published>2008-10-29T03:13:00.006+01:00</published><updated>2008-10-29T16:55:55.247+01:00</updated><title type='text'>Dzien w Bogocie i piekna jazda do Medellin</title><content type='html'>Wczoraj w Bogocie, dzis po przepieknej 10 godzinnej trasie jestem w Medellin. Napisze wiecej niebawem, bo zasiadlem tylko na chwile do kompa. Jest co opowiadac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bogota to generalnie duze, zawalone ludzmi miasto. Maja sprawny system komunikacji, zamiast metra po wydzielonych pasach jezdza autobusy ktore nie stoja w korkach i maja specjalne przystanki (wygladaja jak perony). Nic specjalnego w miescie nie ma, w sensie jakichs atrakcji turystycznych. Muzeum zlota bylo zamkniete, stara katedra tez, o czym poinformowal mnie straznik z kalachem przed drzwiami. Widac duzo umundurowanej policji i chyba wojska - w centrum sa jakies rzadowe obiekty. Wczuwam sie w klimat, ktory jest tu bardzo specyficzny.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SQiDvwUYmMI/AAAAAAAAAEs/8ghGluhDHus/s1600-h/PA270020.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SQiDvwUYmMI/AAAAAAAAAEs/8ghGluhDHus/s200/PA270020.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5262601021029914818" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Pojadlem sobie lokalnych specjalow - okazalo sie, ze jedzienie "na ulicy" jest tansze niz kupowanie chleba i dodatkow w sklepie. Jadlem cos co sie nazywa Empanadas, takie duze pierozki wypelnione ryzem i np. kurczakiem. Macza sie to do smaku w sosach. Mi najbardziej smakowalo z Guacamole, ostro-kwasny sosik - pycha.&lt;br /&gt;Jetlag zwalil mnie do lozka tuz po zachodzie slonca, czyli o 18 lokalnego czasu. Wszystko fajnie, ale moj organizm jeszcze pracuje w czasie europejskim, co oznacza, ze o 5 rano jestem na maksa wyspany, a 6 wieczorem ziewam jak po polnocy. Za pare dni napewno to mi minie. Lekarstwem na to zapewne bylaby ostra impreza, ale akurat z paroma koreanczykami nie da sie niczego konkretnego rozkrecic, a samemu wieczorem nie mialem zamiaru wychodzic na miasto.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SQiFTUKrnGI/AAAAAAAAAE0/oyjViV6FIpI/s1600-h/PA270045.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SQiFTUKrnGI/AAAAAAAAAE0/oyjViV6FIpI/s200/PA270045.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5262602731459943522" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Czas bylo zmykac z tego miasta, tyle jeszcze miejsc w Kolumbii przede mna. Na dworcu autobusowym zaraz za wejsciem krzyczy jakis chlopak: "Senior! Medellin?" Skad wiedzial ze tam chce jechac? Cos tam nawija i zrozumialem tylko "diez minutos" i "cuarenta mil pesos". Tak lubie - wpadam i bez zbednego kombinowania mam juz bilet w reku i plecak w luku bagazowym. Autobus ekstra-klasa, siedzenia wygodne, klima jak w zamrazarce. Jedziemy. Z 2600m plaskowyzu na ktorym znajduje sie Bogota wpadamy nagle w gesta mgle i serpentynami w dol. Moja cyfrowka pokazuje nagle 1500mnpm (taka jest swietna!!) i jedziemy w zielonej dolinie otoczonej gorami. Potem znow wspinamy sie w gore po zboczu kolejnego lancucha. I tak pare razy, w miedzyczasie pokonujac szeroka doline Rio Magdalena i sama rzeke. Co ciekawe - most na rzece pelny jest wojskowych i jest zakaz fotografowania. Po drodze co jakis czas sa plakaty reklamowe - "Viaje securos" i pod spodem tekst ze armia czuwa nad twoim bezpieczenstwem. Rzeczywiscie, co kilka km stoi sobie chlopak w mundurku, chelmie i z wiekszym od niego kalachem u boku. Nie wiem ile by zdzialal gdyby zostal zaatakowany przez oddzialy guerillas, ale przynajmniej robi dobre wrazenie. Poznym wieczorem docieram do Medellin. Miasto wyglada znacznie lepiej niz Bogota, poza tym z dworca autobusowego jest 2 kroki do metra. Metrem docieram na zapisana wczesniej stacje i po krotkim spacerku jestem przy dzwiach Black Sheep Hostel. Tu bede nocowal.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SQiFkYSxXBI/AAAAAAAAAE8/Lbqm3F4U34Q/s1600-h/PA280074.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SQiFkYSxXBI/AAAAAAAAAE8/Lbqm3F4U34Q/s200/PA280074.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5262603024625392658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zdjecie jest rozmyte, ale patrzcie na tych dwoch rowerzystow. Uczepili sie ciezarowki i jada za darmocha, pod gorke. Udalo mi sie tylko tych uchwycic, ale sporo jest takich kaskaderow.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmmm... tyle popisalem i przydalby sie jakis filmik. Mam ich klika, ale mam problem z wgraniem ich na siec. Bede probowal jeszcze potem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-8138173348391313475?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/8138173348391313475/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=8138173348391313475' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/8138173348391313475'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/8138173348391313475'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/10/dzien-w-bogocie-i-piekna-jazda-do.html' title='Dzien w Bogocie i piekna jazda do Medellin'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SQiDvwUYmMI/AAAAAAAAAEs/8ghGluhDHus/s72-c/PA270020.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-348902399763506561</id><published>2008-10-27T04:06:00.006+01:00</published><updated>2008-10-27T04:36:20.599+01:00</updated><title type='text'>Doleciane</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SQUybVDszwI/AAAAAAAAAEc/XH8IlEEttlE/s1600-h/PA260007.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SQUybVDszwI/AAAAAAAAAEc/XH8IlEEttlE/s200/PA260007.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5261667184742813442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pozdrowienia z nowego kontynentu. Dwoma podniebnymi autobusami dotarlem w koncu do Bogoty... Ale niczym...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Barcelonie dostalem sie grzecznie do check-inu i pani w straszliwie lamanym angielskim oznajmila mi, ze niestety nie moge poleciec do Kolumbii, poniewaz nie mam biletu powrotnego. Jakos nie bardzo moglem to skumac i stalarem sie wytlumaczyc, ze mam zamiar wyjechac z Kolumbii po ladzie, a bilet to sobie na pewno kiedys kupie, ale nie z Kolumbii. Nic z tego. Aby wjechac do Ameryki Poludniowej trzeba miec bilet powrotny. Lo siento.&lt;br /&gt;Poszedlem wiec do okienka Avianki, mojego przewoznika, upewnic sie czy mnie nie robia w jajko. Okazalo sie ze biuro Avianca wspoldzieli z Lotem i pani okienku mowi po polsku. Jaka ulga :-) I faktycznie - turysta bez wizy pobytowej musi miec bilet powrotny, ale obojetnie skad i kiedy. Dobrze, ze jeszcze w domu sprawdzalem mozliwosci powrotow wiec nie musialem specjalnie dlugo sie zastanawiac. Poszedlem do okienka Lufthansy i juz po chwili mialem bilet z Salvadoru do Berlina a takze karte obciazona na 700euro :-( No coz, moze lepiej jak sprawa wyszla w Barcelonie, a nie u celnika w Bogocie.. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SQUwsG4G6RI/AAAAAAAAAEU/2uickcrAPX8/s1600-h/PA260010.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SQUwsG4G6RI/AAAAAAAAAEU/2uickcrAPX8/s200/PA260010.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5261665273970616594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Co ciekawe, zaden celnik potem nie sprawdzal mi tego biletu. Wiec jednak sciema? Cholera wie, niemniej jednak wracam 5 marca i przynajmniej nie musze sie juz martwic o bilet powrotny, a ten papierek moze sie jeszcze przydac.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SQUzE_uLOqI/AAAAAAAAAEk/BE8ZkvLrjAo/s1600-h/PA260011.JPG"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 200px; height: 150px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SQUzE_uLOqI/AAAAAAAAAEk/BE8ZkvLrjAo/s200/PA260011.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5261667900569893538" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Oto widok z okienka mojego hosteliku. Mile powitanie mi zrobili, dali piwo i pokazali gdzie wszystko jest okolo domu. Z prysznica o dziwo pokapala ciepla woda, wiec wygladam i pachne spowrotem jak ludzie.&lt;br /&gt;Problemem na razie jest moj gorzej-niz-kulawy hiszpanski. Nic nie kumam, szczegolnie jak cos tam mamrocza pod nosem. w 50% pytanie 'hablas ingles?' konczy konwersacje :-) To akurat byl dobry chwyt w przypadku celnikow. Wbili mi pieczec na 60 dni i fuera!&lt;br /&gt;Chyba bede musial w miare mozliwosci wziac jakies lekcje. Tutaj mozna przejsc szybki tygodniowy kurs - obadam jutro czy moze byc szybki-jednodniowy :-)&lt;br /&gt;Na razie ide spac, zyje jeszcze czasem polskim i to letnim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Aha! Niby pareset kilometrow od rownika, a jest tu tylko 15stopni! Mozna jednak im to wybaczyc, jestem na wysokosci 2600m. A co mnie czeka znajdziecie &lt;a href="http://weather.yahoo.com/Bogota-Colombia/COXX0004/forecast.html?unit=c"&gt;tu&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-348902399763506561?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/348902399763506561/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=348902399763506561' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/348902399763506561'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/348902399763506561'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/10/doleciane.html' title='Doleciane'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SQUybVDszwI/AAAAAAAAAEc/XH8IlEEttlE/s72-c/PA260007.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4514361301106733151.post-6606776476497951699</id><published>2008-10-25T16:24:00.005+02:00</published><updated>2008-10-25T20:10:46.378+02:00</updated><title type='text'>Szał pakowania</title><content type='html'>Plecak na kanapie zalegał już od dobrych dwóch tygodni, ale oczywiście pakowanie robię na ostatnią chwilę. Do jakich kompromisów dochodzi: 3 pary skarpetek + 5 par gaci, czy może tylko 2 pary skarpetek a więcej gaci? Kąpielówki długie, a może też krótkie? Cztery kopie paszportu, gdzie je wszystkie trzymać, aby każda była oddzielnie? Kurde, jeszcze nie naładowałem baterii do aparatu!! No i przyzwoicie jest jechać z wyczyszczonym obiektywem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SQMscbRtCOI/AAAAAAAAAEM/8skyaecPsuI/s1600-h/PA250001.JPG"&gt;&lt;img style="clear:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 240px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SQMscbRtCOI/AAAAAAAAAEM/8skyaecPsuI/s320/PA250001.JPG" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5261097656568842466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Zaczyna się... czuję lekką ekscytację i taki szmer niepokoju, jak zwykle przed wyprawami. Niby już nie pierwszyzna, ale w sumie całkiem nowy kontynent i ludzie zupełnie inni mentalnie niż np. Azjaci.&lt;br /&gt;Jutro Bogota... cholera wyjdzie już po zmierzchu. Byle z lotniskowego szału dostać się do hotelu, nie nacinając się na powitanie na jakiś kanał. Bagaż, kasa i heja. W Polsce będzie to około 3 w nocy poniedziałkowej. Będę zryty jak brona w PGR. Ale na wakacje na Kanarach bym nie zamienił :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;EDIT 20:09 :&lt;/span&gt; Bardzo ładnie się spakowałem. Generalnie cały bagaż waży 15,1kg. Do zapamiętania również moja waga: 103,3kg :-))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4514361301106733151-6606776476497951699?l=gringozaor.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://gringozaor.blogspot.com/feeds/6606776476497951699/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=4514361301106733151&amp;postID=6606776476497951699' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/6606776476497951699'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4514361301106733151/posts/default/6606776476497951699'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://gringozaor.blogspot.com/2008/10/sza-pakowania.html' title='Szał pakowania'/><author><name>zaor</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12253852535673896741</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='26' height='32' src='http://www.republika.pl/zaor/images/mojefoto.png'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_heyvuqUALlg/SQMscbRtCOI/AAAAAAAAAEM/8skyaecPsuI/s72-c/PA250001.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry></feed>
